• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Temat: Motoryzacja

Pokłosie afery w VW. Jeden człowiek na czele dwóch motoryzacyjnych gigantów

Szef Volkswagena stanął na czele rady nadzorczej Audi Odtwórz: Szef Volkswagena stanął na czele rady nadzorczej Audi
Foto: wikimedia.org/ (CC BY 3.0)/ Volkswagen AG | Video: TVN24 BiS Foto: Matthias Mueller szef VW stanął na czele rady nadzorczej Audi | Video: Szef Volkswagena stanął na czele rady nadzorczej Audi

Matthias Mueller, który stanął na czele Volkswagena po ujawnieniu skandalu wokół manipulacji testami spalin w autach tego koncernu, został w czwartek mianowany na szefa rady nadzorczej spółki Audi, która wchodzi w skład koncernu Volkswagen.

Mueller, mianowany pod koniec września na prezesa grupy 12 marek należących do Volkswagena, "wszedł do rady nadzorczej Audi AG i objął jej przewodnictwo ze skutkiem natychmiastowym" - głosi komunikat wydany przez Audi.



Mueller jest więc także i na tym stanowisku następcą Martina Winterkorna, który złożył dymisję w połowie listopada, kilka tygodni po zrzeczeniu się stanowiska prezesa koncernu Volkwagen.

Afera spalinowa

Skandal ze zmanipulowanym oprogramowaniem wybuchł we wrześniu. W USA tamtejsza federalna Agencja Ochrony Środowiska (EPA) ustaliła, że oprogramowanie zainstalowane w ponad 480 tys. pojazdów Volkswagena z silnikiem dieslowskim uaktywnia system ograniczania emisji spalin (przestawianie silnika na szczególnie oszczędny tryb pracy) tylko na czas oficjalnych pomiarów testowych.

Oznacza to, że w normalnych warunkach pojazdy Volkswagena z silnikami dieslowskimi mają lepsze osiągi, ale zanieczyszczają powietrze o wiele bardziej niż to dopuszczają przepisy w USA.

Nieco później okazało się, że problem dotyczy też samochodów Volkswagena sprzedawanych w Europie. Volkswagen ogłosił, że wezwie do modyfikacji ok. 8,5 mln aut w UE, w tym 2,4 mln w Niemczech. Matthias Mueller ocenia, że naprawienie szkód wynikłych ze skandalu zajmie firmie 2-3 lata. Akcja usuwanie nieprawidłowości rozpocznie się w styczniu.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane