• rozwiń

Raport: Davos 2017

Roboty zastąpią nas w pracy. "To się już dzieje"

Roboty nas zastąpią w pracy. "Nie powinno nas to martwić" Odtwórz: Roboty nas zastąpią w pracy. "Nie powinno nas to martwić"
Foto: Shutterstock Foto: Roboty coraz częściej zastępują ludzi w różnych branżach | Video: Roboty nas zastąpią w pracy. "Nie powinno nas to martwić"

- Zastępowanie nas przez roboty nie powinno martwić, chodzi o to, byśmy odpowiednio twórczo i mądrze zagospodarowali swoje moce przerobowe - wskazywał na antenie TVN24BiS prof. Ryszard Tadeusiewicz z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. - Sztuczna inteligencja jest nieuchronna i co więcej ona niedługo przekroczy możliwości człowieka - dodał.

Amerykański profesor Stephen Hawking po raz kolejny nas ostrzega. Jego zdaniem automatyzacja w fabrykach może oznaczać, że w niektórych branżach ludzie będą całkowicie zastępowani przez roboty. Stoją za tym także twarde dane. Trzech na dziesięciu największych pracodawców na świecie już rozpoczęło proces zastępowania pracowników robotami.

Z kolei raport Citi Banku przygotowany w lutym 2016 roku we współpracy z naukowcami wskazuje, że aż 47 proc. miejsc pracy w USA jest zagrożonych automatyzacją, w Wielkiej Brytanii jest to 35 proc., a w Chinach odsetek "zagrożonych" miejsc pracy sięga 77 proc.

Roboty w każdej sferze życia

Te dane komentował gość TVN24BiS - prof. Ryszard Tadeusiewicz z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie

- Automatyzacja i robotyzacja wkracza praktycznie do wszystkich obszarów działalności - mówił profesor. - Najwcześniej to się wydarzyło w przemyśle czy produkcji seryjnej (np. taśmowej produkcji samochodów), ale roboty pojawią się także i w rolnictwie, w szpitalach jako roboty chirurgiczne czy roboty wspomagające prace personelu - dodał.

Tańszy, niezawodny, precyzyjny, szybszy

- Automatyzacji i robotyzacji podlegają w chwili obecnej nieomal wszystkie zawody i nieomal wszystkie sfery ludzkiej działalności - ocenił prof. Tadeusiewicz. - Proces utraty pracy na rzecz maszyn będzie także miał miejsce i on jest chyba nieodwołalny ze względu na to, że robot jest tańszy niż robotnik, bardziej niezawodny, precyzyjny, szybki. Wobec tego pracodawca, a w szczególności producent jest zainteresowany tym, żeby zastąpić pracownika robotem i to się będzie działo - dodał.

Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos przedstawiono listę zawodów, które z dużym prawdopodobieństwem zostaną zastąpione przez roboty. Wśród nich znaleźli się m.in.: recepcjoniści, kierowcy taksówek, pracownicy ochrony, sprzedawcy w punktach z fast-foodem i kucharze.

- Nie dziwmy się, że możemy niedługo wsiąść do taksówki i sobie porozmawiać właśnie z robotem zamiast kierowcą - mówił prof. Tadeusiewicz.

Zmiany w stronę przyjemności

Prof. Tadeusiewicz przypomniał, że w XIX wieku ludzie także mieli podobne wątpliwości do tych, które towarzyszą nam obecnie. W czasach rewolucji przemysłowej wielu pracowników protestowało przed wdrażaniem nowo wynalezionych technologii w obawie o utratę pracy.

- Zmienia się struktura zatrudnienia. W tej chwili powstają działy gospodarki, których wcześniej nie było m.in. właśnie ze względu na to, że ludzie byli przywiązani do swoich stanowisk pracy, do zadań, żebyśmy mieli określone dobra materialne. Oni są w tej chwili zastępowani przez roboty, ale z kolei stają się źródłem zatrudnienia dla siebie i innych ludzi w obrębie czegoś, co się nazywa "przemysł czasu wolnego". Dawniej tego nie było, bo i tego czasu wolnego było bardzo niewiele - komentował profesor.

Zdaniem prof. Tadeusiewicza dziś usługi związane z turystyką, hotelarstwem, grami komputerowymi, mogą zastąpić działalność produkcyjną.

- Sztuczna inteligencja już jest - mamy ją w telefonach komórkowych, które usiłują nam podpowiadać przy pisaniu SMS-a, jakie następne słowo chcemy napisać już po naciśnięciu jednej czy dwóch literek. Elementy sztucznej inteligencji mamy w różnego rodzaju systemach wyszukiwania informacji - mówił prof. Tadeusiewicz.

"To nic nowego"

- Sztuczna inteligencja to nie jest nic specjalnie nowego. Jest tylko kwestia tego, jak dalece ona będzie penetrowała rynek pracy - dodał.

Gość TVN24BiS zaznaczał, że roboty będą zastępować nie tylko pracowników fizycznych - będzie to dotyczyło także tych umysłowych.

- Do tej pory było takie przekonanie, że automatyzacja, robotyzacja wyprze tzw. niebieskie kołnierzyki, czyli robotników. Natomiast w chwili obecnej poprzez sztuczną inteligencję głównie zagrożone są stanowiska pracy tych białych kołnierzyków, czyli urzędników, ludzi zajmujących się pracą umysłową - mówił prof. Tadeusiewicz.

Zdaniem profesora, sztuczna inteligencja jest nieuchronna i niedługo przekroczy możliwości człowieka.

- Już teraz programy oparte na sztucznej inteligencji wygrywają w szachy i to postępuje w lawinowym tempie. To jest ogromne przyspieszenie cywilizacyjne w tej chwili - mówił profesor AGH.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
swój
Automatyzacja cały czas postępuje,coraz mniej miejsc pracy będzie to normalne,kiedys rów czysciło 20-30 ludzi ze szpadalkami dzis wjezdza koparka i 1 człowiek i zrobi wiecej jak masa ludzi wczesniej. Dlatego państwa socjalne będą i tyle czy tego chcemy czy nie.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane