• rozwiń
    • WIG20 2369.70 +2.04%
    • WIG30 2704.85 +1.75%
    • WIG 60390.57 +1.54%
    • sWIG80 11478.29 0.00%
    • mWIG40 4108.10 +0.76%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:02

Dostosuj

Tay zaskoczyła internautów. Czy igramy ze sztuczną inteligencją?

Sztuczna inteligencja rasistką? "To wypadek przy pracy" Odtwórz: Sztuczna inteligencja rasistką? "To wypadek przy pracy"
Foto: TVN24 BiŚ | Video: TVN24 BiS Foto: Tay szybko stała się rasistką | Video: Sztuczna inteligencja rasistką? "To wypadek przy pracy"

Nie boję się sztucznej inteligencji. Myślę, że to jest coś, co jest nieuniknione, ale też coś, co jest przyszłością komputerów i w ogóle technologii - powiedział w TVN24 BiS Przemysław Pająk ze Spider's Web. Podkreślił, że zagrożenie wymknięcia się spod kontroli sztucznej inteligencji istnieje, ale muszą minąć dziesiątki lat, zanim będzie ona w stanie myśleć samodzielnie.

W tym tygodniu należący do Microsoftu chatbot (robot służący do prowadzenia konwersacji z człowiekiem) po zaledwie 24 godzinach działania - wprawił wszystkich w osłupienie. Sztuczna inteligencja nazwana Tay odpowiadała na pytania używając ekstremalnie rasistowskich określeń, chwaliła Adolfa Hitlera i Donalda Trumpa. Gigant technologiczny, wyraźnie zawstydzony, postanowił ją wyłączyć.

Wypadek przy pracy

- Ja myślę, że to jest wypadek przy pracy, bo projekt jest bardzo ciekawy - ocenił na antenie TVN24BiS Przemysław Pająk ze Spider's Web - Microsoft prowadzi przecież wiele takich projektów - dodał gość, przypominając inną inicjatywę technologicznego giganta - Cortanę.

W opinii Pająka, Tay była projektem pobocznym i według niego skala problemu jest zaskakująca - zaznaczył.

Incydent z Tay stawia pytanie, czy problem leży w nas, czy raczej w sztucznej inteligencji. - Myślę, że to jest wypadkowa wszystkich rzeczy - stwierdził Pająk. - Naturalnym jest, że jeśli wypuszcza się na rynek narzędzie, które ma zbierać różne dane, ludzie będą je testować w sposób najbardziej radykalny i będą pytać o najgorsze rzeczy - komentował.

Przemysław Pająk uznał, że ten epizod jest "trochę kompromitujący dla Microsoftu, natomiast na pewno nie będzie skutkować przerwaniem badań".

- Projekt miał pokazać, czy algorytm będzie się uczył odpowiadać tak jak Millenialsi. Bot miał miał być 19-letnią dziewczyną, która ich reprezentuje i odpowiada tak, jak mówią jej rówieśnicy. Pomysłodawcy tego przedsięwzięcia nie przewidzieli, że rzuci się nagle cała internetowa masa, żeby testować, co można zrobić z tym algorytmem - skomentował.

Zdaniem redaktora naczelnego Spider's Web, skutki są o tyle zaskakujące, że podobny projekt Microsoft rozwija także w Chinach na tamtejszych serwisach społecznościowych. - Tam podobny bot, także kobiecy, funkcjonuje od dawna. Korzysta z niego na co dzień 20 mln ludzi i do podobnych ekscesów nie dochodziło - wyjaśniał.

Bez obaw

Jego zdaniem nie należy podchodzić do sztucznej inteligencji z obawami. - Nie boję się sztucznej inteligencji. Myślę, że to jest coś, co jest nieuniknione, ale też coś, co jest przyszłością komputerów i w ogóle technologii - stwierdził gość TVN24BiS, podając przykłady świadczące o zaawansowanym etapie prac nad AI, takie jak: samojeżdżące samochody w USA czy komputery, pokonujące najlepszych graczy w logicznych grach.

- Rozwój sztucznej inteligencji jest dostrzegalny także w sieciach społecznościowych. Facebook ogłosił, że boty pojawią się także w Messengerze. Będą mogły obsługiwać nas na różne sposoby - np. podczas załatwiania spraw w urzędzie - dodał.

Podkreślił, że zagrożenie wymknięcia się spod kontroli sztucznej inteligencji istnieje, ale musi minąć dziesiątki lat, zanim sztuczna inteligencja będzie w stanie myśleć samodzielnie. - To jest komputer. Ile włożymy do niego, tyle będzie w stanie wydawać - powiedział.

Ofiara hejtu

W opinii gościa TVN24 BiS w tej chwili mowa nienawiści tak bardzo zalewa media społecznościowe, że czasem trudno "wyłuskać" z nich najważniejsze informacje, wypowiedzi autorytetów moralnych. - I trochę ta sztuczna inteligencja Microsoftu padała ofiarą tej masy hejtu, który codziennie jest w mediach społecznościowych produkowany - wyjaśnił.

Jak podkreślił są to jednak zdarzenia, który na razie w małym stopniu dotyczą Polski. - Żadna z tych sztucznych inteligencji, tzw. asystentów głosowych - Cortana, Siri, bot Microsoftu - nie są dostępne jeszcze w języku polskim. Google Now to jedyny asystent dostępny po polsku. Na razie to nie jest nasz problem - mówił.

Stwierdził, że Polska ma duże zasługi zarówno w rozwoju robotyki jak i sztucznej inteligencji. - Polski syntezator mowy IVONA, kupiony przez firmę Amazona, jest jednym z  najważniejszych narzędzi, które pozwala na analizę mowy w czasie rzeczywistym i przekazywanie jej do sztucznej inteligencji - powiedział.

Stworzona przez programistów sztuczna inteligencja miała czatować z internautami. W ciągu doby stała się skrajną rasistką:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane