• rozwiń
    • WIG20 2387.85 +1.21%
    • WIG30 2711.51 +1.14%
    • WIG 60330.43 +1.00%
    • sWIG80 10942.81 +0.08%
    • mWIG40 4053.83 +0.54%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:01

Dostosuj

Świat oszalał na punkcie tej gry. Sześć rzeczy, które musisz wiedzieć o Pokemon Go

Foto: PAP/EPA Foto: Gra Pokemon Go cieszy się ogromną popularnością

W ciągu kilku dni dogoniła Twittera pod względem liczby użytkowników i podniosła wartość Nintendo o 7 mld dol. Świat wręcz oszalał na punkcie gry Pokemon Go. To szaleństwo już doprowadziło do wielu niecodziennych i niebezpiecznych sytuacji.

1. Pokemony, czyli co?

Pokemony, czyli "kieszonkowe potwory" (jap. poketto monsuta; ang. pocket monsters) pojawiły się w serii gier firmy Nintendo, tworzonych od 1996 przez Satoshiego Tajiri.Zabawa polegała na przemierzaniu świata i kolekcjonowaniu swojej armii stworków, które potem można było wykorzystać do pojedynków z innymi graczami.

Początkowo gra Pokemon wydana została na przenośną konsolę Game Boy, potem jej bohaterowie trafili też na inne platformy. Seria stała się - obok Mario - jedną z najbardziej dochodowych i udanych w historii japońskiej firmy.

Tak dużą popularność Pokemonów wykorzystano także do stworzenia serialu anime. Produkcję rozpoczęto w 1997 roku w Japonii. Od tego czasu powstało ponad 800 odcinków. Tworzone są również filmy pełnometrażowe oraz odcinki specjalne.

Głównym bohaterem serii jest Ash Ketchum, który wyrusza w podróż, aby zdobyć tytuł Mistrza Pokemon.

Pokemony pojawiają się też w grach planszowych, karcianych i na niezliczonej liczbie gadżetów.

2. Złap je wszystkie

Teraz w rolę Asha możemy wcielić się my sami dzięki nowej grze Pokemon Go, która wykorzystuje tzw. rzeczywistość rozszerzoną (ang. augumented reality).

Gdy gramy w grę, na ekranie smartfona wyświetlany jest obraz z jego kamery, ale wzbogacony o wirtualne elementy. Dzięki temu Pokemony możemy łapać w okolicy naszego domu, w parku, w lesie.

Producentem gry jest Nintendo oraz studio Niantic.

3. Biznesowy supersukces

Gra okazała się gigantycznym biznesowym sukcesem. Po pierwszych recenzjach kurs akcji Nintendo wręcz wystrzelił - w ciągu kilku dni zyskał niemal 25 proc.

W rezultacie wartość rynkowa Nintendo zwiększyła się o 9 mld dolarów.

Szacuje się , że gra - choć jest darmowa - przynosi firmie ok. 1,5 mld dol. zysku dziennie. Wszystko dzięki mikrotransakcjom, których - za realne pieniądze - dokonują gracze. Gracze, których liczba szybko rośnie i jest już liczona w milionach. Aktywnych użytkowników Pokemon Go po paru dniach  jest już prawie tyle co obecnego na rynku od lat Twittera.

4. Kiedy w Polsce?

A wiele wskazuje, że to nie koniec zysków i wzrostów cen akcji japońskiego producenta. Aplikacja jest bowiem obecnie oficjalnie dostępna tylko w USA, Australii i Nowej Zelandii.

Już wkrótce będą z niej mogli jednak skorzystać także mieszkańcy Europy. A jak pokazuje obecna sytuacja zainteresowanie Pokemon Go jest ogromne, zarówno wśród młodzieży, jak i starszych użytkowników, którzy pamiętają pokemony ze słynnej gry na konsole i kreskówki.

Oznacza to, że w najbliższych tygodniach możemy spodziewać się nowej fali grających. Kiedy dokładnie tego nie wiemy. Z jednej strony tak ogromna popularność oznacza zwiększone zyski, ale i większe wymagania dla serwerów. Niantic przyznaje, że obecnie jest ich zbyt mało, by móc udostępnić grę oficjalnie we wszystkich krajach. W tym Polsce.

Na razie polscy gracze muszą czekać, lub korzystać z nieoficjalnych sposobów na zainstalowanie gry, które można znaleźć w sieci. Takie próby mogą być jedna niebezpieczne dla naszego sprzętu i danych. W sieci krążą zainfekowane złośliwym oprogramowaniem kopie gry dla systemu Android, które tylko czekają na niecierpliwych fanów pokemonów.

5. Uwaga na dane

Aby zagrać niezbędne jest zalogowanie. Promowaną przez producenta gry opcją jest logowanie przez konto Google. Portal Niebezpiecznik zwraca jednak uwagę, że wielu graczy nie zauważa, że w ten sposób w ręce producentów oddajemy pełny dostęp do konta Google. Gra żąda bowiem więcej uprawnień niż potrzebuje.

Jeśli jednak ktoś przejmie serwery firmy Niantic, producenta gry, dla milionów graczy na świecie może się to skończyć małą katastrofą, bo pełne uprawnienia oznaczają, że ktoś może m.in. czytać i wysyłać oraz kasować nasze e-maile, czy pobierać i kasować pliki na dysku Google - podkreśla portal Niebezpiecznik.

Choć Google zapowiedziało już, że globalnie obniży aplikacji uprawnienia do niezbędnych w ciągu kilku dni, to najlepszym rozwiązaniem jest zalogowanie się na serwerach gry a nie za pomocą konta Google.

6. Niecodzienne sytuacje

Gra Pokemon Go wymaga poruszania się po okolicy w celu znalezienia i pochwycenia stworków. Doprowadziło to już do kilku niebezpiecznych i niecodziennych zdarzeń.

Amerykańska nastolatka z Riverton w stanie Wyoming za pomocą smartfona poszukiwała postaci z gry, używając popularnej aplikacji. Zamiast tego znalazła zwłoki mężczyzny. Niektóre pokemony są ukryte w takich miejscach, że by je zdobyć potrzebny jest nie lada wysiłek. W rezultacie w sieci już krążą historie o urazach i złamaniach, których doznali użytkownicy Pokemon Go.

Głośno było również o złodziejach, którzy wabili swoje ofiary w odludne miejsca umieszczając tam rzadkie pokemony. Próba ich schwytania kończyła się dla graczy oczywiście stratą telefonu i innych kosztowności.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (6)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
borus87
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Gość504
szlag mnie trafia gdy widze mojego syna bezgranicznie zaangazowanego w szukanie tych pieprzonych Pukemanow. Na przykladzie tej gry doskonale widac, jak latwo jest dac sobie wyprac mozg. To jest jak zambi z telefonem komurkowym w lapie.Nie chce pisac wiecej, bo juz podskoczylo mi cisnienie.
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Centrum pomocy baranom
To jest jednak kraj oszołomów.
Poziom intelektualny tych ludzi to groteska.
  • 3
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
E tam
I to jest straszne bo oni nie są wcale najgłupsi jest kilak krajów gdzie powszechna głupota jest widoczna w każdym aspekcie życia a nie jak tu w zabawie. Zabawkę możesz wyrzucić a w swoim otoczeniu i środowisku musisz żyć. Moje wyrazy szczerego współczucia.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
yogi47
Kilka takich "pokemonów" ostatnio na Wiejskiej widziałem, wcale się nie ukrywają, można nałapać do woli bez większego wysiłku:))
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane