• rozwiń
    • WIG20 2185.65 -0.24%
    • WIG30 2519.27 -0.18%
    • WIG 56772.23 +0.81%
    • sWIG80 11473.97 -0.67%
    • mWIG40 3941.03 +1.71%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 09:01

Dostosuj

Złapał wszystkie pokemony w Ameryce. Teraz wyruszy na inne kontynenty

Foto: DAVID MOIR/PAP/EPA Foto: Gra Pokemon Go podbija cały świat

Nick Johnson z Brooklynu jest prawdopodobnie pierwszą osobą, której udało się złapać wszystkie pokemony dostępne w Ameryce Północnej. Do pełni szczęścia brakuje mu trzech stworków, które znajdują się wyłącznie w Europe, Azji i Australii. Znalazł sponsora, który zapłaci za podróż.

Jak donosi CNN, 28-latkowi podróż na te kontynenty ufunduje jedna z sieci hoteli tak, aby mógł dokończyć dzieła.

Mistrz pokemonów

- Każdy z nas chce złapać je wszystkie i zostać mistrzem pokemonów. To marzenie z dzieciństwa, ale nigdy nie sądziłem, że to przydarzy się mi - powiedział w rozmowie z CNN Johnson.

Pokemon Go miało swoją premierę w Stanach Zjednoczonych 6 lipca. I jak powiedział Johnson, już w pierwszym tygodniu złapał około 135 pokemonów. Wtedy po raz pierwszy zdał sobie sprawę, jak blisko celu się znajduje.

Wszystkie 142 pokemony 28-latkowi udało się złapać niemal dokładnie po dwóch tygodniach od premiery gry. Ostatniego z nich Johnson miał złapać po północy 21 lipca w Central Parku. Towarzyszyła mu grupa osób, które poznał podczas łapaniu pokemonów.

Sieć hoteli pomoże

Jak zaznaczył szczęśliwiec, nieprzespane noce i dnie poświęcone na poszukiwania nowych pokemonów, nie kolidowały z jego pracą, w której spędza około 50 godzin tygodniowo. Johnson pracuje w startupie Applico. W tym czasie dużą wyrozumiałością wykazała się także jego dziewczyna, która razem z nim zbierała stworki. Choć zazwyczaj wracała do domu szybciej.

- Była bardzo pomocna przez ten cały czas - podkreśla Nick Johnson, dodając, że ona sama także jest wielką fanką Pokemonów.

Poszukiwania pokemonów miały zajmować Johnsonowi od 6 do 10 godzin dziennie. Dlatego często kładł się spać dopiero o 4 lub 5 nad ranem. Podczas poszukiwań nie brakowało także szalonych momentów. Jak mówił Johnson, jednego razu wezwał nawet kierowcę Ubera, aby jeździć przez Jersey City w poszukiwaniu pokemona Dratini. - Na szczęście nie zajęło mi to dużo czasu, więc opłata nie była zbyt duża - śmieje się w rozmowie z CNN.

Teraz Johnson chce dokończyć dzieła i złapać trzy pokemony, które nie występują w USA. Chodzi o Mr. Mime, który występuje w Europie, Farfetch'd w Azji, a Kangaskhana w Australii i Nowej Zelandii. Jak informuje CNN, podróż ma mu zafundować sieć hoteli Marriott.

 

Zobacz rozmowę na temat fenomenu Pokemon Go. Gośćmi TVN24 byli socjolog dr Dominika Urbańska-Galanciak oraz Piotr Grabiec ze Spider's Web (19.07.2016):

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
usmiech_prezesa
Znam osobe ktora schudla 25 kilogramow biegajac za Pokemonami. Przedtem siadziala tylko gapiac sie w komputer albo TV. Boze bogoslaw tych, ktorzy wynalezli ta gre!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane