• rozwiń

NIK bije na alarm ws. części masztów telefonii komórkowej. "Nie sprawdzano, jak oddziałują na ludzi"

NIK bije na alarm ws. części masztów telefonii komórkowej. "Nie sprawdzano, jak oddziałują na ludzi"
Foto: Shutterstock Foto: Zdaniem NIK-u niektóre stacje bazowe telefonii komórkowej powstały bez wcześniejszego przeanalizowania, jak oddziałują na sąsiednie nieruchomości

Niektóre stacje bazowe telefonii komórkowej powstały bez wcześniejszego przeanalizowania, jak oddziałują na sąsiednie nieruchomości - twierdzi NIK w najnowszym raporcie. Według izby przepisy nie gwarantowały dokładnego zbadania emisji sygnału na zdrowie i jakość życia ludzi.

NIK wnioskuje o pilne podjęcie inicjatywy legislacyjnej, aby jednoznacznie i kategorycznie doprecyzować procedury budowy stacji telefonii komórkowych i określić warunki ich powstawania, zwłaszcza pod kątem szeroko rozumianego bezpieczeństwa ludzi i środowiska.

Zastrzeżenia

Najwyższa Izba Kontroli zbadała postępowania administracyjne dotyczące lokalizacji, budowy, rozbudowy i instalacji stacji komórkowych, a także to w jaki sposób spełniano standardy ochrony środowiska związane z emisją promieniowania elektromagnetycznego. Kontrola objęła postępowania w wybranych urzędach trzech miast (Krakowa, Warszawy i Lublina) w latach 2009-2014.

Za główny problem uznano to, że nie badano oddziaływania stacji bazowych telefonii komórkowej na sąsiednie nieruchomości w przypadku znacznego (nawet o ponad 800 proc.) zwiększania mocy zainstalowanych anten, ani też w przypadkach zwiększania ich liczby. Oddziaływanie anten na sąsiedztwo analizowano jedynie dla nowo powstających stacji telefonii komórkowej.

Środowisko pominięte

"Niejasne przepisy w tym zakresie sprawiały, że nie było podstaw do weryfikowania, czy stacje komórkowe o zwiększającej się mocy nie wpłyną w niedopuszczalny sposób na sąsiednie tereny, w tym także na możliwość ich przyszłego zagospodarowania. Tymczasem zwiększenie mocy anten powoduje zwiększenie zasięgu oddziaływania pól elektromagnetycznych na otoczenie. Może to wpływać m.in. na ograniczenie praw do tych nieruchomości w związku ze znacznym wzrostem promieniowania elektromagnetycznego w miejscach dostępnych dla ludności" - twierdzi Izba.

Według kontrolerów, administracja architektoniczno-budowlana nie badała oddziaływania promieniowania stacji bazowych telefonii komórkowych na sąsiednie nieruchomości także w sytuacjach, gdy wysokość urządzenia nie przekraczała trzech metrów. Traktowała je po prostu jak urządzenia, bo zgodnie z Prawem budowlanym, stacje do takiej wysokości nie wymagają pozwolenia na budowę, ani nawet zgłoszenia zamiaru wykonania robót budowlanych.

Z raportu wynika, że nie badano także, jak stacje telefonii komórkowej oddziałują na środowisko.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (5)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Łewap
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Yaspi
Przekaźniki są śmiertelnie niebezpieczne. O tym powszechnie wiadomo. Polska to nadal trzeci świat. Tu liczy się tylko kasa, a zdrowie i środowisko jest bez znaczenia.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
OC67
A kto ci każe być współczesnym z telefonem przy uchu.Możesz dalej korzystać tylko z telefonu stacjonarnego jak emeryci.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
OC67
Tylko Binienda określi stopień zagrożenia.Pole do popisu dla PiS,grozi nam uszczuplenie zasięgu telefonii komórkowej,jak średniowiecze to dosłownie.
  • 1
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Yaspi
Szkoda, że PO się nie poPiSała przez 8 lat. Brali łapówki i zgadzali się na wszystko. Jeszcze wiele spraw wyjdzie.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane