• rozwiń
    • WIG20 2177.63 +0.10%
    • WIG30 2509.23 +0.37%
    • WIG 56530.71 +0.38%
    • sWIG80 11473.92 -0.67%
    • mWIG40 3930.62 +1.44%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 15:27

Dostosuj

Temat: Motoryzacja

To Audi stworzył Polak. "Wygląda to jak casting show"

To Audi stworzył Polak. "Wygląda to jak casting show"
Foto: Shutterstock Foto: Szef jednej z grup projektantów Audi, Kamil Łabanowicz tłumaczył jak powstaje samochód

Opracowywanie nadwozia samochodu to proces długi i rozłożony na kilka etapów, podczas których konkurują ze sobą różne zespoły - tłumaczył szef jednej z grup projektantów Audi Kamil Łabanowicz. W Poznaniu zaprezentowano po raz pierwszy w naszym kraju model koncepcyjny E-tron Quattro. Za jego zaprojektowanie odpowiedzialny był właśnie Łabanowicz.

- Proces mniej więcej wygląda jak casting show. Ponieważ jest to zawsze konkurs, który wpływa na konkurencję i stwarza szansę, że będzie można wyselekcjonować najlepszy projekt. Polega to na tym, że rzucany jest na stół pewien projekt (...) i każdy z nas projektantów nadwozi może naszkicować swoją własną wersję. Szkicujemy przez powiedzmy dwa miesiące po czym przychodzą nasi szefowie i wybierają np. pięć wersji - tłumaczył przebieg pierwszych etapów procesu tworzenia nowego nadwozia Łabanowicz.

- Ci, którzy zostali wybrani dalej, zaczynają rysować, bardziej szczegółowo i robimy następnie modele 3D na komputerze. Powstaje takich modeli pięć. (...) Potem odbywa się kolejna prezentacja i są wybierane najlepsze modele 3D przeznaczone do wyrzeźbienia w glinie. Powstają dwa albo trzy modele w skali jeden do jeden. (...) W specjalnym warsztacie modelujemy, razem z zespołem rzeźbiarzy, przez prawie rok. (...) Po tym czasie następuje następna prezentacja, przychodzi zarząd i wybiera jeden projekt, który potem jest dalej rozwijany. Tak naprawdę trzeba poświęcić bardzo dużo czasu, aby znaleźć się w finale i ewentualnie ten projekt wygrać - podkreślał szef jednego z zespołów projektantów Audi.

Innowacja postępuje

Projektant niemieckiego producenta samochodów zwrócił także uwagę, że stosowanie nowych technologii we współczesnych pojazdach wymaga także nowych rozwiązań. Wpływa to też na wielkość nowych aut.

- Przez to, że silniki elektryczne są bardzo małe, daje to możliwości zwiększania bezpieczeństwa pasażerów i np. przechodniów. Jeśli samochód uderzy w pieszego, to ten pieszy będzie miał wystarczająco duży bufor między maską, w którą uderzy, a silnikiem. Jest to jeden z głównych powodów, dla których auta dzisiaj puchną, a rosną ponieważ silników nie da się już zmniejszyć, a odległość między jednostką napędową, która jest twarda jak skała, a punktem uderzenia musi być coraz większy. I co się dzieje? Mamy cały czas ten sam silnik, mamy nowe wymogi, maska wędruje do góry i samochody puchną. Dlatego to nie jest widzimisię projektantów, że samochody stają się coraz większe - dodał zwracając uwagę, że ma to na celu zwiększenie bezpieczeństwa. Podkreślił jednak, że samochody nie mogą rosnąć "w nieskończoność".

Łabanowicz podkreślił, że część projektantów nadal szkicuje odręcznie, jednak coraz powszechniejsze staje się wykorzystanie do tego komputerów i specjalnych elektronicznych urządzeń. - Jestem z pokolenia, które jeszcze rysuje ręcznie i wydaje mi się, że jest to takie rzemiosło, taka prawdziwość w tym wszystkim. (...) O moich młodszych kolegach można też powiedzieć, że rysują na kartce, ale jest ona już elektroniczna. Ja rysuję najczęściej na zwyczajnej pustej kartce - dodał.

Podczas tegorocznych targów motoryzacyjnych w Poznaniu zaprezentowano po raz pierwszy w naszym kraju model koncepcyjny E-tron Quattro. Za jego zaprojektowanie odpowiedzialny był właśnie Łabanowicz.

Targi Motor Show w Poznaniu:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
adamski36
Dzisiejsze auta po 200000 przejechanych kilometrów nadają się już tylko na złom. I to jest celowa robota. A jeżeli coś się zepsuje i chcesz to naprawić to biada tobie.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Andrzej Maliniak
Niech się wezmą lepiej za niezawodność, obecnie robią toytoye - silnik z gwarancją na 100tys. przebiegu. Potem się dziwią ze japonczyki ich detronizuja.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane