• rozwiń

Atakuje aplikacje i kradnie dane. Uwaga na mobilny wirus bankowy

Atakuje aplikacje i kradnie dane. Uwaga na mobilny wirus bankowy
Foto: Shutterstock/Kaspersky Lab Foto: Zmodyfikowany Faketoken ma na swoim koncie już ponad 16 tys. ofiar w 27 krajach

Użytkownicy Androida muszą uważać. Zmodyfikowany mobilny trojan bankowy Faketoken szyfruje dane użytkownika podszywając się pod różne programy igry. Jak informuje Kaspersky Lab potrafi wykraść dane uwierzytelniające z ponad 2 tys. aplikacji finansowych. - Nie zgadzajmy się automatycznie na przekazanie praw i udzielenie zezwoleń, gdy prosi o to aplikacja - radzą eksperci.

Zmodyfikowany Faketoken ma na swoim koncie już ponad 16 tys. ofiar w 27 krajach - najwięcej w Rosji, na Ukrainie, w Niemczech i Tajlandii.

Modyfikację trojana wykryli specjaliści z Kaspersky Lab. Niedawno dodana możliwość szyfrowania danych jest nietypowa, ponieważ większość mobilnego oprogramowania ransomware koncentruje się na blokowaniu samego urządzenia, nie zaś danych, które zwykle posiadają kopie zapasowe zapisane w chmurze.

W przypadku trojana Faketoken dane - łącznie z dokumentami i plikami multimedialnymi, takimi jak zdjęcia i filmy - zostają zaszyfrowane przy pomocy algorytmu AES, który w pewnych okolicznościach może zostać odszyfrowany przez użytkownika bez konieczności płacenia okupu.

Jak to działa?

Podczas procesu wstępnej infekcji trojan żąda praw administratora, zgody na nałożenie się na inne aplikacje lub bycie domyślną aplikacją obsługującą SMS-y - często nie pozostawiając użytkownikom innej możliwości niż spełnienie jego żądania. Uprawnienia te umożliwiają trojanowi między innymi kradzież danych: zarówno bezpośrednio, np. kontaktów i plików, jak i pośrednio, poprzez strony phishingowe.

Trojan ten został stworzony w celu kradzieży danych na skalę międzynarodową: po uzyskaniu wszystkich niezbędnych praw pobiera z serwera kontrolowanego przez cyberprzestępców bazę danych zawierającą frazy w 77 językach dla różnych lokalizacji urządzeń. Są one wykorzystywane do tworzenia wiadomości phishingowych służących do przechwycenia haseł z kont Gmail użytkowników.

Szkodnik potrafi również nałożyć się na Sklep Play firmy Google, prezentując stronę phishingową, która jest wykorzystywana do kradzieży danych dotyczących kart płatniczych. W rzeczywistości trojan ten może pobrać długą listę aplikacji będących celem jego ataków, a nawet szablonową stronę HTML. Badacze z Kaspersky Lab zidentyfikowali listę ponad 2,2 tys aplikacji finansowych, które znajdują się na celowniku wirusa.

Co ciekawe, zmodyfikowana wersja trojana Faketoken próbuje również zastąpić własnymi wersjami skróty aplikacji portali społecznościowych, komunikatorów internetowych i przeglądarek. Nie wiadomo, dlaczego to robi, ponieważ podmienione ikony prowadzą do tych samych legalnych aplikacji.

- Ujawniając to zagrożenie możemy je zneutralizować i pomóc w zabezpieczeniu ludzi ich urządzeń i danych - powiedział Roman Unuchek, starszy analityk szkodliwego oprogramowania z Kaspersky Lab.

Jak się chronić?

Aby zabezpieczyć się przed trojanem Faketoken i innymi podobnymi zagrożeniami należy utworzyć kopie zapasowe wszystkich danych. Nie zgadzajmy się automatycznie na przekazanie praw i udzielenie zezwoleń, gdy prosi nas o to aplikacja. Zastanówmy się, o co prosi i dlaczego. Pamiętajmy również o zainstalowaniu programu antywirusowego na wszystkich urządzeniach i dopilnujmy, aby system operacyjny był zawsze aktualny.

Straciliśmy miliardy przez hakerów. Ofiarami prawie 700 mln ludzi:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
darek6310
cybeeeeeeeeeeeeeeeeeeerrrrrrrrrrrrrrrrrrrprzestęeeeeeeeeeeeeepcy, z d r o w y roz są dek - - ummm uuummm eeeee..... laska nie wie o czym mówi
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane