• rozwiń
    • WIG20 2272.73 +0.52%
    • WIG30 2599.96 +0.50%
    • WIG 59114.08 +0.39%
    • sWIG80 12799.11 +0.31%
    • mWIG40 4241.19 +0.08%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

"Najszybsza zmiana w historii ludzkości, na którą nie jesteśmy przygotowani"

Roboty zamiast pracowników. Jedna czwarta firm w Polsce planuje automatyzację Odtwórz: Roboty zamiast pracowników. Jedna czwarta firm w Polsce planuje automatyzację
Roboty zamiast pracowników. Jedna czwarta firm w Polsce planuje automatyzację "Źródło: tvn24bis"

- Niebawem oczywistością stanie się, że połowa zadań, które na co dzień wykonujemy w pracy, może być zautomatyzowana - ostrzega Kai-Fu Lee, ekspert amerykańskiego Massachusetts Institute of Technology.

Według eksperta MIT sztuczna inteligencja w Stanach Zjednoczonych zacznie przekształcać rynek pracy w zawodach takich, jak np. kierowcy, za około 15-20 lat. W Chinach zmiany nadejdą jednak znacznie szybciej - można spodziewać się ich już w ciągu następnego dziesięciolecia.

Wyścig technologiczny

- Prognoza taka może zdumiewać, zważywszy na fakt, że do tej pory to Stany Zjednoczone grały pierwsze skrzypce w dziedzinie badań nad sztuczną inteligencją. Chiny jednak nadrabiają dzielący je dystans - stwierdził Lee.

Jego zdaniem szanse na zwycięstwo w wyścigu technologicznym w dziedzinie sztucznej inteligencji mają oba mocarstwa.

- Chiny dysponują dużym zasobem młodych ekspertów pracujących w tej dziedzinie. W ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba publikacji chińskich naukowców na temat sztucznej inteligencji podwoiła się - argumentuje badacz. Tu wskazuje na wygraną inżynierów z firmy Face++ zajmującej się technologią rozpoznawania twarzy w trzech konkursach, w których wyprzedzili oni uczestników z firm takich, jak Google, Microsoft czy Facebook.

- Po drugie, Chiny dysponują większą ilością danych niż USA. Dane natomiast są tym, co napędza sztuczną inteligencję. Bardzo dobry naukowiec z toną danych do dyspozycji jest w stanie pokonać geniusza dysponującego mniejszym zbiorem badawczym - twierdzi ekspert MIT.

Przewaga Chin nad USA

Chiny mają największą liczbę użytkowników telefonów komórkowych i internetu na świecie, w przybliżeniu trzykrotnie przewyższającą analogiczne dane ze Stanów Zjednoczonych. Różnice jednak są o wiele głębsze, ze względu na to, w jaki sposób Chińczycy korzystają ze swoich urządzeń.

Bardzo popularne w Chinach są płatności bezgotówkowe, a regulowanie większości rachunków przez przeciętnego mieszkańca chińskiego miasta odbywa się za pomocą telefonu. Transport publiczny, w skład którego wchodzą np. współdzielone rowery, generuje każdego dnia około 30 terabajtów (TB) danych. To 300 razy więcej niż w Stanach Zjednoczonych.

- Piętnaście lat temu niemal każdy start-up w Chinach po prostu kopiował rozwiązania i funkcjonalności oferowane przez firmy amerykańskie. Wszystko to nauczyło chińskich przedsiębiorców, jak dobrze zarządzać produktami. Teraz natomiast chińskie firmy wkroczyły w nową fazę rozwoju, w której mają wszelkie predyspozycje do przeskoczenia w konkurencji swoich zachodnich rywali - zauważa Kai-Fu Lee.

Jego zdaniem ogromny wpływ na rozwój sztucznej inteligencji w Chinach ma również polityka rządu, który za swój cel obrał konkurencję w tej dziedzinie ze Stanami Zjednoczonymi oraz objęcie palmy pierwszeństwa w innowacyjności do 2030 roku.

Rewolucja na rynku pracy

Jak wyjaśnia specjalista, sztuczna inteligencja zastąpi niebawem szeroki wachlarz zawodów i stanowisk pracy, co z pewnością przyczyni się do niezadowolenia społecznego.

- Wyobraźcie sobie wynalazki z dziedziny sztucznej inteligencji zastosowane do produkcji taśmowej, telemarketingu, obsługi klienta czy logistyki. Niebawem oczywistością stanie się, że połowa zadań, które na co dzień wykonujemy w pracy, może być zautomatyzowana - ostrzega Lee.

- To najszybsza zmiana w historii ludzkości, na którą w dodatku nie jesteśmy przygotowani - dodaje.

- Te zmiany nadchodzą i musimy mówić o nich otwarcie całą prawdę - zaznacza. - Musimy znaleźć zawody, w których sztuczna inteligencja nie będzie mogła zastąpić człowieka, i wyszkolić ludzi do ich wykonywania. Musimy przekształcić edukację. Czasy, które nadchodzą, mogą być dla nas zarówno najlepsze, jak i najgorsze - konstatuje Kai-Fu Lee.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Rdeq
Trochę to błędne koło, bo kto będzie kupował dobra wyprodukowane przez roboty, inne roboty?
Raczej nie ludzie bez pracy, jedyne wyjście to solidnie opodatkować takie zautomatyzowane firmy a ludziom wypłacać rekompensaty.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
garou
Zastępowanie człowieka w każdej dziedzinie to nie jest dobra ścieżka, bo jeśli to nastąpi to kto będzie pracował? Same roboty? A jak nikt nie będzie pracował, to za chwilę nikt nie będzie kupował. Zrodzi się więc pytanie co się stanie z naszym społeczeństwem. Zamienią się w baloniki rodem z filmu Wall-E?
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane