• rozwiń
    • WIG20 2154.80 +0.29%
    • WIG30 2439.89 +0.34%
    • WIG 56781.82 +0.24%
    • sWIG80 11451.18 -0.23%
    • mWIG40 3620.92 +0.21%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

"Kierowcy Ubera są pracownikami firmy". Orzeczenie, które wstrząśnie branżą?

"Kierowcy Ubera są pracownikami firmy". Orzeczenie, które wstrząśnie branżą?
Foto: Uber Press Kit Foto: Uber zapłaci więcej?

Kierowcy Ubera są pracownikami firmy, a nie tylko użytkownikami internetowej aplikacji - stwierdziła Kalifornijska Komisja Pracy. Według niej Uber "uczestniczy w każdym aspekcie swojej działalności". A to może oznaczać dla amerykańskiej firmy znaczny wzrost kosztów działalności, bo będzie musiała opłacać np. składki na ubezpieczenia zdrowotne i emerytalne. To może odbić się także na innych firmach, które opierają swoją działalność na tzw. sharing economy, czyli wypożyczaniu dóbr innym - samochodów czy mieszkań.

Wszystko zaczęło się od niejakiej Barbary Ann Berwick, która w ub. roku przez dwa miesiące pracowała jako kierowca Ubera. Jej działalność wiązała się jednak z wydatkami m.in na parkingi, drogi i paliwo. Przekonana, że była pracownicą Ubera, zwróciła się do firmy z prośbą o zwrot tych kosztów.

Po stronie kierowcy

Po tym jak Uber odmówił, Berwick złożyła skargę do komisji pracy w San Francisco (Komisja Pracy zajmuje się rozstrzyganiiem roszczeń płacowych, przyjmuje skargi od pracowników, bada przypadki dyskryminacji i egzekwuje przestrzeganie prawa pracy). Ta uznała jej argumenty stwierdzając, że jest pracownikiem Ubera i nakazała firmie zwrócić kobiecie koszty w wysokości ponad 4 tys. dolarów.

Komisja tłumaczyła, że Uber nie istniałby bez kierowców (takich jak Barbara Berwick) i że działalność firmy w ogromnej mierze opiera się na ich pracy.

Amerykańska firma broniła się tłumacząc, że nie jest firmą transportową, tylko usługową i tylko pośredniczy między osobami szukającymi transportu a kierowcami.

Przełom?

Orzeczenie komisji jest precedensowe, ale nie może być stosowane w stosunku do wszystkich kierowców Ubera, a tylko tych w Kalifornii.

Firma będzie musiała ponosić większe koszty działalności, takie jak chociażby składki na ubezpieczenia zdrowotne i emerytalne. To może z kolei wpłynąć na wycenę Ubera, która teraz kształtuje się na poziomie 40 mld dolarów oraz na wycenę innych firm, które opierają swoją działalność na dużej sieci osób zapewniających podobne usługi (tzw. sharing economy).

Aplikacja mobilna Uber służy do zamawiania usług transportu samochodowego poprzez kojarzenie pasażerów z kierowcami korzystającymi z aplikacji.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane