• rozwiń

Facebook zarabia na nas miliardy. Jak zmienić ustawienia, aby chronić prywatność?

Facebook zarabia na nas miliardy. Jak zmienić ustawienia, aby chronić prywatność?
Foto: David Molina G / Shutterstock.com Foto: Korzystasz z Facebooka? Lepiej sprawdź, jakie prywatne dane zdradzasz reklamodawcom

Którym bohaterem z serialu X jesteś, którym jesteś zwierzęciem, w której europejskiej stolicy powinieneś mieszkać? Firmy wymyślają kolejne sposoby, aby dobrać się do naszych danych, a następnie je wykorzystać i spieniężyć. Kopalnią takich informacji jest Facebook. E-mail, numer telefonu, adres, wiek, hobby, filmy, które wybieramy najczęściej - te wszystkie dane oddajemy tam zupełnie za darmo. Podpowiadamy więc, jak sprawdzić, kto nas śledzi i jak usunąć nieproszonych gości.

Wiele informacji o sobie zupełnie za darmo oddajesz reklamodawcom poprzez konto na Facebooku. A portal społecznościowy zarabia na tym miliony dolarów. Aby nie zdradzać na Facebooku niechcianym prywatnych informacji, powinniśmy z uwagą prześledzić ustawienia. Co więc zrobić?

Co zrobić?

Pierwszym krokiem, jaki powinniśmy wykonać, jest wejście w ustawienia naszego facebookowego profilu. Aby to zrobić, należy kliknąć w symbol kłódki - na górze po prawej stronie. Następnie wchodzimy w dział "Zobacz więcej ustawień" i "Aplikacje".


To moment, który być dla wielu zaskoczeniem. Klikając w "aplikacje" zobaczymy listę firm i aplikacji, które mogą śledzić nas poprzez Facebooka. Kiedy najedziemy kursorem na jedną z nich, to będziemy mogli edytować ich uprawnienia do naszych danych. Możemy też zupełnie ją wykasować. Należy pamiętać, że te dane, które do tej pory dana aplikacja zgromadziła, nadal są w jej posiadaniu. Aby zostały usunięte, Facebook radzi, byśmy zwrócili się bezpośrednio do danej firmy.

 

Dla przykładu: jeśli logowaliśmy się przez Facebooka np. do aplikacji Spotify, to przekazujemy jej wiele prywatnych informacji. Wśród nich jest m.in. data urodzenia, lista znajomych, adres e-mail, miejscowość, w której dorastaliśmy. Co ciekawe, aplikacja może w naszym imieniu publikować posty, które będą pojawiać się na naszej osi czasu i w aktualnościach. Podobnie jest, gdy korzystamy z TripAdvisor czy różnego rodzaju facebookowych quizów. Jednak każdy z nas może edytować informacje, które są wykorzystywane przez aplikację. Niewielu jednak wie, że może to zrobić.

Po co?

Wielu użytkowników Facebooka nie wie, że kiedy logują się na jakaś stronę czy do aplikacji za pomocą Facebooka, to automatycznie zgadzają się na wgląd we własne dane, które zamieścili na portalu. Zwykle jest to e-mail, numer, adres, wiek, poglądy czy zainteresowania. Firmy nie widzą twojego imienia i nazwiska, numeru telefonu, czy pracodawcy, bo Facebook je szyfruje. 



Oczywiście w ten sposób chroni twoją prywatność, ale tylko do czasu, kiedy znajdziesz się w grupie osób, którymi interesują się reklamodawcy. Gdy tak się stanie, Facebook sprzeda twoje dane firmom, które będą chciały cię przekonać do kupna swoich usług i produktów.

Ogromne pieniądze

Sprzedaż reklam i danych, które zupełnie za darmo oddają użytkownicy portalu społecznościowego, są dla Facebooka świetnym interesem. Spółka z roku na rok odnotowuje coraz większe wpływy. Tylko w pierwszym kwartale tego roku przychód firmy wyniósł 5,38 mld dolarów, z tego 5,2 mld pochodzi ze sprzedaży reklam, co oznacza wzrost o 57 proc. w ujęciu rocznym. Urządzenia mobilne zapewniły serwisowi ok. 82 proc. całego przychodu z reklam (wobec ok. 73 proc. w przed rokiem).

Na ogromne przychody i zyski firmy Marka Zuckerberga składa się każdy z użytkowników Facebooka. A tych przybywa lawinowo. Jeszcze w 2010 roku było ich 500 tys. Na koniec zeszłego roku ich liczba wynosiła już 1,59 mld użytkowników. To o 14 proc. więcej niż w końcówce roku ubiegłego. 

Rośnie nie tylko liczba osób, które korzystają z serwisu, ale również ilość czasu, który poświęcają na obsługę Facebooka. Według tego, co zdradził sam Facebook w 2014 roku, przeciętny Amerykanin spędzał w serwisie 40 minut dziennie. Natomiast średnia ogólnoświatowa to 20 minut. Nawet jeśli przyjmiemy korzystniejszą dla nas wersję 20 minut dziennie, to oznacza to, że tygodniowo poświęcamy na portal społecznościowy 2 godziny i 20 minut. Miesięcznie jest to zatem ponad 9 godzin. A to sprawia, że stajemy się łakomy kąskiem dla reklamodawców i Zuckerberg chętnie zarobi dzięki nam kolejne dolary.

Facebook zmaga się z mową nienawiści. Ponad milion zgłoszeń dziennie:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
bethlehem
Facebook to spełnienie marzeń dla służb wywiadowczych, CBA i innych tego typu instytucji. Jak się okazało ostatnio wszystkie te organizacje będą miały dostęp do danych użytkownika (i to bez jego wiedzy czy prośby o udostępnienie). Brawo naiwni ludzie !
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
johnny75
Facebook żeruje na ludzkiej próżności że o głupocie nie wspomnę. Uwielbiamy się chwalić i on nam daje tą możliwość. O, niech wszyscy wiedzą co to nie ja. I bardzo dobrze że na was frajerzy rąbie na kasę. Jak się dajecie grzech nie skorzystać. Olewam to złodziejskie świństwo i żyję, bez facebooka - da się!
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane