• rozwiń

Składali iPhone'y, teraz chcą produkować maseczki. "Liczy się każda sekunda"

Wyniki badań Polaków ewakuowanych z Chin. "Nie stwierdziliśmy obecności koronawirusa" Odtwórz: Wyniki badań Polaków ewakuowanych z Chin. "Nie stwierdziliśmy obecności koronawirusa"
Wyniki badań Polaków ewakuowanych z Chin. "Nie stwierdziliśmy obecności koronawirusa" "Źródło: Fakty w Południe"

Foxconn, największy producentów elektroniki na świecie, podjął zaskakującą decyzję. Firma poinformowała, że zacznie produkować... maski chirurgiczne. Naciska również, aby zezwolono jej na ponowne otwarcie linii produkcyjnych, które zostały zamknięte z powodu koronawirusa.

Foxconn to gigant na rynku producentów elektroniki. W jego fabrykach, m.in. w Chinach, pracują setki tysięcy osób. Koncern jest podwykonawcą wielu znanych marek w tym firmy Apple, dla której wykonuje m.in. komputery Mac oraz smartfony iPhone.

Brakuje masek

Wybuch epidemii koronawirusa, który w Chinach pochłonął już ponad 630 ofiar, spowodował gwałtowny wzrost zapotrzebowania na maski oraz ich niedobór na całym świecie.

Foxconn poinformował, że zamierza produkować dwa miliony masek dziennie do końca miesiąca. "W tej wojnie z epidemią liczy się każda sekunda" - dodała firma na platformie społecznościowej WeChat.

Gigant podkreślił, że ​​rozpoczął już testową produkcję masek w swoim zakładzie w Shenzhen w południowych Chinach.

Maski miałyby chronić przed infekcją przede wszystkim pracowników, co zdaniem firmy jest "nie tylko największą odpowiedzialnością korporacyjną Foxconn, ale także naszą odpowiedzialnością społeczną".

Foxconn dodał, że ​​po rozpoczęciu pełnej produkcji zacznie dostarczać maski również osobom spoza firmy.

Koncern poinformował również, że użyje sprzętu nowej generacji do pomiaru temperatury za pomocą podczerwieni w swoich zakładach. Ma to pomóc w wykryciu potencjalnego zakażenia koronawirusem u pracowników.

Foxconn, podobnie jak inne firmy, zareagował na wybuch epidemii, zamykając większość swoich operacji w Chinach. Teraz jednak oczekuje od władz pozwolenia na wznowienie pracy w zamkniętych zakładach. Wszystko przez rosnące obawy, że zamknięcia fabryk i ograniczenia w podróży w Chinach będą miały duży wpływ na podaż towarów na całym świecie.

Niektórzy analitycy szacują, że globalne dostawy smartfonów mogą spaść w tym roku nawet o 10 proc. i spowodować niedobór iPhone'ów na rynku, zwłaszcza nowego iPhone'a 11.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane