• rozwiń
    • WIG20 2183.25 +0.85%
    • WIG30 2470.27 +0.77%
    • WIG 57418.58 +0.69%
    • sWIG80 11429.60 -0.17%
    • mWIG40 3647.38 +0.29%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Facebook zmaga się z mową nienawiści. Ponad milion zgłoszeń dziennie

Facebook zmaga się z mową nienawiści. Ponad milion zgłoszeń dziennie Odtwórz: Facebook zmaga się z mową nienawiści. Ponad milion zgłoszeń dziennie
Foto: Shutterstock | Video: TVN 24 Foto: Facebook otrzymuje milion raportów o różnych naruszeniach | Video: Facebook zmaga się z mową nienawiści. Ponad milion zgłoszeń dziennie

Facebook każdego dnia otrzymuje ponad milion zgłoszeń o treściach naruszających dobra osobiste - zdradza Monika Bickert odpowiedzialna na politykę zarządzania w amerykańskim gigancie. Firma z mozołem stara się wypracować właściwą politykę w tym zakresie. Czy przyjmie "europejskie podejście" dotyczące wolności słowa?

Buckert przyznała w rozmowie z CNN Money, że nie wie, jaki odsetek tych przypadków jest rzeczywiście poważny i powinien być usunięty z sieci.

Różnice w ocenach

- Możesz krytykować instytucje, religie, możesz się zaangażować w polityczne konwersacje - deklarowała Bickert podczas Online Harassment Summit SXSW - konferencji dotyczącej prześladowaniom w internecie. - Ale to, czego ci nie wolno, to przekraczanie granicy i atakowanie osoby czy grupy ludzi z powodu ich określonych cech.

Bickert przyznała, że praca nad taką polityką dotyczącą mowy nienawiści w serwisie społecznościowym jest trudna, zwłaszcza, że 80 proc. z 1,6 mld użytkowników Facebooka mieszka poza USA. Mogą zatem mieć różne spojrzenia i oceny co do tego, jakie treści mogą być obraźliwe czy szkodliwe.

Egzekwowanie to wyzwanie

Jednak zdaniem Bickert największym wyzwaniem jest egzekwowanie decyzji o dokonaniu naruszenia.

Priorytetem jest usuwanie tych postów, które podżegają do przemocy fizycznej. Wszystkie raporty o przemocy są weryfikowane przez specjalnie przeszkolonych pracowników Facebooka.

Bickert przyznała, że często jest pytana o to, dlaczego Facebook nie zatrudni "światowej klasy inżynierów", którzy pomogliby wychwycić mowę nienawiści w „proaktywny i perfekcyjny” sposób.



- Jeśli chodzi o mowę nienawiści, to jest ona tak kontekstowa… Myślimy, że to ważne, aby właśnie ludzie podejmowali decyzję o jej kwalifikacji - przyznała Bickert, dodając jednak, że automatyzacja będzie grała wkrótce ważniejszą rolę.

Bałagan

Jeffrey Rosen z National Constitution Center, który także uczestniczył w konferencji, stwierdził, że na firmach technologicznych ciąży „potężna presja”, aby „przyjęły bardziej europejskie” podejście dotyczące wolności słowa. Oznacza to, że wszystko, co jest obraźliwe dla „godności” człowieka miałoby być podstawą do usunięcia.

- Panuje bałagan - stwierdził Rosen - Jako społeczeństwo, musimy zdecydować, co cenimy bardziej - prywatność i godność czy wolność słowa? - zwrócił uwagę.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (1)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane