• rozwiń
    • WIG20 2171.75 -0.91%
    • WIG30 2464.87 -1.07%
    • WIG 57485.19 -0.98%
    • sWIG80 11656.29 +0.30%
    • mWIG40 3750.76 -1.91%

Ostatnia aktualizacja: 2019-09-20 17:15

Dostosuj

Temat: Afera w Volkswagenie

Volkswagen słono zapłaci za oszustwo? "W USA koszty mogą sięgnąć 45 mld dolarów"

Volkswagen słono zapłaci za oszustwo? "W USA koszty mogą sięgnąć 45 mld dolarów"
Foto: shutterstock.com Foto: Amerykańskie zarzuty dotyczą 600 tys. samochodów Volkswagena

Pozew wniesiony przez resort sprawiedliwości USA przeciwko Volkswagenowi za manipulowanie pomiarem emisji spalin może kosztować niemiecki koncern ponad 45 miliardów dolarów - pisze we wtorek agencja dpa.

Informując o pozwie, zastępca prokuratora generalnego John Cruden podkreślił w poniedziałek, że Stany Zjednoczone będą forsować wszystkie stosowne środki zaradcze przeciwko Volkswagenowi dla zadośćuczynienia naruszeniom amerykańskich przepisów o ochronie powietrza.

Potężne koszty afery

Amerykańskie zarzuty dotyczą 600 tys. samochodów Volkswagena. Za każdy z tych pojazdów kara za naruszenie tych przepisów może wynieść do 37,5 tys. dolarów - wskazuje dpa. Za instalowanie nielegalnego oprogramowania umożliwiającego manipulowanie pomiarem spalin grozi z kolei kara 3750 dolarów za każdy pojazd. Amerykańskie prawo przewiduje też karę w wysokości 37,5 tys. dolarów - w tym wypadku niezależną od liczby pojazdów - za każdy dzień łamania przez samochody Volkswagena przepisów obowiązujących w USA. Dojdą jeszcze do tego koszty sądowe oraz ewentualne dodatkowe kary, o których zadecydują sędziowie.

Agencja dpa zastrzega, że ostatecznie łączny wymiar kar finansowych, jakie w USA zostaną nałożone na Volkswagena, może się okazać znacznie mniejszy. Niektórzy eksperci są jednak zdania, że może być wręcz przeciwnie, i mówią nawet o 90 miliardach dolarów.

Pozew wobec Volkswagena wymienia cztery czyny stanowiące naruszenie ustawy o ochronie powietrza (Clean Air Act), w tym manipulowanie systemem kontroli spalin i lekceważenie obowiązku zawiadamiania o takim procederze. "Twierdzimy, iż wiedzieli, co robią, że rozmyślnie łamią prawo i że skutkuje to konsekwencjami zdrowotnymi" - zaznaczył wyższy przedstawiciel ministerstwa sprawiedliwości.

Wielki skandal

Na początku września Volkswagen przyznał się do postawionych mu przez amerykańską federalną Agencję Ochrony Środowiska (EPA) zarzutów, że w swych samochodach z silnikami Diesla instalował zabezpieczenia przed nadmierną emisją tlenków azotu podczas testów. Ujawnienie tego faktu wywołało najpoważniejszy na przestrzeni ostatnich lat skandal w globalnej branży motoryzacyjnej.

Oprogramowanie wyłączało system neutralizacji tlenków azotu podczas normalnej eksploatacji samochodu i włączało go w razie rozpoznania, że silnik poddawany jest testom. Zainstalowano je w blisko 600 tys. sprzedanych w USA samochodów Volkswagena, a także jego spółek córek Audi i Porsche. Koncern nie zdołał się jeszcze porozumieć z EPA w sprawie planu zmodyfikowania oprogramowania we wszystkich użytkujących je pojazdach.

Ministerstwo sprawiedliwości USA rozważa ponadto wszczęcie przeciwko Volkswagenowi postępowania karnego, ale potrzebny byłby w tym celu rozszerzony materiał dowodowy.

Amerykanie idą do sądu z Volkswagenem:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
jw24
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
takbir27
A od kiedy Amerykanie są tacy ekologiczni? Ich samochody palą tyle co 2 volkswageny.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
yaapaa
przestań walić głupa ty mośku, oszustwo to oszustwo, a to że nam się wciska tą całą "ekologię" to szczyt oszustw, kasa rulez, a szczególnie niemiecka kasa tak?
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane