• rozwiń
    • WIG20 2344.03 +0.97%
    • WIG30 2681.21 +0.94%
    • WIG 60902.04 +1.18%
    • sWIG80 11928.15 +0.52%
    • mWIG40 4035.38 +0.48%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Motoryzacja

Branża naftowa boi się Tesli. Koncern zmieni dotychczasowy ład?

Branża naftowa boi się Tesli. Koncern zmieni dotychczasowy ład?
Foto: Wikimedia (CC BY-SA 3.0) Foto: Tak wygląda smaochód Tesli - Model S

Tesla Motors jest pierwszym od dekady nowym producent samochodowym, który może odnieść długoterminowy sukces. To przysparza jej wielu wrogów w branży, tym bardziej, że popularyzując auta elektryczne może zburzyć dotychczasowy ustalony porządek na rynku. Nie wszystkim się to podoba - pisze "Business Insider".

W ciągu zaledwie trzech lat flagowy model Tesli - S stał się konkurencją dla tradycyjnych luksusowych aut koncernów, które są na rynku od ponad pół wieku.

Branża w kłopocie?

Popularność Tesli uderza w wielu dilerów samochodowych, którzy lobbują, aby uniemożliwić jej sprzedaż w wielu stanach USA - pisze "BI".

Magazyn branżowy "Alberta Oil" w jednym z najnowszych wydań zastanawia się nad końcem tradycyjnie napędzanych aut. Na okładce umieszcza teslę S z podpisem "Hell on Wheels" ("Piekło na kołach").

W artykule autor twierdzi, że Model S może być jednym z "najbardziej niebezpiecznych" samochodów w historii - w kontekście jego wpływu na przemysł naftowy. Wszystko przez to, że Tesli udało się zrobić samochód elektryczny, który stał się "obiektem pożądania". 

Do popularności elektrycznego auta może przyczynić się też rozwój nowych technologii w produkcji baterii - takich jak paliwowe ogniwa wodorowe czy superkondensatory. I te wcale nie muszą pochodzić z rynku motoryzacyjnego.

Ucierpi branża naftowa?

Według szacunków przemysł związanych z bateriami do elektrycznych samochodów będzie do 2030 roku wart nawet 100 mld dolarów. "BI" podaje, że wzrost wartości i znaczenia tego rynku uderzy w branżę naftową.

Wszystko przez to, że im więcej samochód napędzanych energią elektryczną będzie jeździło po ulicach, tym mniej będzie aut napędzanych tradycyjną benzyną i ropą. A to na własnej skórze odczują koncerny naftowe. Nie wiadomo, czy będą na taki scenariusz przygotowane.

Warto przypomnieć, że elektryczne samochody będzie można naładować także w Polsce. Wszystko dzięki współpracy Orlenu z Teslą.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (11)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
PinkFluffyUnicorn
Im szybciej odejdziemy od paliw kopalnych tym lepiej dla nas samych. Kraje ktore na przemyslowa skale zaczna produkowac wodor przejma wiodacy prym i zastapia OPEC
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Kurumii
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lumpernikiel
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
PiranhaSon
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
MikoD
przyszloroczna tesla ma kosztowac lekko ponad 30k USD, to chyba nawet dla polaka cena osiagalna jak za limuzynke takiej klasy, nareszcie cos sie ruszylo w tej skostnialej branzy !
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Kacper 86
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lumpernikiel
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane