• rozwiń
    • WIG20 2117.80 +0.36%
    • WIG30 2423.01 +0.32%
    • WIG 56524.78 +0.57%
    • sWIG80 11600.18 +0.08%
    • mWIG40 3780.46 -0.18%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 15:24

Dostosuj

Kara za wyciek z portalu dla niewiernych. "Znacznie niższa kwota, niż bym sobie życzyła"

Kara za wyciek z portalu dla niewiernych. "Znacznie niższa kwota, niż bym sobie życzyła"

Właściciel zhakowanego serwisu dla niewiernych małżonków Ashley Madison zapłaci znacznie mniejszą karę, niż wnioskowano - donosi Reuters. Sięgnie ona 1,66 mln dol. Taką ugodą zakończyło się dochodzenie prowadzone przez Federalną Komisję Handlu i kilka stanów USA dotyczące zaniedbań ws. bezpieczeństwa danych i oszukańczych praktyk.

Pozostała suma 17,5 mln dol. została zawieszona, ponieważ prywatna firma Ruby Corp. była niezdolna do uiszczenia tej kwoty.

Kara niższa

- Zdaję sobie sprawę, że jest to znacznie niższa kwota, niż bym sobie szczerze życzyła - mówiła szefowa Federalnej Komisji Handlu (Federal Trade Commission - FTC) Edith Ramirez podczas spotkania z dziennikarzami - Chcemy, by oni odczuli ból. Nie chcemy, by czerpali zyski z bezprawnego postępowania. Nie będziemy starali się wykluczać firmy z rynku - dodała.

Jak podaje Reuters, wielkość tej sumy oznacza, że klienci Ashley Madison nie otrzymają żadnej finansowej rekompensaty. W wyniku wycieku ujawniono osobiste dane należące do ponad 36 mln ludzi, którzy zarejestrowali się na stronie znanej ze sloganu: "Życie jest krótkie. Zafunduj sobie romans".

Pozwy zbiorowe przeciwko firmie są w toku. Wspólne śledztwo, które obejmowało zasięgiem także Australię i Kanadę, dowiodło, że hakerzy mieli dostęp do sieci komputerowej kilka razy między listopadem 2014 r. a czerwcem 2015 r.

Fałszywe profile

Reuters podaje, że dodatkowo, w śledztwie dowiedziono, że Ruby (firma znana wcześniej jako Avid Life Media zmieniła swoją nazwę) tworzyła fałszywe damskie profile, by zwabić mężczyzn do płacenia za konwersacje z domniemanymi kobietami. Ponadto portal przechowywał informacje na temat użytkowników nawet, jeśli klienci płacili za usługę "usuń wszystkie ślady użytkowania".

Firma po raz pierwszy ujawniła, że jest podmiotem śledztwa FTC w czerwcu podczas rozmowy z Reutersem. Wówczas przyznała, że spodziewa się blisko 80 mln dol. przychodu w 2016 roku, a 50 mln dol. planuje wydać na przejęcia.

"Firma jest stabilna"

Szefostwo firmy podało, że wydano miliony dolarów, by uszczelnić systemy bezpieczeństwa.

- Firma jest stabilna. Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyników - stwierdził Rob Segal, który przejął stanowisko dyrektora wykonawczego w tym roku.

Założyciel Noel Biderman opuścił firmę krótko po tym, jak na różnych etapach wyciekło z niej prawie 10 GB danych.

 

Zobacz: Mapa wiarołomnych Polaków według Ashley Madison (Film z 26.08.2015)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane