• rozwiń
    • WIG20 2171.75 -0.91%
    • WIG30 2464.87 -1.07%
    • WIG 57485.19 -0.98%
    • sWIG80 11656.29 +0.30%
    • mWIG40 3750.76 -1.91%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Amnesty International: trzy bardzo duże firmy mogły współpracować z firmami wykorzystującymi dzieci

Amnesty International: trzy bardzo duże firmy mogły współpracować z firmami wykorzystującymi dzieci
Foto: Shutterstock Foto: Amnesty International: w kopalniach kobaltu wykorzystywana jest praca dzieci

Wydany we wtorek raport Amnesty International wskazuje, że Samsung, Apple i Sony mogły nabywać baterie od firm kupujących kobalt wydobywany przez dzieci. Pierwiastek jest używany w produkcji baterii do laptopów i smartfonów. Koncerny nie są w stanie wykluczyć, że w ich urządzeniach nie wykorzystuje się materiałów eksploatowanych przez nieletnich.

Producenci baterii do smartfonów i laptopów wykorzystują prace dzieci, jak podaje Amnesty International. W małych kopalniach na południu Konga pracują tysiące nieletnich - niektóre z nich mają zaledwie siedem lat. Pracują w krytycznych warunkach, bez zachowania elementarnych zasad bezpieczeństwa. Otrzymują za to głodowe stawki od 1 do 2 dol. dziennie oraz długotrwałą niewydolność płuc, czytamy w raporcie organizacji walczącej o prawa człowieka.

Połowa kobaltu z Konga

Kobalt jest składnikiem istotnym dla produkcji nowoczesnych baterii litowo-jonowych, które wykorzystywane są w smartfonach i laptopach. Ponad połowa światowego zapotrzebowania na ten pierwiastek pochodzi z Demokratycznej Republiki Konga. Producenci urządzeń elektronicznych: Apple, Samsung i Sony nie są w stanie wykluczyć, że nie stosują pierwiastków wydobywanych przez dzieci, jak głosi raport Amnesty. Może to dotyczyć także niemieckiego koncernu samochodowego Daimler.

Firmy będą kontrolować

Firmy deklarują, że nie będą tolerować łamania praw człowieka. W rzeczywistości jednak, zawsze pojawiają się uchybienia w nadzorze tzw. materiałów wrażliwych.

Amnesty International tworząc raport, zwróciła się z prośbą do producentów o zapewnienie, że ich urządzenia nie zawierają kobaltu, który mógłby być wydobywany przez dzieci.

Apple obiecał organizacji Amnesty International, że podejmie próby skontrolowania różnych materiałów - także kobaltu - zarówno pod względem szkód dla środowiska, jak i warunków pracy przy ich wydobyciu.

Natomiast Daimler przekazał, że sieć dostaw jest zbyt złożona, by definitywnie wykluczyć, że kobalt stosowany w ich produktach, pochodzi ze wspomnianych przez Amnesty firm czy dostawców.

- Miliony ludzi korzysta z nowych technologii, jednak nie zadają sobie pytania, w jaki sposób są one produkowane - twierdzi ekspert Amnesty Mark Dumment.

Gołe ręce, prymitywne narzędzia

Amnesty International na potrzeby raportu przeprowadziło rozmowy z 90 pracownikami z małych kopalni. Okazało się, że często pracują oni gołymi rękoma, bądź przy użyciu prymitywnych urządzeń. Stamtąd pierwiastek jest przekazywany do pośredników - w większości chińskich. Następnie kobalt jest kupowany przez producentów baterii.

Huayou Cobalt przekonuje, że nie korzysta z pracy dzieci. Jak deklaruje firma, podczas wizytacji dwóch kopalni w 2014 roku nie stwierdzono żadnych takich przypadków.

Kongo: raport to "podstęp"

Organizacja stojąca na straży praw człowieka nawołuje kongijskie władze do efektywnej kontroli małych kopalni kobaltu. Żąda zapewnienia minimalnych standardów odnośnie do prawa pracy oraz bezpieczeństwa.

Rząd w Kinszasie odpiera zarzuty przedstawione w raporcie Amnesty. Alarm jest postrzegany jako podstęp, który ma pomóc zwiększyć udziały w rynku innym firmom, jak przekazał rzecznik rządu Lambert Mende.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane