• rozwiń

Z Nowego Jorku do Londynu w godzinę. Airbus chce budować "kosmiczne" odrzutowce

Z Nowego Jorku do Londynu w godzinę. Airbus chce budować "kosmiczne" odrzutowce
Foto: Airbus, Twitter Foto: Superszybki samolot ma znacznie skrócić czas podróży

Airbus złożył wniosek patentowy obejmujący nowego rodzaju odrzutowiec. Dzięki maszynie trasę Londyn - Nowy Jork będzie można pokonać w zaledwie 60 minut. Obecnie na taką podróż potrzeba około ośmiu godzin.

Amerykański urząd patentowy zatwierdził w zeszłym miesiącu wniosek koncernu Airbus. Dotyczy on projektu ultraszybkiego pojazdu powietrznego, który ma być nowym rodzajem odrzutowca.

Najszybszy w historii

Superszybki samolot ma znacznie skrócić czas podróży. Wszystko dzięki temu, że maszyna będzie wyposażona w dwa silniki odrzutowe, silnik rakietowy i silnik strumieniowy. Pozwolą one na podróż z zawrotną prędkością 4800 km/h. To ponad czterokrotnie więcej niż wynosi prędkość dźwięku.

Osiągnięcie takiej prędkości pozwoliłoby odrzutowcowi Airbusa pokonanie trasy z Londynu do Nowego Jorku w zaledwie godzinę. Obecnie zajmuje to około ośmiu godzin. Warto przypomnieć, że obecny rekord na tej trasie należy do Concorde'a, który pokonał dystans w 3,5 godziny.

Jeśli Airbus zacznie przewozić pasażerów nowym odrzutowcem, to będą mogli oni z Paryża do San Francisco czy z Tokio do Los Angeles dostać się w zaledwie trzy godziny.

Jak myśliwiec

"Business Insider" opisuje, że według projektu zawartego we wniosku patentowym maszyna miałaby być wyposażona w skrzydła typu delta, czyli w kształcie trójkąta. Tego typu konstrukcje stosuje się w samolotach, która przekraczają prędkość dźwięku. Obecnie są to głównie maszyny wojskowe.

Co ciekawe, Airbus chce opatentować nie tylko projekt odrzutowca, ale również to, w jaki sposób będzie przebiegał lot. To nie powinno dziwić, szczególnie, gdy dowiemy się, że samolot nie będzie tradycyjnie unosił się w powietrze, a następnie poziomo leciał do celu.

Niezwykły lot

Inżynierowie Airbusa wymyślili, że maszyna będzie startować niemal pionowo. Kiedy odrzutowiec osiągnąłby wystarczającą wysokość i prędkość, zmieniałby położenie i dalej leciał w poziomie. Końcową fazą lotu byłoby gwałtownie opadanie. W ten sposób koncern chce zniwelować skutku tzw. gromu dźwiękowego, który przypomina dźwięk uderzającego pioruna i towarzyszy samolotom poruszającym się z prędkością naddźwiękową.



Dzięki temu, że odrzutowiec będzie najpierw leciał pionowo w górę, dźwięk będzie równomiernie rozproszony we wszystkich kierunkach, co ma nie być uciążliwe dla osób na lądzie.

Co ciekawe, na pokładzie odrzutowca znajdzie się zaledwie 20 pasażerów. Według projektu będą oni podróżować w specjalnych hamakach, które mają zmniejszyć skutki przeciążenia.

Airbus uważa, że odrzutowiec będzie można wykorzystać zarówno do celów cywilnych, jak i wojskowych. We wniosku patentowym zaznaczył, że samolot będzie doskonale nadawał się do szybkiego przerzucania komandosów w miejsce konfliktu. Co więcej, na jego skrzydłach będzie można "umieścić broń elektromagnetyczną, która niszczy wybrane cele z wysoką precyzją".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (6)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
jedrrus
za ile z NY do Londynu, chyba bedzie stac na to krolowa Anglii, amerykanie w latach 70 zarzucili idee samolotu ktory musi przekroczyc bariere dzwieku
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
TomaszPOZnań
"na pokładzie odrzutowca znajdzie się zaledwie 20 pasażerów" to znaczy ze latać nim będą tylko milionerzy.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane