• rozwiń
    • WIG20 2103.68 -0.21%
    • WIG30 2406.12 -0.16%
    • WIG 56047.39 -0.13%
    • sWIG80 11585.53 -0.05%
    • mWIG40 3753.25 -0.07%

Ostatnia aktualizacja: 2019-08-23 17:15

Dostosuj

Temat: Polski wegiel

Ta kopalnia kończy wydobycie po 110 latach. Ruszają prace likwidacyjne

Ta kopalnia kończy wydobycie po 110 latach. Ruszają prace likwidacyjne
Foto: Wikipedia (CC BY SA 3.0)/ Klaumich49 Foto: Trwa restrukturyzacja górnictwa

W tym tygodniu działająca od ok. 110 lat kopalnia Makoszowy w Zabrzu kończy wydobycie węgla. 2 stycznia zaczną się przygotowania do rozpoczęcia prac likwidacyjnych, których harmonogram ma być przyjęty do końca stycznia - wynika z informacji Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK).

Jak poinformował we wtorek PAP rzecznik SRK Witold Jajszczok, formalnie ostatnim dniem wydobycia węgla w kopalni będzie piątek 30 grudnia, a w pierwszym roboczym dniu nowego roku rozpoczną się przygotowania do likwidacji, która ruszy z chwilą zatwierdzenia przez resort energii planu w tym zakresie. Przy likwidacji będzie pracować czwarta część obecnej ok. 1,3-tysięcznej załogi.

Rządowa pomoc

Według informacji SRK, chęć przejścia do innych kopalń (głównie Polskiej Grupy Górniczej i Jastrzębskiej Spółki Węglowej) zadeklarowało dotąd ok. 950 pracowników kopalni Makoszowy. Zgodnie z przyjętym planem, do końca tego roku alokacja obejmie 362 osoby, z których 163 już rozpoczęły pracę w innych kopalniach. Gwarancję zatrudnienia mają wszyscy pracownicy zamykanej kopalni.

Choć formalnie ostatnim dniem wydobywania węgla w Zabrzu będzie najbliższy piątek, faktycznie względy techniczne zdecydowały o tym, że już obecnie produkcja jest na minimalnym poziomie. Gdy zostanie wstrzymana całkowicie, rozpocznie się demontaż podziemnych urządzeń i maszyn, a także przygotowania do likwidacji wyrobisk. Harmonogram i prognozowany koszt tych prac ma znaleźć się w przygotowywanym planie likwidacji. Jego zatwierdzenie przez resort energii ma nastąpić przed końcem stycznia.

Według wcześniejszych informacji, zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej dotyczącą notyfikacji polskiego programu pomocowego dla górnictwa, kopalnia Makoszowy jedynie do końca br. może korzystać z budżetowych dopłat do strat produkcyjnych. Ich wielkość przekroczyła w sumie 200 mln zł, z czego ok. 130 mln zł wydano w tym roku.

Kopalnia Makoszowy

Makoszowy to ostatnia czynna kopalnia w słynącym niegdyś z górnictwa Zabrzu. Jej początki sięgają 1890 r., kiedy przez wyrobiska prowadzone pod ziemią na zachód od kopalni Guido (dziś jest to kopalnia zabytkowa, jedna z największych atrakcji Szlaku Zabytków Techniki Woj. Śląskiego) rozpoznano rezerwowe pola górnicze. W 1900 r. rozpoczęła się tam budowa szybów, początkowo przeznaczonych dla innej zabrzańskiej kopalni. Wkrótce jednak obecne Makoszowy stały się samodzielną kopalnią, gdzie wydobycie węgla rozpoczęto wiosną 1906 r.

Po plebiscycie na Górnym Śląsku i III powstaniu śląskim Makoszowy (dziś dzielnica Zabrza) stały się przedmiotem dwuletniego sporu granicznego między Polską a Niemcami. Ostatecznie Makoszowy znalazły się w Polsce, co odcięło niemiecką kopalnię od części złóż węgla. Dopiero w 1931 r. zawarto umowę o wymianie pól górniczych w strefie przygranicznej, dzięki czemu kopalnia ponownie zaczęła się rozwijać. W 1945 r. zakład znalazł się w Polsce i zyskał nazwę Makoszowy. W sierpniu 1958 r. doszło tam do jednej z największych tragedii w polskim górnictwie - w wyniku pożaru 300 m pod ziemią zginęło 72 górników, a 87 poważnie zatruło się czadem.

W latach 60. ubiegłego wieku kopalnię rozbudowano. Rekordową wielkość wydobycia osiągnęła w 1988 r., kiedy Makoszowy wydobyły ponad 5 mln ton węgla, przy zatrudnieniu rzędu 10 tys. osób. Od 1993 r. Makoszowy należały do Gliwickiej Spółki Węglowej, a od 2003 r. do Kompanii Węglowej. 1 lipca 2005 r. kopalnię połączono z gliwicką Sośnicą, by po 10 latach ponownie rozdzielić obydwa zakłady. Wiosną ubiegłego roku Makoszowy znalazły się w Spółce Restrukturyzacji Kopalń, gdzie były jedyną kopalnią nadal wydobywającą węgiel.

O utrzymanie kopalni walczyli związkowcy z Makoszów, przekonując, że może ona rentownie działać i pozyskać inwestora. Przedstawiciele SRK wskazywali jednak, że kopalnia przynosi straty, a potencjalny inwestor musiałby zwrócić całą przyznaną zakładowi pomoc publiczną. Do wrześniowego przetargu stanął jeden podmiot, który jednak nie spełnił wymaganych warunków.

 

W lipcu informowaliśmy o raporcie dotyczącym polskiego węgla. Zobacz materiał z programu "Polska i Świat" w TVN24 (06.07.2016):

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
sethmen
i jak kopidolki dalej slepo pisowi wierzycie? jesli teraz na oczy nie przejzeliscie to powodzenia przy kolejnej likwidacji....a nie moj blad....kolejnym wygaszaniu(duza roznica)
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lek_khai
Jak gorole zrobili w ciula hanysów z namaszczeniem NSZZ solidarmość...was do likwidacji a Brzeszcze oddali Tauronowi...dobra zamiana
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane