• rozwiń

Temat: Energetyka

Węgiel z Rosji "zalewa" Polskę. Najnowsze dane ministerstwa

Dlaczego importujemy węgiel z Mozambiku? Ekspertka wyjaśnia Odtwórz: Dlaczego importujemy węgiel z Mozambiku? Ekspertka wyjaśnia
Dlaczego importujemy węgiel z Mozambiku? Ekspertka wyjaśnia "Źródło: tvn24"

Ministerstwo Aktywów Państwowych podało najnowsze dane dotyczące importu węgla z Rosji. Z odpowiedzi przesłanej senatorowi Koalicji Obywatelskiej Krzysztofowi Brejzie wynika, że w okresie od stycznia do listopada ubiegłego roku do Polski sprowadzono blisko 9 milionów ton surowca z tego kierunku.

Pod koniec grudnia ubiegłego roku senator Brejza skierował do Ministerstwa Aktywów Państwowych wniosek o udostępnienie informacji publicznej w sprawie ilości ton węgla importowanego do Polski z Federacji Rosyjskiej w latach 2014-2019.

W poniedziałek senator opublikował na Twitterze odpowiedź jaką otrzymał od resortu.

Węgiel z Rosji

"Ministerstwo Aktywów Państwowych odpowiada: 9 mln ton węgla z Rosji sprowadzono do Polski w 2019 (bez grudnia)" - podał Krzysztof Brejza we wpisie. "W sumie za rządów PiS (1.1.2016-30.11.2019) Polskę zalało 36 mln ton węgla z Federacji Rosyjskiej. Prawie tona na mieszkańca Polski" - dodał senator KO.

Z danych przekazanych przez ministerstwo wynika, że ostatnich latach najwięcej, bo 13,05 miliona ton węgla z Rosji ściągnięto w 2018 roku. Dla porównania, w 2017 roku było to 8,69 miliona ton, w 2016 - 5,19 miliona ton, w 2015 - 4,93 miliona ton, zaś w 2014 - 6,47 miliona ton.

Resort nie ma jeszcze danych za cały 2019 rok. Jak przekazano w odpowiedzi przesłanej senatorowi, w okresie od 1 stycznia do 30 listopada import węgla z Federacji Rosyjskiej do Polski wyniósł 8,92 miliona ton.

Ograniczenie importu

Rządzący wcześniej zapowiadali ograniczenie napływu surowca z Rosji. Rząd chciał do tego wykorzystać zmiany w ustawie o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw.

"Zapisy w obecnym brzmieniu, a w szczególności artykuł 3a, który mówi o klauzuli wzajemności, uniemożliwiają zablokowanie wzrostu importu węgla rosyjskiego. Dlatego opracowaliśmy rozwiązanie, które ten import ograniczy" - przekonywał pod koniec 2016 roku, cytowany w komunikacie resortu energii (obecnie Ministerstwa Aktywów Państwowych), ówczesny wiceminister Grzegorz Tobiszowski.

Nowelizacja, choć weszła w życie w 2018 roku, nie miała wielkiego wpływu na dane z tego roku. Wiceminister Grzegorz Tobiszowski w odpowiedzi na interpelację poselską na początku 2019 roku zapowiadał, że efekty zmian będą widoczne w 2019/2020 roku. "Rząd podjął konieczne działania związane zarówno z restrukturyzacją (górniczych - red.) przedsiębiorstw jak i zmianami legislacyjnym" - podkreślił.

Ówczesny wiceszef resortu energii dodał, że "cykl inwestycyjny w górnictwie węgla kamiennego wynosi około 3 lat, dlatego pełne efekty działań inwestycyjnych realizowanych przez obecne zarządy spółek węglowych widoczne będą dopiero w 2019/20 roku".

Import węgla do Polski

Wiceminister aktywów państwowych Adam Gawęda w ubiegłym tygodniu w Katowicach mówił, że w 2019 roku nastąpił "znaczący spadek" ilości sprowadzanego surowca. Jak wskazał, w ciągu pierwszych dziesięciu miesięcy ubiegłego roku do Polski napłynęło z zagranicy prawie 2,5 miliona ton mniej niż w porównywalnym okresie rok wcześniej.

Oznacza to, że gdyby prawie 2,5-milionowy spadek importu utrzymał się do końca roku 2019, łączna wielkość importu przekroczyłaby 17 milionów ton. To mniej niż w rekordowym 2018 roku, ale jednocześnie zdecydowanie więcej niż w poprzednich latach.

W marcu ubiegłego roku informowaliśmy, że w 2018 roku do Polski sprowadzono prawie 20 milionów ton węgla kamiennego. Większość surowca trafiła do nas z Rosji, jednak na liście importowych kierunków znalazły się także między innymi Stany Zjednoczone, Australia, Kolumbia, a nawet Mozambik.

Ostateczne dane za 2019 rok powinny być opublikowane najpóźniej na przełomie lutego i marca.

Związkowcy alarmują

Ograniczenie ilości importowanego węgla to niejedyne wyzwanie dla rządzących. Związkowcy górniczy alarmują, że na przykopalnianych zwałach rośnie ilość polskiego węgla, nieodebranego przez firmy energetyczne, które korzystają też z tańszego węgla z importu.

W poniedziałek na ten temat mówił wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin. - Monitoruję tę sytuację od kilku dni, od momentu, kiedy dostałem informację, że taka sytuacja ma miejsce. Dzisiaj będziemy i jutro dyskutować również z wiceministrem Gawędą, z prezesami spółek energetycznych na ten temat - powiedział Sasin w Radiu Plus.

Wicepremier przyznał, że w tej chwili spółki energetyczne mniej odbierają węgla, co wynika między innymi z tego, że kilka lat temu mieliśmy kryzys, jeśli chodzi o ilość węgla wydobywanego w Polsce. - Brakowało tego węgla, zostały zawarte umowy długoterminowe na import węgla z zagranicy przez spółki energetyczne. One zostały zawarte w sposób niemądry - po pierwsze na długi termin, a po drugie bez możliwości elastycznego działania. I mamy z tym w tej chwili problem - powiedział minister Sasin. - Myślę, że w tym tygodniu ten problem postaramy się rozwiązać - dodał wicepremier.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
kobuz
Węgiel z Rosji "zalewa" Polskę. Najnowsze dane ministerstwa...
To się nazywa embargo na produkty z Rosji (po pisowsku) i reanimacja polskich kopalń jak i preferowanie polskiego produktu (również po pisowsku)...
so what
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
AntyKonus
Dobra Zmiana w pigułce Importujemy niespotykane dotychczas ilości śmnieci i wegla eksportujemy pielęgniarki , lekarzy , budowlańców . BRAWO PIS
  • 6
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane