• rozwiń
    • WIG20 2102.23 +1.85%
    • WIG30 2406.14 +1.71%
    • WIG 56035.15 +1.46%
    • sWIG80 11616.48 +0.39%
    • mWIG40 3778.54 +0.59%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Polski wegiel

Górnicy zaostrzają strajk. Śląsk znów zapłonie? "Protest może zaboleć mieszkańców. Przepraszamy"

Strajk w JSW odczują mieszkańcy. Śląsk znowu zapłonie? Odtwórz: Strajk w JSW odczują mieszkańcy. Śląsk znowu zapłonie?
Foto: PAP | Video: tvn24 Foto: Wczoraj kolejny raz doszło do starć z policją | Video: Strajk w JSW odczują mieszkańcy. Śląsk znowu zapłonie?

W środę na Śląsku rozpoczną się akcje solidarnościowe z górnikami z Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) – zapowiedzieli we wtorek przedstawiciele Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego. - Akcje protestacyjne mogą boleć społeczeństwo Śląska i wokół Śląska, ale nie mamy innego wyjścia - uważa Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej "Solidarności”.

Związkowcy nie chcą zdradzić, na czym mają polegać ich akcje. Przyznali, że mogą być one dotkliwe dla mieszkańców.

Społeczeństwo odczuje

- Będą to akcje - i za to z góry przepraszamy – które mogą, niestety, trochę boleć społeczeństwo Śląska i wokół Śląska, ale nie mamy innego wyjścia. Nie możemy górników z Jastrzębia zostawić samych - powiedział Dominik Kolorz podczas wtorkowej konferencji prasowej. - Obyśmy nie musieli na Śląsku robić czegoś więcej – dodał.

Podczas konferencji Kolorz ponowił apel do premier Ewy Kopacz o odwołanie prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego, któremu związkowcy zarzucają nieudolność i niegospodarność. Kolorz powiedział, że „kosztem jednego człowieka” nie powinno dochodzić do tak dramatycznych sytuacji jak poniedziałkowe starcia przed siedzibą JSW.

- Czy warto w imieniu jednego człowieka, który fatalnie zarządza 26 tys. ludzi, doprowadzić do sytuacji, że Śląsk z powrotem zapłonie? – pytał Kolorz.

Obrona prezesa

W apelu do Kopacz przypomniał styczniowe porozumienie w sprawie innej górniczej spółki – Kompanii Węglowej. - Dogadaliśmy się tak, jak powinno się rozmawiać, jak Polak z Polakiem – powiedział Kolorz i ocenił, że obrona Zagórowskiego jest co najmniej niezrozumiała.

Zaapelował do premier, by w sprawie JSW nie była jak Margaret Thatcher, lecz wróciła do wizerunku „dobrej pani doktor”. - Jeżeli to oblicze nie zostanie szybko przyjęte, to niestety, ale ten dobry - tak kreowany przez państwa - konstruktywny Dominik Kolorz przerodzi się w równie demagogicznego i podpalającego Polskę Dominika Kolorza – tak samo, jak ocenialiście państwo Piotra Dudę. Żarty się naprawdę na Śląsku skończyły – oświadczył.

Wezwał do podjęcia natychmiastowych decyzji w sprawie rozwiązania trudnej sytuacji w JSW i odwołania Zagórowskiego.

Protest trwa

Strajk w JSW rozpoczął się 28 stycznia w następstwie ogłoszenia przez zarząd planu oszczędnościowego uzasadnianego potrzebą poprawy kondycji firmy. W ub. tygodniu w spółce trwały rozmowy związkowców i zarządu - z udziałem mediatora, b. wicepremiera i b. ministra pracy Longina Komołowskiego. Ich efektem był parafowany w piątek, kierowany do rady nadzorczej JSW protokół uzgodnień i rozbieżności.

Protokół zakłada m.in. czasowe zawieszenie niektórych postanowień porozumienia zawartego przed debiutem giełdowym spółki oraz innych dotychczas obowiązujących w JSW dokumentów (regulacji i porozumień). Związkowcy podali, że dokonane w nim ustępstwa płacowe przekładają się na obniżenie zarobków górników o 7-10 proc.

Straty spółki

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej prezes JSW podawał, że spółka wskutek strajku poniosła duże straty produkcyjne i sprzedażowe, a także bardzo duże straty prestiżowe. Wstrzymanie wydobycia na czas strajku (dotąd nie wydobyto już 530 tys. ton) spowodowało wstrzymanie sprzedaży ok. 445 tys. ton węgla, a utracone przychody w stosunku do planu techniczno-ekonomicznego na okres I kw. wyliczono na ok. 130 mln zł.

Zamieszki

W poniedziałek górnicy demonstrowali przed budynkiem spółki. Początkowo manifestacja przebiegała stosunkowo spokojnie – wybuchały petardy, wyły syreny, płonęły opony i race. Z czasem w kierunku budynku spółki rzucano coraz więcej ciężkich przedmiotów. Zniszczone zostały drzwi do siedziby JSW i elementy elewacji. Gdy ochraniający budynek policjanci wyszli na zewnątrz, część manifestantów zaczęła ich atakować. 



Funkcjonariusze zaczęli używać gazu pieprzowego, potem też armatki wodnej; oddali też salwy z broni gładkolufowej w powietrze, a potem również w kierunku atakujących ich osób. Po pewnym czasie manifestanci zaczęli się rozchodzić.

Chcą konkretów

Jak podała we wtorek policja, rannych zostało czterech policjantów (mieli stłuczenia i oparzenia po wybuchach petard), a sześciu protestującym udzielono pomocy na miejscu - przemyto im oczy. Zatrzymano osiem osób (w wieku od 23 do 41 lat) - za atak na policjantów i zniszczenie mienia.

We wtorek w kopalniach JSW rozpoczął się strajk okupacyjny. Związkowcy nie odpowiedzą na wystosowany w poniedziałek przez resort skarbu apel o przerwanie strajku, czekają na „jakieś konkrety” ze strony jego przedstawicieli.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (9)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
lopez760
  • 3
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
robert_ok
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Maksio17
Drodzy górnicy! Dlaczego chcecie zabrać moje pieniądze na rewaloryzację?
Z mojej pracy budowano dla Was kopalnie i za Gierka wydobywaliście 200mln ton rocznie, a teraz za 50-100mln ton chcecie te same: barburkowe, 13-tki, 14-tki, deputaty węglowe i premie??? Czy Wam odbiło?
  • 4
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ANGAWE
  • 3
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane