• rozwiń
    • WIG20 2206.05 -0.28%
    • WIG30 2496.16 -0.16%
    • WIG 57906.90 -0.14%
    • sWIG80 11417.04 -0.32%
    • mWIG40 3668.78 +0.54%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:48

Dostosuj

Polska z niekorzystną umową. "Płacimy jedne z najwyższych cen"

Polska ma nadzieję na dywersyfikacje dostaw gazu Odtwórz: Polska ma nadzieję na dywersyfikacje dostaw gazu
Polska ma nadzieję na dywersyfikacje dostaw gazu "Źródło: tvn24bis"

- Polska płaci jedne z najwyższych cen gazu dostawcy z Rosji - powiedział w programie "Bilans" w TVN24 BiS Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki. Jak zauważał, to konsekwencja "braku alternatywy" sprowadzania surowca. W ocenie eksperta, uwolnienie się kraju od niekorzystnego kontraktu z Rosją sprawi, że ceny gazu mogą spaść.

- Niemcy, Francja, Włochy miały taką alternatywę i Gazprom musiał im proponować ceny gazu adekwatne do sytuacji rynkowej - mówił Steinhoff. W efekcie "ceny gazu były znacząco niższe" - ocenił.

Uwolnienie od dostaw z Rosji

Tymczasem Polska chce uniezależnić się od dostaw rosyjskiego gazu ziemnego. Jak zapowiedział minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski w trakcie wizyty w Waszyngtonie, ma to nastąpić w 2022 roku.

- Zmierzamy do tego, aby w tym czasie mieć możliwość importowania gazu z innych, politycznie bezpiecznych kierunków, które nie narażą nas na instrumentalne działanie Rosji, które w poprzednich latach miało miejsce wobec Ukrainy, czy Białorusi - powiedział w piątek.

O to, czy taka deklaracja jest możliwa do wykonania był pytany Janusz Stainhoff w programie "Bilans".

- Ta wypowiedź jest częściowo niezręczna. Myślę, że pan minister miał na myśli kontrakt jamalski, który kończy się w 2022 roku, bo mam nadzieję, że Polska nie chce przedłużyć tego kontraktu. Doświadczenia z jego realizacji nie są najlepsze. Ale to nie oznacza, że nie będziemy kupować gazu od Rosji - mówił.

Polska jest związana z Rosją tak zwanym kontraktem jamalskim, długoterminową umową między PGNiG a Gazpromem. Dotyczy ok. 10 mld m. sześc. gazu transportowanego przez gazociąg Jamał-Europa.

Umowa wygasa w 2022 roku.

Jak zaznaczył Stainhoff, Polska będzie kontraktować z Rosją, jeżeli warunki zaproponowane przez dostawców będą konkurencyjne. - Na naszym rynku jest dużo importerów i to oni będą decydować, od kogo importować gaz i na jakich warunkach - przypominał.

Szanse na dywersyfikacje

W ocenie gościa TVN24 BiS, nie znaczy to, że Polska nie mogłaby zdywersyfikować źródeł gazu.

- Dysponujemy infrastrukturą, która pozwala całość koniecznego gazu sprowadzić z innych niż Rosja kierunków. Mamy gazoport o przepustowości 5 miliardów metrów sześciennych, rozbudowane przejście na granicy polsko niemieckiej, mamy połączenie z południem Europy - przypominał.

Podobnie na gazoport w Świnoujściu liczy minister Waszczykowski. - Zakładam, że wtedy w pełni operacyjny i rozszerzony będzie terminal LNG w Świnoujściu. Zbudujemy również rurę bałtycką do wód Morza Północnego - wskazywał.

Steinhoff także odniósł się w wypowiedzi do gazociągu na północy Polski. - Mamy w planie budowę połączenia szelfem norweskim do Danii, czyli Baltic Pipe, które ma być gotowe w 2022 roku. I to jest racjonalna polityka państwa - mówił.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane