• rozwiń

Ropa zerka w stronę 40 dolarów za baryłkę. "Na rynkach dominuje ryzyko dalszych spadków"

Ropa zerka w stronę 40 dolarów za baryłkę. "Na rynkach dominuje ryzyko dalszych spadków"
Foto: Shutterstock Foto: Ropa w USA droższa o 2,3 proc.

Ceny ropy naftowej na giełdzie paliw w Nowym Jorku rosną o 2,3 proc. Amerykańscy producenci obniżają jej dostawy, a tymczasem możliwe zamrożenie produkcji ropy jest coraz bliżej - podają maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na maj na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 38,11 USD, po zwyżce o 85 centów, czyli 2,3 proc.

Brent w dostawach na czerwiec na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie drożeje o 67 centów, czyli 1,7 proc., i jest wyceniana po 40,10 USD za baryłkę.

Mniej ropy

Spada produkcja surowca w USA, już 10. tydzień w ciągu ostatnich 11 - podał w środę Departament Energii USA (DoE).

- Produkcja ropy w USA w ub. roku wynosiła 9,6 mln baryłek dziennie, a teraz mamy tylko około 9 mln baryłek dziennie. Ponad 500 tys. b/d ubyło więc z rynku - mówi David Lennox, analityk Fat Prophets w Syndey. - To oczywiście dobry sygnał - wskazuje.

Tymczasem najwięksi producenci ropy z OPEC i spoza kartelu spotkają się 17 kwietnia w Dosze, stolicy Kataru, w sprawie ewentualnego zamrożenia dostaw surowca.

- Jeśli dojdzie do zamrożenia dostaw ropy to wesprze to notowania surowca, ale nadal na rynkach dominuje ryzyko dalszych spadków cen ropy, bo mamy jej wysoką nadpodaż - przypomina Lennox.

W czwartek ropa w USA staniała o 49 centów i kosztowała na zamknięciu sesji 37,26 USD za baryłkę. Brent na ICE staniała o 41 centów do 39,43 USD/b.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane