• rozwiń
    • WIG20 2229.92 -0.18%
    • WIG30 2531.47 0.00%
    • WIG 58851.05 +0.17%
    • sWIG80 11605.03 +0.29%
    • mWIG40 3797.96 +1.36%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Energia z biogazu szansą dla Polski. "To bardzo stabilne źródło"

Energia z biogazu szansą dla Polski. "To bardzo stabilne źródło"
Foto: Martina Nolte / Wikipedia (CC BY-SA 3.0) Foto: PSL chce poprawić sytuację polskich biogazowni rolniczych. Posłowie Stronnictwa przedstawili projekt nowelizacji ustawy w OZE

PSL chce poprawić sytuację polskich biogazowni rolniczych. Posłowie Stronnictwa przedstawili projekt nowelizacji ustawy w OZE. Podkreślają, że biogaz to najbardziej stabilne odnawialne źródło energii.

Propozycja PSL to już drugi projekt nowelizacji ustawy o OZE, której część przepisów weszła w życie w maju br. Projekt nowelizacji ustawy o OZE ma też rząd, który chce zmian w zasadach wsparcia dla mikroinstalacji w systemie taryf gwarantowanych.

Nadpodaż zielonych certyfikatów

W uzasadnieniu do projektu nowelizacji ustawy posłowie PSL zwracają uwagę na bardzo trudną sytuację biogazowni rolniczych. Jak podkreślają, biogaz to najbardziej stabilne odnawialne źródło energii, bo jego produkcja nie jest związana z warunkami atmosferycznymi. Kłopoty wytwórców energii z biogazu wzięły się przede wszystkim z powodu deprecjacji tzw. zielonych certyfikatów, których ceny w ostatnich latach gwałtownie spadły.

Zielone certyfikaty, czyli świadectwa pochodzenia, funkcjonują w Polsce od 2005. Są to dokumenty potwierdzające wytworzenie energii z OZE. Służą one wsparciu producentów energii elektrycznej z odnawialnych źródeł. Mechanizm ich działania jest następujący - zakłady energetyczne muszą wykazać się odpowiednim udziałem zielonej energii w bilansie energii elektrycznej dostarczonej do klientów. Zakład energetyczny może więc energię z OZE kupić bezpośrednio od producenta lub kupić - na Towarowej Giełdzie Energii - zielone certyfikaty.

Jednak od 2012 r. na TGE jest nadpodaż zielonych certyfikatów, a przez to spadają ich ceny; to zaś rzutuje na wyniki finansowe istniejących źródeł wytwórczych. Szczególnie dotyczy to biogazowni rolniczych, których w Polsce jest obecnie 59. Ich łączna moc to 67,156 MW.

Uzasadnienie do projektu

Jak piszą posłowie w uzasadnieniu do projektu nowelizacji nowe regulacje są niezbędne, bo jak twierdzą - może się okazać się że "część z tych przedsiębiorstw postawiona zostanie wkrótce w stan upadłości". - Teza ta jest tym bardziej zasadna, bowiem jeden z przedsiębiorców wytwarzających biogaz rolniczy o mocy 1,2 MW mocy zainstalowanej elektrycznej już został postawiony w stan upadłości - podkreślono.

Dlatego PSL chce wprowadzić do systemu świadectw pochodzenia dodatkowy obowiązek umarzania świadectw pochodzenia energii elektrycznej z biogazu, którym byliby objęci sprzedawcy energii.

W ramach ogólnego celu OZE na 2020 r. (czyli 20 proc. ) 0,35 proc. energii elektrycznej miałoby pochodzić z biogazu rolniczego, wynikającej z umorzonych świadectw pochodzenia lub ekwiwalentnej ilości energii elektrycznej wynikającej z umorzonych świadectw pochodzenia biogazu rolniczego. Po 2016 r. prawo do kształtowania wysokości udziału świadectw pochodzenia energii z biogazu miałby minister gospodarki.

Nowe regulacje miałyby wejść w życie z początkiem przyszłego roku. Od nowego roku wjedzie w też w życie nowy system wsparcia dla OZE. Według niego inwestorzy, których projekty wygrają aukcje, bo zaoferują najbardziej atrakcyjną cenę energii, otrzymają prawo do odsprzedaży jej do sieci po stałej cenie.

- Przede wszystkim chcielibyśmy, by te większe biogazownie nie miały problemu przejścia przez okres transformacji ze starego prawa, ze starego mechanizmu współfinansowania tych źródeł, z nowymi rozwiązaniami - powiedział w piątek PAP wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński.

"Dobry kierunek"

Wiceprezes Stowarzyszenia Energii Odnawialnej Włodzimierz Ehrenhalt uważa, że projektowane zmiany idą w dobrym kierunku. - Dziś biogazownie są w bardzo trudnej sytuacji, a ich rozwój jest w interesie kraju. To jest bardzo dobre źródło pozyskiwania prądu, bardzo dobre źródło stabilizacji linii przesyłowych, szczególnie w sieciach niskich napięć - powiedział PAP.

Dodał jednak, że w polskich warunkach budowanie dużych biogazowni, a więc takich powyżej 1 MW zawsze będzie obarczone ryzykiem. "Polskie rolnictwo jest dość rozdrobnione a biogazowanie wymagają ogromnej dyscypliny dostaw surowca. Dlatego uważam, że biogazownie powinny dopasowane do możliwości gospodarstwa rolnego i przeznaczone do produkcji prądu przede wszystkim na własny użytek".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane