• rozwiń
    • WIG20 2191.61 -0.61%
    • WIG30 2491.65 -0.57%
    • WIG 58053.03 -0.42%
    • sWIG80 11621.13 -0.07%
    • mWIG40 3823.88 +0.09%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Gazprom

Rosja pójdzie w odstawkę. Gaz do Polski ma płynąć z nowych kierunków

Rosja pójdzie w odstawkę. Gaz do Polski ma płynąć z nowych kierunków Odtwórz: Rosja pójdzie w odstawkę. Gaz do Polski ma płynąć z nowych kierunków
Foto: Polskie LNG | Video: TVN24 BiS Foto: PGNiG chce oprzeć import gazu o LNG, zachód i północ Europy | Video: Rosja pójdzie w odstawkę. Gaz do Polski ma płynąć z nowych kierunków

PGNiG zamierza w najbliższej przyszłości oprzeć portfolio importowe gazu na dostawach LNG i dostawach z zachodu i północy Europy, które oferowane są na stabilnych warunkach rynkowych - poinformowało we wtorek PAP biuro prasowe Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa.

W poniedziałek sekretarz stanu w kancelarii premiera i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski zapowiedział, że Polska nie planuje odnowić długoterminowej umowy na dostawy gazu z Rosji. Jak przypomniała we wtorek gazowa spółka, kontrakt długoterminowy na dostawy gazu między PGNiG a Gazpromem Export obowiązuje do końca 2022 r.

- Będziemy zmierzać do sytuacji, w której długoterminowy kontrakt staje się kwestią przeszłości. Jeśli cena rosyjskiego gazu będzie wystarczająco konkurencyjna, nie wykluczamy zakupu, ale zdecydowanie nie w ramach długoterminowego kontraktu - oświadczył Naimski na szczycie poświęconym inwestycjom w Europie Wschodniej w warszawskim biurze agencji Reuters.

Nowe źródła

W informacji przesłanej PAP przez PGNIG podkreślono, że "celem strategicznym PGNiG, zgodnym z polityką polskiego rządu, jest realna dywersyfikacja źródeł i kierunków dostaw gazu z importu".

"PGNiG zamierza w najbliższej przyszłości oprzeć portfolio importowe gazu na dostawach LNG i dostawach z zachodu i północy Europy, które oferowane są na stabilnych warunkach rynkowych" - czytamy w komunikacie. Jak wskazuje polska spółka, obecnie dominujące w portfelu PGNiG dostawy z Gazprom Export "oferowane są po cenach znacząco wyższych od cen na rynku europejskim".

"W tym zakresie toczy się na wniosek PGNiG postępowanie przed Trybunałem Arbitrażowym w Sztokholmie" - wskazuje PGNiG. Przypomniano też, że w czerwcu br. trafią do Polski pierwsze komercyjne ładunki gazu LNG z Kataru i Norwegii.

"PGNiG jest także zainteresowane wykorzystaniem planowanego połączenia gazociągowego z Norwegią, którym będzie sprowadzany gaz wydobywany ze złóż należących do PGNiG na Norweskim Szelfie Kontynentalnym" - czytamy.

Co na to Rosjanie?

Gazprom wyraził zdziwienie słowami Piotra Naimskiego.

We wtorek na konferencji prasowej w Moskwie wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew oznajmił, że znana jest mu ta deklaracja, ale że jest nią zdziwiony.

- Każdemu oczywiście wolno wybierać, jak będzie kupował gaz i zabezpieczał konkurencyjność gospodarki - mówił Miedwiediew. - Ale chcę przypomnieć, że całkiem niedawno dostawy zostały na prośbę Polski zwiększone - zaznaczył. - Poza tym znaczna część terytorium Polski dotychczas nie została zgazyfikowana i prowadziliśmy swego czasu rozmowy z polskimi kolegami, w jaki sposób zabezpieczyć potrzeby związane z brakiem gazu w dużej części kraju - dodał.

Alternatywa nieopłacalna?

Miedwiediew zastrzegł, że obecny kontrakt jest realizowany i surowiec jest dostarczany zgodnie z jego warunkami. - Dużo mówiło się o tym, że amerykański gaz skroplony LNG to panaceum na gaz rosyjski - oświadczył wiceszef Gazpromu. - Dużo było wrzawy wokół wypłynięcia amerykańskiego tankowca do Europy (...). Jednak amerykański tankowiec "pooddychawszy" powietrzem cenowym w Europie, odpłynął z Portugalii w inne miejsce - powiedział, sugerując, że dla USA eksport LNG do Europy jest nieopłacalny.

Stojąca na czele eksportowego ramienia koncernu - spółki Gazprom Eksport - Jelena Burmistrowa oświadczyła z kolei, że "politycy zmieniają się bardzo często, a obywatele będą podejmować decyzję, kierując się zasadą gospodarczej racjonalności". Wyraziła opinię, że logistyka i geografia dostaw z Rosji zawsze będzie konkurencyjna.

Odnosząc się do kwestii postępowania arbitrażowego zainicjowanego przez stronę polską, Miedwiediew powiedział, że "jego rozpoczęcie nie oznacza przerwania rozmów". - Jeśli mnie zapytacie, czy istnieje możliwość niearbitrażowego uregulowania kwestii cenowej, to ja odpowiem, że istnieje - dodał.

PGNiG złożyło 1 lutego 2016 r. pozew przeciw spółkom Gazprom i Gazprom Export w postępowaniu przed Trybunałem Arbitrażowym z siedzibą w Sztokholmie. Chodzi o ceny gazu w kontrakcie długoterminowym. Jak wyjaśniała gazowa spółka, prowadzone przez nią działania mają na celu "dostosowanie kontraktu długoterminowego z 1996 r. do sytuacji na europejskim rynku gazu ziemnego".

Zobacz. Pytania o gazoport

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (14)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
ZAK
Loading...
ZAK
Rosjanie mają to w czterech literach, ogrodnictwo, rolnictwo, świnki i cała reszta zejdzie na margines. rolnicy pisiakom podziękują na ulicach.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
pająk9876
Nie ważne skąd ważne aby był tani jak gazoportem rząd sprowadzi tańszy gaz to chwała mu za to!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Kurumii
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane