• rozwiń

Szwecja "uzależni Europę od rosyjskiego surowca"?

Szwecja "uzależni Europę od rosyjskiego surowca"?
Foto: TVN24/Nord Stream Foto: Złożono wniosek o pozwolenie na budowę gazociągu Nord Stream 2

Do szwedzkiego rządu wpłynął wniosek o pozwolenie na budowę gazociągu Nord Stream 2 - podała kancelaria premiera Szwecji Stefana Loefvena. Szwecja na razie nie zajęła stanowiska w tej sprawie, decyzja zapadnie po analizach.

Złożony w Sztokholmie przez spółkę Nord Stream 2 AG dokument zawiera opis techniczny, mapy przebiegu oraz studium oddziaływania inwestycji na środowisko. Według komunikatu inwestora "wpływ gazociągu na środowisko będzie znikomy".

Szwecja jest pierwszym z pięciu krajów, w którym firma Nord Stream 2 AG złożyła wniosek o pozwolenie na inwestycję łączącą Rosję z Niemcami. Zgoda na położenie dwóch nitek gazociągu konieczna będzie także od władz Rosji, Finlandii, Danii oraz Niemiec.

Nowy gazociąg ma powstać na dnie Bałtyku, równolegle do uruchomionego w 2011 roku gazociągu Nord Stream. Jak napisała we wniosku spółka, inwestycja pozwoli na podwojenie przepustowości rur do 110 mld metrów sześciennych gazu rocznie.

Szwecja w obliczu Nord Stream 2

Jak przekazała Ann Wolgers, rzeczniczka ministra ds. przedsiębiorstw i innowacyjności Mikaela Damberga, którego resort zajmuje się wnioskiem, Szwecja dotychczas nie zajęła żadnego politycznego stanowiska w sprawie pozwolenia na budowę Nord Stream 2. - Decyzja zostanie podjęta po dokładnych analizach - powiedziała Wolgers.

W ubiegłym tygodniu w parlamencie szefowa szwedzkiej dyplomacji Margot Wallstroem stwierdziła, odpowiadając na interpelację opozycji, że "Szwecja nie może samodzielnie sprzeciwić się budowie Nord Stream 2". Minister spraw zagranicznych zapewniła, że w tej sprawie podejmuje działania na forum międzynarodowym.



Planom budowy gazociągu przeciwna jest centroprawicowa opozycja. Stworzony przez nią rząd w 2009 roku zgodził się jednak na budowę dwóch pierwszych nitek ze względu na spełnienie przez inwestora warunków dotyczących środowiska.

Polska przeciwna

Według Hansa Wallmarka z centroprawicowej Umiarkowanej Partii Koalicyjnej teraz sytuacja jest inna, gdyż obowiązuje w UE unia energetyczna. Dlatego jego zdaniem "Szwecja nie powinna wydać zgody na budowę kolejnych nitek gazociągu uzależniającego Europę od rosyjskiego surowca".

Nord Stream 2 to projekt nowej dwunitkowej magistrali gazowej o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie. Na początku września 2015 roku przedstawiciele rosyjskiego Gazpromu, niemieckich E.On i BASF-Wintershall, brytyjsko-holenderskiego Royal Dutch Shell, francuskiego Engie (dawniej GdF Suez) i austriackiego OMV podpisali prawnie obowiązujące porozumienie akcjonariuszy w sprawie budowy gazociągu.

Polska sprzeciwia się temu projektowi, podobnie jak kraje bałtyckie i Ukraina.

Duda w Monachium: Nord Stream 2 nie ma ekonomicznego sensu:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (7)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
robsik_79
Rosyjski gaz jest najtańszy i tylko idiota chce kupować znacznie droższy z Bliskiego Wschodu i jeszcze polegać na transporcie morskim, który łatwo w każdej chwili zablokować.
  • 1
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
usmiech_prezesa
Panie Duda. Zeby miec z kims dobre stosunki trzeba na to zasluzyc.
  • 2
  • 5
  • zgłoś naruszenie
zamknij
yarpen26
Zasłużyć to sobie możesz na buziaka od dziewczyny w gimnazjum. Polityka jest troszkę bardziej skomplikowana.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
RumpelStiltzkin
Rozumiem że coś o tym wiesz, będąc cały czas na kolanach? Dobra jest pańska kiełbasa? Smakuje ci?....To jest właśnie zasadnicza różnica między psem i wilkiem.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane