• rozwiń
    • WIG20 2238.21 +0.19%
    • WIG30 2536.34 +0.19%
    • WIG 58846.02 +0.16%
    • sWIG80 11607.82 +0.31%
    • mWIG40 3750.99 +0.11%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:13

Dostosuj

Analitycy biją na alarm: Nadchodzi Oilmageddon. Wszyscy powinniśmy się go bać

Analitycy biją na alarm: Nadchodzi Oilmageddon. Wszyscy powinniśmy się go bać
Foto: Shutterstock Foto: Zbliża się Oilmageddon?

Rynki znajdują się dziś w dobrze naoliwionej "spirali śmierci" - twierdzą analitycy Citigroup. Ich zdaniem nakręcają ją cztery wzajemnie powiązane ze sobą zjawiska: prężny dolar, niższe ceny surowców, słabszy handel i przepływ kapitału oraz malejący wzrost gospodarczy rynków wschodzących.

O tych zjawiskach, które nakręcają negatywną spiralę w globalnej gospodarce i na rynkach finansowych pisze analityk Citi Jonathan Stubbs.

"Wydaje się uzasadnione, aby przyjąć, że kolejny rok pod znakiem mocnego dolara i niskich cen surowców będzie prawdopodobnie nadal prowadził do zaciskania się pętli. Będą to bardzo trudne warunki dla decydentów na rynkach wschodzących i rozwijających, aby walczyć z deflacją i zatrzymać ryzyka spadków" - czytamy w jego analizie.

W tym scenariuszu, który Stubbs nazywa Oilmaggedonem, z powodu ryzyka spadków mogą również ucierpieć zyski korporacyjne i rynki kapitałowe.

"Załamanie cen surowców i gwałtowny spadek tempa światowego handlu oznacza, że światowa gospodarka prawdopodobnie zanotuje - po raz pierwszy od 1998 roku - deficyt na rachunku obrotów bieżących" - pisze analityk City.

Istnieje zależność między cenami ropy, a pieniędzmi które płyną na rynki wschodzące. Im wyższa cena za baryłkę, tym więcej środków finansowych trafiało na rynki wschodzące. Istnieje poważna obawa, że międzynarodowe fundusze będę wycofywały się z ryzykownych rynków. Czyli nastąpi odpływ pieniędzy, a to może uruchomić efekt domina na globalnym rynku.

"Deficyt może wywrzeć nacisk na inwestycje w państwowe fundusze majątkowe i płynność rynków wschodzących. Rządy i wschodzące gospodarki musiałyby polegać na rezerwach w celu utrzymania gospodarczej, politycznej i społecznej stabilności" - pisze City.

Coś się zmieni?

"Jeżeli cena baryłki ropy naftowej wzrośnie w okolice 50 dolarów oraz nastąpi wzrost wymiany handlowej o 4 proc. to "spirala śmierci" może się zatrzymać. W takim przypadku nastąpi stabilizacja na rynku towarowym i walutowym" - prognozuje Citi.

Bank ostrzega jednak, że ruch w drugą stronę doleje paliwa do znaczącej i synchronizowanej maszyny o nazwie globalna recesja.

"Wszyscy powinniśmy bać się Oilmageddonu" - konkluduje analityk Citi, tłumacząc, że globalna recesja sprawi, że zabraknie miejsc, gdzie bezpiecznie można schować kapitału.

Jak twierdzi Stubbs "gotówka wygrywa".

Ile kosztuje teraz ropa? Mniej niż metalowa baryłka, w której jest składowana:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (50)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
kostka rubika
Czy ktoś kiedyś widział te fundusze, to tylko cyferki bez pokrycia. Może czas powiedzieć "sprawdzam" i zobaczyć ile są warte te rzędy cyferek w systemach bankowych.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jawotr
Nie ma sensu zwalać winy na to czy tamto, tylko trzeba rozumieć że w ekonomii zawsze jest czas przypływów i odpływów i nie da się tego uniknąć. Teraz następuje to ostatnie i będzie jeszcze gorsza jatka na giełdach, ale to potrwa tylko jakiś czas.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Eeeebnch
Kiedy pieniądze można było wymienić, na towar, surowce, pracę i odwrotnie, to wszystko jakość chodziło. Kiedy pieniądze zaczęło się wymieniać na inne pieniądze, papierki, prawa do pieniędzy, prawa do papierków, udziały w papierkach i papierki udziałów papierków, praw do papierków, to zaczął się kryzys za kryzysem.
  • 8
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
andrzej_michaluk
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Aigiler_
Lekarstwem na ten syf może być powrót do złotej monety. Pieniądz znowu zacznie służyć do płacenia za realne towary i usługi a nazwa waluty będzie bez znaczenia.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
mariusz_bmtpb
Skończyły się dobre czasy dla karteli nierobów. Znów zaczną się liczyć prawdziwe atrybuty ekonomii kreatywność i inteligencja. Kwestia kosztów w tym wypadku jak pokazuje historia ma wtórne znaczenie.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
treeinfo
Co za bzdety! Tania ropa jest motorem napędzającym wszystkie bez wyjątku gospodarki! Oczywiście poza rosyjską...
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Kurumii
No i tez Polska, bo Polska nie żyje z napędzania gospodarki, a z napędzania wpływów z podatków od benzyny. Wiec w sumie cena benzyny i tak nikogo nie interesuje.Bo nawet gdyby była za darmo, i tak podatek trzeba zapłacić.
  • 1
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Matnet
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Kurumii
Dzis w Atlancie tankowalam 1 Galon (3,75L) po 1 dolar i 15 centow. 2x tansza benzyna od wody gazowanej.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
marse
Na hawajach w Hilo tankowałem 2 tygodnie temu ropę regular za 3,25/Galon po drugiej stronie wyspy 3,99 za Galon
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Stone69
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Geof
Stone69 - dzięki za komentarz, czekam na spadek cen złota. Kraje sprzedające ropę będą za chwilę wyprzedawać rezerwy złota, bo nic im już nie zostało. Ty masz głowę.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
andrzej_michaluk
Masz rację dzięki instrumentom pochodnym można cenę dowolnego towaru zmiażdżyć do zera, wystarczy zmowa kilku cwaniaków z grubym portfelem i otwarcie pozycji short.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jankesJ23
był był wolny rynek, tylko że Stany są wystarczająco duże że ich czkawkę (decyzję polityczną) się odczuwa.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
mr magic
Czytałem artykuł na jednym z portali że teoretycznie opłacalność wydobycia ropy kończy się na granicy 7 dolarów za baryłkę! Reszta to czysty zysk a że korporacje przyzwyczaiły się przez lata do windowania gigantycznych zysków dzisiaj płaczą
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
armysos com ua
Nikt mi nie powie, że tania ropa to źle. Ameryka wybudowała na taniej energii swoją potęgę. Niemcy też płacą Rosji znacznie mniej za ropę niż jakikolwiek inny kraj. Tanie źródło energii to stymulator dla gospodarki. Jedynie Rosja ucierpi na tym i to tyle prawdy w tym temacie. ///
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane