• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: 2019-03-22 17:15

Dostosuj

Temat: Energetyka

"Jesteśmy w czarnej dziurze". Ekspert ostrzega przed kolejnymi podwyżkami

Ekspert o możliwych podwyżkach cen prądu Odtwórz: Ekspert o możliwych podwyżkach cen prądu
Ekspert o możliwych podwyżkach cen prądu "Źródło: TVN24 BiS"

Wzrost cen gazu, to nie jedyna podwyżka, która może czekać nas w najbliższym czasie. Zdaniem Wojciecha Jakóbika z portalu Biznes Alert prawdopodobnie więcej zapłacimy także za prąd. Jak wskazał, "mamy coraz bardziej ambitną politykę klimatyczną". - Komisja Europejska penalizuje wyższymi kosztami tych, którzy wytwarzają wysokoemisyjną energię - mówił gość programu "Biznes dla Ludzi" w TVN24 BiS.

Prezes Urzędu Regulacji Energetyki w ubiegłym tygodniu zatwierdził nową taryfę PGNiG Obrót Detaliczny. W konsekwencji od 10 sierpnia klienci spółki zapłacą o 5,9 procent więcej za gaz.

Podwyżki cen gazu

Jak przypomniał jednak Wojciech Jakóbik z Biznes Alert, przez ostatnie trzy lata mieliśmy obniżki, które wynikały głównie z niskich cen ropy naftowej.

- Kontrakt jamalski, czyli główna umowa PGNiG-u na dostawy do Polski z Rosji ma w sobie formułę cenową, która jest uzależniona między innymi od wartości baryłki. Teraz, kiedy od początku roku ropa drożeje, to musi się także odbić także na cenie dla Polaków - tłumaczył, przypominając, że kontrakt z Gazpromem będzie obowiązywał do 2022 roku.

- Jeżeli w arbitrażu nie uda się w nim nic zmienić, to dalej będzie zależny od ceny ropy, a ta na razie będzie rosła przez niestabilność geopolityczną - ocenił Jakóbik.

Zdaniem eksperta poprawę sytuacji może przynieść liberalizacja. - Inne podmioty również mogą przynieść gaz z innych kierunków, mogą być nowe kontrakty na gaz skroplony, mogą być umowy na import gazu z giełdy niemieckiej - wyliczał gość programu "Biznes dla Ludzi" w TVN24 BiS.

"Jesteśmy w czarnej dziurze"

Niewykluczone, że w najbliższym czasie więcej zapłacimy także za prąd.

- To jest prawdopodobne, ponieważ mamy coraz bardziej ambitną politykę klimatyczną. Komisja Europejska narzuca pewne zobowiązania na państwa członkowskie między innymi, jeżeli chodzi o emisję dwutlenku węgla i egzekwuje to poprzez pewien mechanizm, który penalizuje wyższymi kosztami tych, którzy wytwarzają wysoko emisyjną energię - wyjaśniał Wojciech Jakóbik.

- U nas 80 procent emisji pochodzi z węgla, więc jeżeli nasze zestawienie źródeł nie będzie się szybko zmieniało (...), to nam będzie coraz trudniej - dodał.

Jego zdaniem najszybciej i najtaniej w krótkim terminie jest stawiać energię odnawialną, bo to są małe jednostki rozproszone, które szybko przynoszą zwrot, ale z drugiej strony nie dają stabilności. Nadal nie mamy magazynów energii, które stabilizowałyby energetykę, bo przecież w tych upałach problemem było także to, że "wiatraki się nie kręciły".

- Inaczej byłoby w przypadku energetyki słonecznej, która świetnie by się teraz sprawdziła. Alternatywa to jest atom, tylko atom buduje się 10 lat i kosztuje dziesiątki miliardów dolarów i zaczyna się zwracać dopiero po zbudowaniu tanią i stabilną energią - zauważył Jakóbik. Dodał, że "jesteśmy w czarnej dziurze".

- Mamy Śląsk, który będzie przechodził transformację, ale ona na razie jest planowana na bardzo powolną zmianę i nawet dołożyliśmy sobie nowy projekt, czyli budowę trzeciego bloku węglowego w elektrowni w Ostrołęce. Jeżeli nie jest to kiełbasa wyborcza, która zniknie jesienią po wyborach samorządowych, to (...) także przyniesie nam koszty polityki klimatycznej - wskazał ekspert.

- Musi dojść do zmiany, a czasu jest niestety coraz mniej - stwierdził rozmówca Pawła Blajera.

Co dalej z ropą?

Zdaniem Wojciecha Jakóbika wyższe ceny ropy możemy obserwować jeszcze przez kilka najbliższych tygodni.

- Cenę winduje obawa o Iran, mają wrócić sankcje, a przez to zniknąć 2,7 miliona baryłek ropy pompowanej z Iranu na światowe rynki. Mamy niepewność wokół Wenezueli i wobec polityki amerykańskiej na Bliskim Wschodzie. Taka niepewność zawsze winduje cenę - tłumaczył Jakóbik.

- Możliwe, że producenci odpowiedzą większą podażą, zwiększa wydobycie Arabia Saudyjska, Rosja, więc niedobory ropy mogą zostać uzupełnione z zyskiem dla eksporterów i sytuacja się ustabilizuje - ocenił.

Dodatkowo pomóc mogą Amerykanie, co zdaniem Jakóbika daje nadzieje na to, że po okresie niepewności jesienią ropa znowu zacznie trochę tanieć.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
graffiti50
mamy najdroższy prąd i gaz w europie i nastęną podwyżkę a do tego więcej azotu niż gazu
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
baldie
Amerykańsko-rosyjski prezydent Trump robi wszystko żeby ceny ropy rosły - w dowód wdzięczności? A pisowski rząd rozwija koncepcję energetyki opartej na rosyjskim węglu ukradzionym z Donbasu - w dowód wdzięczności?
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane