• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: 2019-03-22 17:15

Dostosuj

"Największa katastrofa ekologiczna w historii USA". Czarne scenariusze po huraganie Harvey

Foto: Adrees Latif/Reuters/Forum Foto: Wciąż trwają niezwykle silne ulewy, które w wielu miejscach mogą pozostawić prawie metrową warstwę wody

Huragan Harvey spowodował już ogromne szkody w Teksasie, ale wkrótce skutki kataklizmu może odczuć pozostała część Stanów Zjednoczonych - uważają eksperci. Ich zdaniem, możemy być świadkiem "największej katastrofy ekologicznej w historii USA".

Huragan Harvey to największy kataklizm od 50 lat, jaki nawiedził Teksas. Nie oszacowano jeszcze w pełni strat materialnych, ale wiadomo, że będą olbrzymie. - Zajmie nam lata, zanim podniesiemy się z tej katastrofy - powiedział Brock Long z federalnej agencji ds. sytuacji kryzysowych.

Wciąż trwają niezwykle silne ulewy, które w wielu miejscach mogą pozostawić prawie metrową warstwę wody. Szczególnie narażone, ze względu na położenie w zagłębieniu terenu, jest Houston, czwarte pod względem wielkości miasto w USA liczące ponad 2 mln mieszkańców.

Jest to również miasto o ogromnym znaczeniu dla amerykańskiej gospodarki. Nazywane "petrochemicznym sercem Stanów Zjednoczonych", znane jest na całym świecie z przemysłu energetycznego, zwłaszcza z wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego.

Mniej paliwa, więcej zanieczyszczeń

Na drodze niszczycielskiego huraganu znalazła się niemal jedna trzecia zdolności rafineryjnych kraju. Kluczowe obiekty naftowo-gazowe, położone wzdłuż wybrzeża Teksasu, zostały tymczasowo zamknięte z powodu zalania przez wodę. Trudną sytuację odczuli już kierowcy w całym kraju, którzy za galon (3,7 litra) paliwa płacą od 5 do 15 centów więcej.

Jak mówi CBS News ekspert ds. środowiska, obecna sytuacja oznacza nie tylko poważną lukę w dostępności paliwa, ale rodzi też obawy, że do środowiska przedostanie się ogromna ilość zanieczyszczeń. - To może być największa katastrofa ekologiczna w historii USA - podkreśla.

Jednym z poważnych zagrożeń są zbiorniki wypełnione ropą lub rakotwórczymi chemikaliami. - Istnieje ryzyko, że się przewrócą, co może doprowadzić do ich zniszczenia i rozlania - mówi analityk Adrian Shelley, dyrektor biura Public Citizen.

Po tym jak w 2012 roku huragan Sandy uderzył we wschodnie wybrzeże USA, do systemy wodnego wyciekło 11 mld galonów (42 mld litrów) ścieków. Z kolei w 2005 roku, po przejściu huraganu Katrina, do gleby i wody przedostało się około 8 mln galonów (ponad 30,2 mln litrów) ropy naftowej.

Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska (EPA), w porozumieniu z federalnymi i lokalnymi podmiotami, obiecała już powziąć działania, które mają na celu ograniczenie katastrofalnych skutków ulew. Aby ukrócić czasowe przerwy w dostawach paliwa, EPA ogłosiła odstąpienie od restrykcyjnych wymogów środowiskowych, dotyczących produkowanego paliwa.

Ostrzeżenia

Już rok temu dziennik "New York Times" opublikował analizę, w której opisywał skutki hipotetycznego huraganu, uderzającego w wybrzeże Zatoki Meksykańskiej. Przewidywano wtedy, że zniszczenia w rafineriach spowodują katastrofalne dla środowiska wydostanie się z zakładów milionów ton benzyny i innych chemikaliów. Przestrzegając przed "największą w historii USA katastrofą", "NY Times" doradzał lepsze zabezpieczanie rafinerii przed katastrofami i myślenie o nich zanim nadejdą.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane