• rozwiń

Kto mieczem wojuje... Gazprom przykręcał Europie kurek i odnotował straty

Kto mieczem wojuje... Gazprom przykręcał Europie kurek i odnotował straty
Foto: Gazprom Foto: Gazprom zanotował spadek sprzedaży praktycznie do wszystkich krajów UE

W 2014 roku Gazprom zmniejszył eksport gazu do krajów Unii Europejskiej o 13,8 proc., do 121,3 mld metrów sześc., powtarzając wynik z 2010 roku, najgorszy w ostatnich 20 latach.

Informuje o tym w poniedziałek dziennik "Kommiersant", powołując się na raport rosyjskiego koncernu. Moskiewska gazeta wyjaśnia, że było to spowodowane przede wszystkim zmniejszeniem o 11 proc. zużycia błękitnego paliwa w UE, co z kolei było skutkiem niespotykanie ciepłej pogody.

Pogoda popsuła biznes?

"Kommiersant" zauważa, że Gazprom jednak wniósł własny wkład w ten spadek: w IV kwartale, próbując powstrzymać zwrotne dostawy gazu z Unii Europejskiej na Ukrainę, koncern doprowadził do tego, że eksport do krajów związanych z rewersem - do Czech, na Słowację, do Austrii i na Węgry - zmalał o 40-60 proc.

Gazprom zanotował spadek sprzedaży praktycznie do wszystkich krajów UE, wszelako najsilniejszy do tych, które zaopatrują się przez terytorium Ukrainy. Eksport monopolisty do Włoch zmalał o 14,4 proc., Francji - 13,2 proc., Austrii - 24,5 proc., Czech - 35 proc., a na Słowację - 19 proc.

Znacznie mniejszy spadek Gazprom miał w dostawach do państw zaopatrujących się za pośrednictwem omijających Ukrainę gazociągów Jamał-Europa i Nord Stream. Eksport do Niemiec, które są największym odbiorcą rosyjskiego gazu, zmniejszył się tylko o 3,6 proc., a do Polski - o 7 proc. W wypadku Holandii i Danii rosyjski koncern zanotował nawet wzrost.

Z pominięciem Ukrainy

"Kommiersant" tłumaczy, że Gazprom zmienił konfigurację dostaw gazu do Europy, starając się maksymalnie wykorzystać moce Nord Streamu i Gazociągu Jamalskiego i jednocześnie zmniejszając tranzyt przez Ukrainę.

Dla przykładu - Czechy, które jeszcze kilka lat temu całość surowca sprowadzały przez Ukrainę, teraz przestawiły się na dostawy za pośrednictwem magistrali OPAL, stanowiącej lądowe przedłużenie Nord Streamu. Słowacja, która do 2014 roku otrzymywała błękitne paliwo przez Ukrainę, obecnie połowę importuje przez Czechy.

W rezultacie w 2014 roku tranzyt przez Ukrainę zmalał o 28 proc. - do 62 mld metrów sześc. Analitycy prognozują, że w 2015 roku spadnie do 50 mld metrów sześc.

Na początku stycznia Gazprom ogłosił, że od 2020 roku chce całkowicie zrezygnować z eksportu przez terytorium Ukrainy.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane