• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Gazprom nie czeka na zgodę. Pierwsza dostawa materiału do Nord Stream 2

Gazprom nie czeka na zgodę. Pierwsza dostawa materiału do Nord Stream 2
Foto: EuRoPol Gaz Foto: Gazprom dostarczy w październiku pierwsze rury do Nord Stream 2

Nie czekając na zgodę UE, należąca do rosyjskiego koncernu Gazprom spółka Nord Stream 2 AG dostarczy do końca października pierwszą partię rur do budowy gazociągu przez Bałtyk - podała we wtorek agencja dpa. Nowy gazociąg ma rozpocząć pracę w 2019 r.

Pierwsza partia stalowych rur ma dotrzeć do portu Sassnitz na wyspie Rugia pod koniec miesiąca. Rury zostaną obetonowane i przygotowane do ułożenia na dnie Bałtyku - pisze dpa, powołując się na rzecznika spółki.

Kiedy finał inwestycji?

- Nord Stream 2 zakłada, że obie nitki magistrali zostaną oddane do użytku pod koniec 2019 roku - powiedział rzecznik.

We wrześniu Nord Stream rozpoczął dostarczanie rur na wybrzeżu fińskim. Przeprowadzone zostały ponadto pierwsze badania techniczne i ekologiczne liczącej 1200 kilometrów trasy. Zdaniem spółki projekt zostanie zrealizowany w zakładanym czasie - pisze dpa.

Agencja zwraca uwagę, że spółka nie uzyskała jeszcze zgody żadnego z krajów, których dotyczy budowa - Szwecji, Danii, Finlandii, Rosji i Niemiec.

Miejsca pracy

W Sassnitz ma powstać około 150 nowych miejsc pracy. Na terenie tamtejszego portu malezyjska firma Wasco Coatings Europe BV obetonuje 90 tys. rur stalowych potrzebnych do ułożenia gazociągu. Rury powstają w zakładach Europipe w Muehlheim an der Ruhr w zachodnich Niemczech.

Dpa zwraca uwagę, że projekt budowy Nord Stream 2 jest politycznie kontrowersyjny. Agencja przytacza opinię szefa komisji spraw zagranicznych Bundestagu Norberta Roettgena, który uważa, że inwestycja jest zarówno z ekonomicznego, jak i z politycznego punktu widzenia błędem. "Polacy, mieszkańcy krajów bałtyckich i Ukraińcy uważają, że projekt gazociągu zagraża ich bezpieczeństwu" - cytuje dpa polityka CDU.

Agencja przypomina, że Gazprom zamierzał zawiązać spółkę z niemieckimi koncernami BASF, Juniper, austriackim OMV, brytyjsko-holenderskim Shell i francuskim Engie. W spółce Gazprom miał objąć 50 proc. akcji, a zachodnie koncerny - po 9 proc.

Sprawa polska

Pod koniec zeszłego roku Gazprom i jego partnerzy zwrócili się do polskiego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zezwolenie na zawiązanie spółki do budowy Nord Stream 2. W lipcu UOKiK zgłosił zastrzeżenia do planów powołania spółki wskazując, iż gazociąg Nord Stream 2 może zwiększyć dominację Gazpromu w dostawach gazu do Polski. Wkrótce potem Gazprom i jego partnerzy wycofali wniosek z UOKiK.

Według dpa strona polska "zwlekała" z wydaniem decyzji.

Agencja pisze, że pierwsza trasa Nord Stream działa od 2011 roku. Od tego czasu dostarczono nią do Europy Zachodniej 144 mld metrów sześciennych gazu. Stopień wykorzystania gazociągu wzrasta z roku na rok - w 2016 roku wynosi 80 proc.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
andrzej_buras
Polska znowu z ręką w nocniku i do tego jeszcze broni banderowców którzy dezoragnizowali dostawy gazu przez swoje terytorium Polska jest głupia bo sponsoruje Banderlandii gaz i kasę dla dobra Oligarchów
  • 2
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane