• rozwiń
    • WIG20 2103.68 -0.21%
    • WIG30 2406.12 -0.16%
    • WIG 56047.39 -0.13%
    • sWIG80 11585.53 -0.05%
    • mWIG40 3753.25 -0.07%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Polski wegiel

Górnicy wciąż strajkują. Związkowcy czekają, JSW traci

Foto: PAP/EPA Foto: Strajkujący górnicy nie otrzymują wynagrodzenia. Dlatego ponad połowa z nich wzięła urlop lub dostarczyła zwolnienie lekarskie

Prawie 4,8 tys. górników kontynuuje protest w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) – wynika z danych służb kryzysowych wojewody śląskiego. To tylko 18 proc. z liczącej ponad 26 tys. osób załogi. Związkowcy w środę zablokowali dwie drogi krajowe w regionie, co miało być wyrazem solidarności z protestującymi.

Przewodniczący OPZZ Jan Guz w liście do ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego powtórzył postulat związkowców odwołania prezesa JSW Jarosława Zagórowskiego.

Chcą głowy prezesa

„Warunkiem koniecznym przywrócenia pokoju społecznego i wznowienia wydobycia węgla jest spełnienie ważnego oczekiwania strajkujących tj. odwołania przez radę nadzorczą prezesa zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A., który jest odpowiedzialny za konflikt w JSW S.A.” – czytamy w liście. Dodano, że w obecnej sytuacji konieczna jest „zdecydowana reakcja większościowego właściciela, którym jest minister skarbu państwa”.

Guz podkreślił w liście, że jest jeszcze szansa na opanowanie kryzysu, „zanim strajk przybierze bardziej radykalne formy i dojdzie do najgorszego wariantu dla JSW S.A., tj. utraty płynności finansowej”.

Blokada drogi

Zgodnie z zapowiedzią liderów Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego, w środę na Śląsku zorganizowano akcje solidarnościowe z górnikami z JSW. Na dwie godziny zablokowane zostały drogi krajowe nr 1 i 11.

Związkowcy żądają odwołania prezesa Zagórowskiego, któremu zarzucają nieudolność i niegospodarność oraz natychmiastowych decyzji w sprawie rozwiązania trudnej sytuacji w JSW.

Jak przekazało Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach, w pięciu kopalniach JSW w środę rano protestowało 4776 górników. Przebywają oni na powierzchni. Kilkanaście osób prowadzi protest głodowy. Strajk w JSW trwa już trzeci tydzień, od tego czasu w spółce wstrzymane jest wydobycie.

Coraz mniej

Jak zaznaczyła rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer, strajkuje 18 proc. z liczącej ponad 26 tys. osób załogi. Absencja wśród pracowników - urlopy i zwolnienia lekarskie - wynosi 53,5 proc. - podała. Część osób pracuje m.in. przy zabezpieczaniu wyrobisk, wydobycie jednak nie jest prowadzone.

- Każdy kolejny dzień strajku to nie tylko brak przychodów dla będącej w trudnej sytuacji firmy, ale także dla strajkujących, którzy za ten okres – zgodnie z ustawą – nie otrzymują wynagrodzenia - podkreśliła Jabłońska-Bajer.

Strajk w JSW rozpoczął się 28 stycznia w następstwie ogłoszenia przez zarząd planu oszczędnościowego uzasadnianego potrzebą poprawy kondycji firmy. Zarząd JSW podkreśla, że plan nie przewidywał ani zwolnień, ani likwidacji zakładów.

Negocjacje

W ub. tygodniu w spółce trwały rozmowy związkowców i zarządu - z udziałem mediatora, b. wicepremiera i b. ministra pracy Longina Komołowskiego. Ich efektem był parafowany w piątek, kierowany do rady nadzorczej JSW protokół uzgodnień i rozbieżności.

Protokół zakłada m.in. czasowe zawieszenie niektórych postanowień porozumienia zawartego przed debiutem giełdowym spółki oraz innych dotychczas obowiązujących w JSW dokumentów (regulacji i porozumień). Związkowcy podali, że dokonane w nim ustępstwa płacowe przekładają się na obniżenie zarobków górników o 7-10 proc.

Związkowcy dotąd nie odpowiedzieli na wystosowany w poniedziałek przez resort skarbu apel o przerwanie strajku, czekają - jak mówią - na „jakieś konkrety” ze strony jego przedstawicieli.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
blondaszysko
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
rm429
Konkretem ze strony właściciela to powinien być lokaut. Zwolnienie wszystkich pracowników i nowa rekrutacja.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Irin
Dawno o tym pisalam> Wlasnie tak powinni zrobic. Zwolnic cala zaloge, przyjac tylu ilu potrzeba, bez przywilejow i 13,14 pensji, bez deputatow. Oczywiscie jak beda chcieli pracowac. A jak nie, to wielu innych znajdzie sie do pracy na ich miejsce.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane