• rozwiń
    • WIG20 2105.88 -0.20%
    • WIG30 2409.13 -0.26%
    • WIG 56121.78 -0.15%
    • sWIG80 11637.53 +0.40%
    • mWIG40 3765.22 -0.58%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Ropa naftowa

Ropa drożeje. Przez strajki w USA?

Ropa drożeje. Przez strajki w USA?
Foto: shell.com/(CC BY-NC-ND 2.0) Foto: W poniedziałek notowania amerykańskiej ropy wzrosły o 4,4 proc.

Ceny ropy skoczyły we wtorek o ponad 3 proc., czyli o 1,5-2 dol. na baryłce. Zdaniem analityków, to reakcja rynku na spekulacje o możliwości ograniczenia produkcji w USA. Po godz. 13 ropa Brent zbliżała się do 57 dol., a amerykańska WTI - przekraczała 51 dol.

Spadek amerykańskiej produkcji miałby być efektem z jednej strony strajków w dziewięciu rafineriach, odpowiadających za 10 proc. produkcji w USA, a z drugiej informacji o spadku liczby czynnych platform wiertniczych w Ameryce Północnej. W ostatnim tygodniu stycznia w USA zamknięto 94 platformy, a liczba czynnych spadła do 1223. Z kolei w Kanadzie zamknięto 11 platform.

Efekt strajku?

To największy tygodniowy spadek czynnych platform wiertniczych od 1987 r. - podkreślił Szymon Zajkowski z mBanku. Zauważył, że strajki w rafineriach oznaczają największą od 25 lat przerwę w pracy w tym sektorze, ale żadnych wiarygodnych informacji o spadku produkcji na razie nie ma.

Już w poniedziałek notowania amerykańskiej ropy wzrosły o 4,4 proc., a cena ropy Brent zwyżkowała nawet mocniej - przypomniała analityczka BOŚ Dorota Sierakowska. Jej zdaniem, raport o liczbie czynnych platform skłonił część inwestorów do zamykania tzw. krótkich pozycji na rynku ropy i to właśnie kwestie techniczne, nie zaś fundamentalne, są przyczyną ostatnich wzrostów cen. - Wciąż jednak ruch ten należy traktować jedynie jako krótkoterminową korektę - oceniła Sierakowska.

Ruch USA

Zajkowski podkreślił z kolei, że w ostatnich miesiącach najważniejsze kraje należące do OPEC wielokrotnie mówiły, że nie zamierzają ograniczać produkcji ropy, by zrównoważyć światową podaż z popytem na surowiec i otwarcie sugerowały, że ta odpowiedzialność spoczywa na Stanach Zjednoczonych.


- Dlatego też stało się jasne, że ropa przestanie tanieć w momencie, gdy pojawią się informacje o spadku produkcji w USA - zaznaczył, dodając, że najwyraźniej rynek już dyskontuje taki scenariusz. - Jeżeli okaże się, że faktycznie Stany Zjednoczone zmniejszają produkcję, ceny ropy powinny szybko przekroczyć 60 dol. za baryłkę - dodał.

Niskie ceny

Sierakowska przypomniała z kolei, że przedstawiciele krajów OPEC nadal utrzymują, że ceny ropy naftowej pozostaną na niskich poziomach jeszcze przez kilka najbliższych miesięcy, co więcej - w pierwszym kwartale 2015 r. popyt na surowiec pozostanie wątły.

- Część przedstawicieli OPEC sugeruje wręcz, że notowania ropy w I połowie tego roku mogą zejść nawet poniżej 40 USD za baryłkę. Póki co na rynku ropy naftowej strona popytowa pozostaje silna - dodała.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane