• rozwiń

A teraz czas na Clexit? Brytyjczycy uruchomili efekt domina

A teraz czas na Clexit? Brytyjczycy uruchomili efekt domina
Foto: Shutterstock Foto: Clexit (Climate Exit) chce, aby niektóre kraje wycofały się z porozumienia klimatycznego, podpisanego w ub. roku w Paryżu

Brytyjczycy wywołali już jedno polityczne tsunami i wygląda na to, że na tym nie koniec. Zdecydowali o opuszczeniu szeregów Unii Europejskiej a zwolennicy Brexitu to także często przeciwnicy walki ze zmianami klimatu. I teraz architekci Brexitu łączą siły dążąc do wypowiedzenia porozumienia klimatycznego, podpisanego w ub. roku w Paryżu.

Zwolennicy Clexitu (Climate Exit) chcą, aby niektóre kraje wycofały się z porozumienia klimatycznego, podpisanego w ub. roku w Paryżu. Celem traktatu jest utrzymanie wzrostu globalnych średnich temperatur na poziomie mniejszym niż 2 stopnie Celsjusza w stosunku do epoki przedindustrialnej i kontynuowanie wysiłków na rzecz ograniczenia wzrostu temperatur do 1,5 stopnia.

Tymczasem zwolennicy Clexitu zaprzeczają zagrożeniom wynikających ze zmian klimatu spowodowanych przez człowieka. W oświadczeniu założycielskim piszą m.in., że "świat musi porzucić samobójczą krucjatę dotyczącą globalnego ocieplenia" - "człowiek nie może i nie potrafi kontrolować klimatu" - czytamy.

"Samobójcza krucjata"

Organizatorzy kampanii tłumaczą, że ich celem jest zapobieżenie ratyfikacji traktatu klimatycznego ONZ lub egzekwowania go lokalnie. "Narody nie powinny tolerować biurokratów ONZ i UE, którzy manipulują nauką, aby uzasadnić swoje marzenia o redystrybucji bogactwa i powrócić do centralnego planowania, która zniewoliły i zubożyły stare gospodarki planowe" - tłumaczą.

Jak się dowiadujemy "Brexit był odpowiedzią Brytyjczyków na rosnącą biurokrację Unii Europejskiej, a Clexit to odpowiedź na globalną kontrolę poprzez histerię klimatyczną".

Grupa twierdzi, że pod oświadczeniem podpisało się "60 dobrze poinformowanych naukowców oraz liderów biznesu z 16 krajów".

Graham Readfearn z portalu Desmog zwraca jednak uwagę, że oświadczenie pełne jest dawno obalonych mitów dotyczących zmian klimatu oraz ataków na energię odnawialną, Organizację Narodów Zjednoczonych oraz Unię Europejską.

Kto za tym stoi?

Przewodniczącym grupy jest Christopher Monckton, który jest znany z wielu kontrowersyjnych wypowiedzi i głoszenia konspiracyjnych teorii. To on twierdził m.in. że prezydent USA Barack Obama urodził się w Kenii. Wiedza Moncktona na temat klimatu została już podważona i ośmieszona m.in. przez Johna Abrahama z Uniwersytetu Św. Tomasza w Minnesocie.

Wiceprezesem Clexitu jest z kolei Marc Morano, którego "The Guardian" opisuje jako "realną wersję Nicka Naylora" - postaci z filmu "Dziękujemy za palenie". Naylor jest lobbystą promującym wielkie koncerny tytoniowe, charakteryzującym się ogromnym talentem krasomówczym.

Sekretarką Morano jest Viv Forbes, zaangażowana w przemysł węglowy od ponad 40 lat.

Czy Clexit ma szanse się powieść? "The Guardian" zauważa, że wielu liderów kampanii zwolenników Brexitu zaprzecza również zagrożeniom wynikających ze zmian klimatu spowodowanych przez człowieka. W związku z tym starsze pokolenie Brytyjczyków, które głosowało za opuszczeniem Unii Europejskiej może być teraz bardziej skłonne, aby sprzeciwić się podejmowaniu działań w sprawie zmian klimatycznych. Z kolei młodsze pokolenie, które będzie zmuszone żyć z konsekwencjami tych decyzji nie zgadza z taką polityką.

Szczyt klimatyczny w Paryżu. Co z polskim węglem?

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane