• rozwiń
    • WIG20 2352.76 -0.23%
    • WIG30 2677.95 -0.25%
    • WIG 59653.76 -0.35%
    • sWIG80 10958.30 -0.27%
    • mWIG40 4058.49 -0.31%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:02

Dostosuj

Nowa opłata na stacjach. "Ostatecznie zapłaci kierowca"

Urszula Cieślak o opłacie emisyjnej Odtwórz: Urszula Cieślak o opłacie emisyjnej
Urszula Cieślak o opłacie emisyjnej

1 stycznia zaczęła obowiązywać w Polsce tak zwana opłata emisyjna. Koncerny paliwowe deklarują, że nie przełoży się ona na stacjach benzynowych. Innego zdania są niektórzy eksperci. Uważają, że to właśnie kierowcy poniosą koszt nowej opłaty.

W lipcu ub. roku prezydent Andrzej Duda podpisał nowelę ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, która wprowadza m.in. opłatę emisyjną od paliw. Z opłaty, która obowiązuje od 1 stycznia 2019 roku mają być finansowane projekty związane z elektromobilnością w Polsce.

Opłata wynosi 80 zł netto od każdego 1 tys. litrów paliwa, który trafi na rynek w naszym kraju.

Prace nad ustawą były bardzo burzliwe. Opozycja zarzuciła partii rządzącej, że nowa opłata w paliwach to de facto nowy podatek, który zapłacą wszyscy, nie tylko kierowcy.

Również eksperci w czasie prac legislacyjnych wskazywali, że wprowadzenie opłaty emisyjnej wpłynie na poziom cen paliw w Polsce. - Wprowadzenie opłaty emisyjnej wpłynie na wysokość cen, a tym samym na inflację, choć ten wpływ nie musi być silny - mówił w czerwcu ub. roku członek Rady Polityki Pieniężnej Jerzy Osiatyński.

Minister energii Krzysztof Tchórzewski powtarzał podczas prac w Sejmie nad zmianami w ustawie, że opłatę emisyjną mają wziąć na swoje barki państwowe spółki paliwowe. Zaznaczył, że nowa opłata nie wpłynie na wzrost cen paliw.

Deklaracje spółek

Takie deklaracje składały też wcześniej Orlen i Lotos. Teraz zapytaliśmy obie spółki, czy wciąż podtrzymują stanowiska, że opłata nie uderzy w kierowców.

"Analizujemy sytuację w kontekście zmieniających się uwarunkowań makroekonomicznych i rynkowych i zyskujemy przekonanie, że wprowadzenie opłaty emisyjnej nie będzie skutkować wzrostem cen dla naszych klientów detalicznych. W naszej polityce cenowej kierujemy się bowiem budowaniem długofalowych relacji z klientami" - czytamy w komunikacie przesłanym nam przez biuro prasowe PKN Orlen.

Koncern dodał, że jego działalność obejmuje m.in. rafinerie, petrochemię, czy sprzedaż pozapaliwową. "Tak szerokie portfolio działalności pozwala nam patrzeć na sytuację spółki w perspektywie długoterminowej" - napisano.

Orlen podkreślił, że "obecnie paliwa na stacjach w Polsce są jednymi z najtańszych w Europie."

Grupa Lotos poinformowała w komunikacie przesłanym tvn24bis.pl, że zmienność cen paliw w kraju jest pochodną notowań giełdowych produktów naftowych na rynku europejskim oraz kursów walutowych, w szczególności kursu dolara amerykańskiego do złotego polskiego (USD/PLN).

"Do pozostałych elementów cenotwórczych zalicza się: koszty tworzenia i utrzymywania zapasów obowiązkowych, realizacji NCW (Narodowy Cel Wskaźnikowy - red.), logistyki, opłaty zapasowej jak również opłata paliwowa, akcyza oraz podatek VAT, a od nowego roku także opłata emisyjna. Nie oznacza to jednak, że wraz z jej wprowadzeniem ceny detaliczne ulegną podwyższeniu" - przekonuje koncern.

Jak dodaje firma, Lotos ustala ceny detaliczne sprzedaży paliw jedynie na 306 stacjach własnych (z ponad 7000 działających w Polsce). "Na stacjach franczyzowych ceny ustalane są przez partnerów (właścicieli/franczyzobiorców) bez ingerencji ze strony spółki" - zaznaczono.

Koncern wskazuje, że poziom cen na stacjach uzależniony jest od wielu czynników, m. in. od standardu stacji, poziomów sprzedaży, ewentualnych udzielanych rabatów. "Wyznaczając ceny sprzedaży paliw w sieci spółka bierze jednak pod uwagę przede wszystkim ceny na stacjach konkurencyjnych w najbliższej okolicy, czyli tzw. mikrorynku" - czytamy.

"Reasumując, to sytuacja mikro- i makroekonomiczna będzie miała decydujący wpływ na poziom cen detalicznych w sieci Lotos" - podsumowuje koncern.

Zapłaci kierowca

Według Urszuli Cieślak z BM Reflex wprowadzenie opłaty emisyjnej będzie oznaczać wzrost cen paliw o 10 groszy na litrze. - Moim zdaniem, mimo zapewnień ministra energii oraz krajowych producentów paliw, wprowadzenie nowego obowiązku będzie oznaczało wzrost cen hurtowych, a w konsekwencji wyższe ceny detaliczne - podkreśla w rozmowie z tvn24bis.pl.

Jak dodaje sytuacja na rynku ropy jest na tyle korzystna, że nową opłatę uda się "ukryć" w cenie detalicznej tak, że nie zobaczymy skokowego wzrostu cen paliw po 1 stycznia. - Tak czy inaczej, obok akcyzy i opłaty paliwowej, będzie to kolejny składnik ceny netto paliwa, za co ostatecznie zapłaci odbiorca ostateczny, czyli także kierowcy - zaznacza.

Z kolei dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw z e-petrol nie spodziewa się na razie, że opłata emisyjna przełoży się na ceny na stacjach. - Tak zapewniali przecież przedstawiciele władz i koncernów. Warto pamiętać jednak, że mieliśmy ostatnio czas ostrych spadków, co powoduje, że taka kwota nie byłaby tak odczuwalna, jak w momencie cenowych zwyżek - dodaje.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (10)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
lastanetaarion
Dali 500- zabrali jak na razie 438... Tylko ja nie mam dzieci i mieć nie mogę, to tyle straciłem (faktycznie, bo tyle mi mniej zostaje na koncie po miesiącu, a opłacam te same rachunki i kupuje to samo)... Pewnie teraz w styczniu jeszcze mniej zostanie :D...
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
podr0zn1k
Orlen podkreślił, że "obecnie paliwa na stacjach w Polsce są jednymi z najtańszych w Europie."
Jechałem do Holandii tuż przed Świętami; w Berlinie tankowałem taniej niż w Polsce. Ale dalej kochajmy PiS bo pińset.
  • 9
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
nero21
budują elektrownie na węgiel.Skasowali "zieloną energię" (np. wiatraki pod pretekstem ptaków i coś tam..coś tam) a z naszych kieszeni chcą sponsorować cenę prądu socjal i górników) pod pretekstem czystości powietrza. ...... tak oto śmierdzi pisem na kilometr i w cenie za kilometr i kilowat
  • 11
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
rycho42
wszak za głosy muszą zapłacić, a nie ma tego odważnego co by im otwarcie w oczy powiedział, że to przekupstwo w całej krasie, co jest karalne.
  • 9
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
sebastian_okopniuk
Najtańsze paliwa w Europie ? Chyba ich pogieło, przeliczmy to ile litrów paliwa kupi Kowalski za wypłatę a ile Szwarc w Niemczech. Zobaczymy kto ma taniej.
  • 13
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane