• rozwiń
    • WIG20 2196.99 +0.41%
    • WIG30 2494.13 +0.32%
    • WIG 56642.84 +0.14%
    • sWIG80 11187.30 -0.42%
    • mWIG40 3962.26 -0.47%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Frank szwajcarski

Senat "utrąci" rewolucję frankową? "Nie powinna mieć w ogóle miejsca"

Senat zdecyduje o ustawie frankowej. "Nie powinna mieć w ogóle miejsca" Odtwórz: Senat zdecyduje o ustawie frankowej. "Nie powinna mieć w ogóle miejsca"
Foto: W czwartek w Senacie odbędzie się debata nad ustawą frankową | Video: Senat zdecyduje o ustawie frankowej. "Nie powinna mieć w ogóle miejsca"

W czwartek w Senacie odbędzie się debata nad ustawą frankową. Jak uważa, Barbara Garlacz z Harvest Legal House, "przyjmowanie ustawy w tym temacie nie powinno mieć w ogóle miejsca. Zwłaszcza w tym kształcie, który jest obecnie procedowany". Wtórował jej drugi z gości TVN24 Biznes i Świat. - W takim gorącym okresie wyborczym, źle dyskutuje się o racjonalnych kryteriach - stwierdził Mieczysław Groszek, wiceprezes Związku Banków Polskich.

W CZWARTEK ROZPOCZYNA SIĘ DEBATA NAD USTAWĄ FRANKOWĄ W SENACIE. RELACJA NA ŻYWO NA ANTENIE TVN24 BIZNES I ŚWIAT

Projekt ustawy o frankowiczach przygotowany został przez klub PO. Wpłynął do Sejmu w lipcu. Miał pomóc w rozwiązaniu problemów posiadaczy hipotecznych kredytów walutowych (głównie frankowych), którzy znaleźli się w trudnej sytuacji zwłaszcza po wzroście kursu franka w styczniu br. Wiele z tych kredytów ma dziś tzw. wskaźnik LtV przekraczający 100 proc. (co oznacza, że wartość hipoteki jest niższa niż wartość kredytu). Ale nieoczekiwanie swoje poprawki do projektu zgłosili posłowie SLD, a Sejm w głosowaniu przyjął je - w efekcie przegłosowano projekt według, którego 90 proc. kosztów umorzenia kredytu ponosiłyby banki.

Dyskryminacja kredytobiorców?

- Przyjmowanie ustawy w tym temacie nie powinno mieć w ogóle miejsca. Zwłaszcza w tym kształcie, który jest obecnie procedowany - mówiła w TVN24 Biznes i Świat Barbara Garlacz, Harvest Legal House.

Jak tłumaczyła, "ustawa dyskryminuje kredytobiorców. Po drugie, ustawa legalizuje w pewien sposób umowy, które były nielegalne albo których legalność muszą zbadać sądy. Po trzecie, w sposób nieprawidłowy rozkłada ryzyko".

- Klienci w ogóle nie powinni ponosić ryzyka. Nawet tego 10 proc. - stwierdziła Garlacz.

Wpływ kampanii

Z nieco innych powodów, ale tę opinię podzielał Mieczysław Groszek, wiceprezes Związku Banków Polskich.

Jego zdaniem, ustawa i sama administracyjna forma wkraczania w relacje umowne pomiędzy bankami i kredytobiorcami, to "mniejsze zło". Dodał, że "w takim gorącym okresie wyborczym, źle dyskutuje się o racjonalnych kryteriach".

- Ustawa nie tylko pomija frankowiczów niemieszczących się w kryteriach, ale też złotówkowiczów, którzy z innych powodów także mogą mieć problemy - zauważył Groszek.

-  Mamy nadzieję na to, że pojawi się ustawa skierowana do tych, którzy wymagają pomocy (nie tylko frankowicze - red.) - dodał.

Roszczenia banków

Jego zdaniem, kompromis powinien być osiągnięty drogą umowy społecznej. Za przykład przytoczył tutaj Węgry, które również procedowały pomoc dla frankowiczów.

- Wtedy nie byłoby dodatkowego ryzyka pretensji zagranicznych akcjonariuszy o niedotrzymywanie umów o ochronie i inwestycji - argumentował.

Zdaniem Garlacz, w temacie roszczeń zagranicznych akcjonariuszy swoje działanie powinny przyspieszyć polskie sądy.

- Sądy polskie czym prędzej powinny orzec o nieważności tych umów (kredytowych - red.), jeżeli są ku temu podstawy - powiedziała Barbara Garlacz z Harvest Legal House.

Należy bowiem pamiętać, że orzeczenie sądu pozbawia drugą stronę roszczeń.

- Jeżeli coś było nielegalne, to strona, która zaproponowała nielegalną umowę nie ma roszczeń - tłumaczyła Garlacz.

Będą zmiany?

Podczas niedawnego uchwalania w Sejmie tych regulacji posłowie przyjęli poprawkę, zgodnie z którą koszt restrukturyzacji w 90 proc. musiałyby wziąć na siebie banki. W pierwotnej wersji zapisano tymczasem, że koszty miałyby być dzielone po równo między bank a kredytobiorcę. Uchwalenie niekorzystnych dla sektora przepisów wywołało poruszenie na giełdzie - akcje banków w dzień po przyjęciu ustawy traciły od kilku do ponad 20 proc.

Tydzień temu, senacka komisja finansów, która zajmowała się ustawą o szczególnych zasadach restrukturyzacji walutowych kredytów mieszkaniowych zarekomendowała, by koszty przewalutowania kredytów frankowych pół na pół poniosły banki i frankowicze.

- Bardzo się cieszę, że w końcowym stadium poprzez dużo staranniejszą ocenę skutków regulacji niż to było wcześniej, "ostrze" tej ustawy zostało stępione. Mam nadzieję, że utrzyma się relacja 50/50 - stwierdził Groszek.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane