• rozwiń
    • WIG20 2380.69 +0.91%
    • WIG30 2704.08 +0.87%
    • WIG 60145.27 +0.69%
    • sWIG80 10947.64 +0.12%
    • mWIG40 4043.02 +0.27%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 11:09

Dostosuj

Podatek od marketów przypieczętowany. Prezydent podpisał kontrowersyjną ustawę

Podatek od marketów przypieczętowany. Prezydent podpisał kontrowersyjną ustawę
Foto: Shutterstock Foto: Prezydent podpisał ustawę o podatku od marketów

Wprowadzenie dwóch stawek podatku od sprzedaży detalicznej - 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie - zakłada ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej, którą w sobotę podpisał prezydent Andrzej Duda.

Ustawa zakłada wprowadzenie dwóch stawek podatku od handlu - 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł, a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Kwota wolna od podatku w skali roku będzie więc wynosić 204 mln zł.

Przedmiotem opodatkowania będzie przychód ze sprzedaży detalicznej, czyli sprzedaży dokonywanej na rzecz konsumentów (osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej oraz rolników ryczałtowych). Przychód ze sprzedaży detalicznej nie będzie obejmował należnego podatku VAT. W podstawie opodatkowania nie będzie uwzględniana sprzedaż na rzecz przedsiębiorców. Nie przewiduje się opodatkowania sprzedaży dokonywanej przez internet.

Nowy podatek

„Przyjęta ustawa ma na celu wprowadzenie do polskiego systemu podatkowego nowego podatku, zwanego podatkiem od sprzedaży detalicznej. Głównym celem wprowadzenia nowego podatku jest zwiększenie dochodów budżetowych państwa. Wprowadzany podatek będzie podatkiem przychodowym, obciążającym bezpośrednio przychody z tytułu odpłatnego zbycia towarów” – wskazano w sobotę w informacji Kancelarii Prezydenta dotyczącej podpisanej ustawy.



Ustawę przygotował rząd, ale w czasie prac sejmowych wprowadzono do niej szereg zmian. Posłowie doprecyzowali m.in. pojęcie działalności gospodarczej, opierając je na definicji zawartej w ustawie o podatku od towarów i usług (VAT). Ustawa zakłada też, że podatek pobierać się będzie od usług towarzyszących sprzedaży, jeśli będą one odrębnie zaewidencjonowane.

Ustawa ma wejść w życie 1 września 2016 roku. Wiceminister finansów Wiesław Janczyk poinformował w 2016 roku wpływy z tej ustawy, jeżeli wejdzie ona w życie od 1 września, będą wynosić brutto 473 mln zł, a netto 383 mln zł. Z kolei w 2017 roku, gdy podatek będzie obowiązywał cały rok, rząd szacuje wpływy z niego na 1,9 mld zł brutto.

Jednocześnie, jak dodał, mniejsze wpływy dla samorządów w wyniku wejścia w życie tego podatku będą wynosić 82,1 mln zł. "Jeżeli podzielimy to na kasy samorządów, wychodzi bardzo niewielka kwota" - przekonywał.

Ustawa o tzw. podatku od marketów budziła od początku dużo emocji. Komisja finansów odrzuciła m.in. wniosek o wysłuchanie publiczne w jej sprawie.

Kontrowersyjna ustawa

Celem ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej - jak mówili w trakcie prac parlamentarnych przedstawiciele PiS - jest zbliżenie zasad funkcjonowania małych osiedlowych sklepów i dużych sieci handlowych. Istniejące dotąd dysproporcje w podatkach powodowały bowiem - argumentowali - że rodzinne sklepiki znikały z rynku, a wielkie sieci handlowe się rozrastały.

Daninę od hipermarketów PiS zapowiadało w kampanii wyborczej. Miała dotyczyć przede wszystkim zagranicznych sieci handlowych. Pierwszą wersję podatku MF przedstawiło 2 lutego br. Zakładała ona, że podatek miał mieć dwie zasadnicze stawki. Stawka 0,7 proc. miała obciążać przychód nieprzekraczający w danym miesiącu kwoty 300 mln zł, stawka 1,3 proc. miała być płacona od nadwyżki przychodu ponad 300 mln zł w miesiącu. Inne stawki podatku od sprzedaży miały obowiązywać w soboty, niedziele i święta - 1,3 proc. (dla uzyskujących przychód poniżej 300 mln zł miesięcznie) oraz 1,9 proc. (powyżej tego progu). Kwota wolna od podatku miała wynosić 1,5 mln zł miesięcznie (18 mln zł rocznie).



Propozycje te wzbudziły jednak protesty wielu środowisk, przede wszystkim handlowców. Podczas posiedzenia Rady Dialogu Społecznego 18 lutego minister finansów Paweł Szałamacha przyznał, że wersja projektu z 2 lutego jest w trakcie przepracowywania, jest bowiem szereg kwestii, które MF musi brać pod uwagę, np. to, że Komisja Europejska zdecydowanie negatywnie wypowiada się o stawce progresywnej. Mówił też, że wiele było głosów za podwyższeniem kwoty wolnej powyżej 18 mln zł rocznie, co uznał za zrozumiałe. Dodał też, że należy zważyć argumenty o zniesieniu oddzielnej stawki weekendowej.

13 kwietnia, podczas posiedzenia kierowanego przez Adama Abramowicza zespołu parlamentarnego, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk oraz wiceminister Janczyk przedstawili nowe założenia projektu. Zawierały one trzy progresywne stawki podatku: 0,4 proc. od miesięcznego przychodu między 1,5 mln i 17 mln zł, 0,8 proc. od przychodu między 17 mln i 170 mln zł, 1,4 proc. od przychodu miesięcznego ponad 170 mln zł. Kwota wolna miała wynosić 1,5 mln zł miesięcznie (18 mln zł rocznie). Nie było już - oprotestowanej przez handlowców - oddzielnej stawki weekendowej i opodatkowania sieci franczyzowych. W ostatecznej wersji projektu rząd, który zaakceptował projekt 14 czerwca br., wycofał się z najniższej stawki.

Szałamacha: podatek od marketów nie uderzy w drobną przedsiębiorczość:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (47)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
patriot
i tak w hipermarkecie będzie sporo taniej, nic to nie zmieni na rynku,
chodzi tylko o kasę na patologia+ ściemy o wyrównywaniu szans można sobie między bajki włożyć,
drobny handel nie ma szans z dużym i kropka
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Brain Scientist
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
bolek20
Bzdura. Polacy się sprzedali, dalej będą robili zakupy w zagranicznych marketach a swoją gospodarkę pogrzebią żywcem.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ew61
Czy ktoś pamięta podatek obrotowy? W momencie wprowadzenia podatku od wartości dodanej (VAT), pan Modzelewski mówił, że ten podatek zastąpi nam obrotowy. Proszę pomyśleć, co teraz robią.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Andrzej Maliniak
Znaczy mamy więcej zapłacić za życie. Mają najwięcej doradców w historii 3RP najbardziej rozbudowaną biurokrację i nie potrafią logicznie myśleć. Jest to bezposrednie traktowanie ludzi jak idiotów.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Vars
Być może to początek impulsu inflacyjnego.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
katja210
Nie może być, tylko już jest - udaj się do sklepu i porównaj ceny z przed kwartału z obecnymi, ten podatek już jest przerzucany na klienta- ale lemingi nadal wierzą, że to nieprawda.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ZjadaczTroli
  • 0
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ZjadaczTroli
  • 1
  • 6
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ew61
Naiwny! Nowe dostawy już mają wyższe ceny. Zapomnieli powiedzieć o zmianie stawek VAT. Zobacz załączniki do ustawy VAT, a zobaczysz jak zmieniły się wykazy towarów ze stawką 8% 5%.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
katja210
Radziłabym przejrzeć prasę, w której dokonano porównania cen, a najlepiej udać się do sklepu - a przysłowiowy chleb też właśnie podrożał. Nie wiem na jakiej planecie żyjesz, ale na tej za każdy koszt buli klient i ten kto mówi inaczej, to kłamie i zaklina rzeczywistość nie ważne kim jest i jaką opcję reprezentuje.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Zosia I
Małych sklepów to nie dotyczy a duże czas usunąć. By kupić kostkę masła człowiek musi przejść parę kilometrów by dostać się do stoiska z masłem.
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane