• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Podatnicy nie będą więcej łożyć na ratowanie banków? Będzie nowe prawo

Podatnicy nie będą więcej łożyć na ratowanie banków? Będzie nowe prawo
Foto: Shutterstock Foto: To wierzyciele i właściciele banków poniosą koszty upadków

Sejm rozpoczął prace na nowym prawem mającym ograniczyć angażowanie pieniędzy podatników w ratowanie sektora bankowego. W przypadku problemów branży, w pierwszej kolejności straty mają ponosić wierzyciele i akcjonariusze banków.

Posłowie opowiedzieli się w środę za dalszymi pracami nad projektem przepisów, które poszerzają kompetencje m.in. Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Nowe prawo ma np. lepiej chronić finanse publiczne oraz depozytariuszy przed upadłością instytucji finansowych.

Wiceminister finansów Leszek Skiba podczas środowego pierwszego czytania projektu ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, systemie gwarantowania depozytów oraz przymusowej restrukturyzacji, przypomniał, że kryzys finansowy, który rozpoczął się w 2007 roku pokazał, iż brak na poziomie państw UE odpowiednich i skutecznych przepisów spowodował, że w ratowanie zagrożonych upadłością bądź bankrutujących instytucji finansowych musiano zaangażować pieniądze budżetowe.

- Konieczne jest zatem posiadanie ram prawnych prowadzenia postępowania przymusowej restrukturyzacji instytucji finansowych, które umożliwią szybką restrukturyzację zagrożonego niewypłacalnością podmiotu bez względu na jego wielkość i powiązania rynkowe. Stabilność finansowa oraz ochrona deponentów są wartościami, które należy chronić w interesie publicznym. Zasadne jest wprowadzenie takich przepisów, które będą służyły ograniczeniu ryzyka występowania zagrożenia dla stabilności finansowej w przypadku pogarszającej się sytuacji ekonomicznej podmiotów sektora finansowego - podkreślił wiceminister.

Unijne dyrektywy

Nowe przepisy będą wdrażały dwie dyrektywy UE: dyrektywy BRRD - ustanawiającej ramy na potrzeby prowadzenia działań naprawczych oraz restrukturyzacji i uporządkowanej likwidacji w odniesieniu do instytucji kredytowych i firm inwestycyjnych oraz dyrektywę DGSD ws. systemów gwarancji depozytów.

Celem tej pierwszej jest ustanowienie w państwach członkowskich takiego systemu, w którym możliwość zaangażowania pieniędzy podatników w ratowanie sektora bankowego zostanie w znacznym stopniu ograniczona. W przypadku problemów sektora bankowego, w pierwszej kolejności straty mają ponosić wierzyciele i akcjonariusze banków.

Druga dyrektywa ma wzmocnić stabilność systemu bankowego i zwiększyć ochronę deponentów m.in. przez wyeliminowanie niektórych różnic w ustawodawstwach państw członkowskich w odniesieniu do przepisów dotyczących zasad funkcjonowania systemów gwarancji depozytów.

Założenia ustawy

Projektowane przepisy zakładają, że w Polsce organem ds. przymusowej restrukturyzacji (resolution) będzie Bankowy Fundusz Gwarancyjny. - Będzie odpowiedzialny za gromadzenie środków w funduszach przymusowej restrukturyzacji, obok projektowanych funduszy gwarancyjnych wzorowanych na istniejących obecnie funduszach własnych BFG dedykowanych finansowaniu zadań z zakresu przymusowej restrukturyzacji. Projektowana ustawa w istotny sposób rozszerzy i zwiększy znaczenie BFG, który dotychczas koncentrował się jedynie na wspomaganiu procesów naprawczych realizowanych w bankach zagrożonych upadłością - wyjaśnił Skiba.

Projekt reguluje też szczegółowo przebieg procesu przymusowej restrukturyzacji włącznie z zasadami współpracy organu przymusowej restrukturyzacji (BFG) z organem nadzoru (Komisja Nadzoru Finansowego - KNF) i pozostałymi instytucjami sieci bezpieczeństwa finansowego (minister finansów i Narodowy Bank Polski) oraz organami przymusowej restrukturyzacji z innych państw w ramach prowadzenia tego postępowania w odniesieniu do grup bankowych.

Nowe prawo istotnie rozszerzy kompetencje BFG i KNF. Będą one związane w szczególności z procesem przygotowania postępowania przymusowej restrukturyzacji, jego prowadzeniem oraz wszelkimi elementami towarzyszącymi działaniom w tym zakresie. Chodzi o tworzenie przez BFG planów przymusowej restrukturyzacji, ocenę ich wykonalności oraz wydawanie zaleceń instytucjom finansowym dotyczących usunięcia stwierdzonych przeszkód dla skutecznej realizacji tego postępowania.

Projektowane przepisy przewidują także nałożenie na instytucje finansowe obowiązku przekazywania do BFG informacji koniecznych do opracowania planów postępowania przymusowej restrukturyzacji, dokonywanie przez BFG umorzenia lub konwersji instrumentów kapitałowych, stwierdzanie przez KNF wystąpienia przesłanek wskazujących na zagrożenie upadłością podmiotu (na potrzeby decyzji o wszczęciu postępowania przymusowej restrukturyzacji).

Ponadto przewidują wydawanie przez BFG decyzji w przedmiocie wszczęcia postępowania przymusowej restrukturyzacji oraz prowadzenie tego postępowania czy obowiązek utrzymywania przez instytucje finansowe odpowiedniego poziomu zobowiązań podlegających umorzeniu lub konwersji w zakresie niezbędnym do pokrycia strat i odbudowy funduszy własnych co najmniej do poziomu umożliwiającego spełnienie warunków kontynuowania działalności.

"Zwiększy bezpieczeństwo"

Skiba dodał, że nowe prawo będzie także skracało termin wypłaty środków deponentom z 20 dni roboczych do 7 dni roboczych. Będzie też pozwalało dokonywać transgranicznych wypłat środków gwarantowanych deponentom co ma zwiększać ich ochronę.

Wiceminister dodał, że banki krajowe, oddziały banków zagranicznych oraz spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe będą wnosiły składki na finansowanie systemu gwarantowania depozytów oraz finansowanie przymusowej restrukturyzacji.

Ponadto składki na finansowanie przymusowej restrukturyzacji wnosiły będą także firmy inwestycyjne. Wysokość wnoszonych składek zależna będzie od przyjętego tempa dochodzenia do (określonych w ustawie) minimalnych i docelowych poziomów środków systemu gwarantowania depozytów banków i kas (0,8 proc. i 2,8 proc. środków gwarantowanych) oraz środków na finansowanie przymusowej restrukturyzacji banków i firm inwestycyjnych oraz kas - 1,0 proc. i 1,4 proc. środków gwarantowanych.

- W ocenie rządu uchwalenie ustawy powinno wpłynąć na zwiększenie bezpieczeństwa systemu bankowego w Polsce. Zapewni wzrost bezpieczeństwa i stabilności sytemu finansowego dzięki czemu zostanie ograniczone ryzyko zaangażowania funduszy publicznych w ratowanie podmiotów zagrożonych upadłością w przyszłości - przekonywał wiceminister.

PO za dalszymi pracami

W trakcie dyskusji nad projektem Wiesław Janczyk (PiS) podkreślił, że w latach 2008-2012 państwa UE wydały ponad 2 biliony euro na upadające i zagrożone bankructwem banki, a mimo to zagrożenie nie zostało zażegane. Dlatego, jak wskazywał, konieczne jest wprowadzenie do polskiego prawa odpowiednich przepisów, tak by szybko reagować.

Posłanka (PO) Izabela Leszczyna zapowiedziała, że jej klub będzie głosował za dalszymi pracami nad projektem. - Jeśli martwi mnie stabilność sektora bankowe, ta stabilność jest istotna dla całego systemu, w tym dla finansów, warto pamiętać, że choćbyśmy nie wiem jakie rozwiązania legislacyjne przyjęli dot. gwarantowania depozytów Polaków i przymusowej restrukturyzacji, to nic nie zastąpi odpowiedzialnego rządu i odpowiedzialnego parlamentu - powiedziała. W tym kontekście zwróciła uwagę, na wprowadzony tzw. podatek bankowy, który "ma sfinansować obietnice wyborcze rządu", a także prezydencki projekt dotyczący pomocy dla frankowiczów, który - jak podkreślała - według wyliczeń NBP mógłby kosztować sektor bankowy nawet 44 mld zł.

Wątpliwości opozycji

Na wątpliwości w projekcie nowego prawa wskazywali ponadto Rafał Wójcikowski (Kukiz'15), Paweł Pudłowski z Nowoczesnej oraz Genowefa Tokarska (PSL).

Ten pierwszy powołując się na doniesienia medialne mówił m.in., że projekt obejmuje banki spółdzielcze i obciąża je dodatkowymi składkami na fundusz przymusowej restrukturyzacji, mimo że dyrektywa UE dotyczy tylko banków spełniających kryteria tzw. podmiotów krytycznych, a według autorów nowego prawa, banki spółdzielcze nie są takimi podmiotami.

Pudłowski dodawał, że podczas konsultacji nie uwzględniono wątpliwości m.in. Związku Banków Polskich, który zwracał uwagę, że koszty zaproponowanych rozwiązań wpłyną na zdolności ekonomiczne banków w finansowaniu polskiej gospodarki, a także na ich konkurencyjność w UE.

Z kolei Tokarska wskazywała, że nowe prawo nadaje BFG uprawnienia do podejmowania nieodwołanych decyzji, których nie będzie mógł uchylić sąd administracyjny.

SKOK Kujawiak zawieszony. KNF wnioskuje o upadłość kasy:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
ram
Loading...
ram
To tak, jak po kryzysie cypryjskim. I słusznie - najpierw konsekwencje upadłości powinni ponosić akcjonariusze i wierzyciele. Będą wtedy dbali , aby banki np. nie spekulowały dziwnymi wirtualnymi instrumentami .
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kostka rubika
Zmiany w dobrym kierunku. Nie może tak być, żeby banki działały zupełnie niezależnie i podejmowały nieograniczone ryzyko, a w przypadku kłopotów były ratowane z pieniędzy wszystkich podatników. Dlaczego mamy ratować system bankowy przed upadkiem jak nie mamy na niego żadnego wpływu.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane