• rozwiń
    • WIG20 2154.80 +0.29%
    • WIG30 2439.89 +0.34%
    • WIG 56781.82 +0.24%
    • sWIG80 11451.18 -0.23%
    • mWIG40 3620.92 +0.21%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Po wyborach będzie "czas strzyżenia banków i marketów"? Eksperci straszą nowymi podatkami

Czas strzyżenia banków i marketów. Eksperci straszą Odtwórz: Czas strzyżenia banków i marketów. Eksperci straszą
Foto: Shutterstock | Video: TVN24 BiS Foto: Szanse, że fiskus sięgnie po pieniądze instytucji finansowych i handlowych, po ewentualnym wyborczym sukcesie PiS i ugrupowania Pawła Kukiza, są duże | Video: Czas strzyżenia banków i marketów. Eksperci straszą

Szanse, że fiskus sięgnie po pieniądze instytucji finansowych i handlowych, po ewentualnym wyborczym sukcesie PiS i ugrupowania Pawła Kukiza, są duże. Oba ugrupowania mają bowiem w programie podatek od aktywów – informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Jak czytamy w gazecie, obroty i aktywa instytucji finansowych i handlowych mogą zasilić budżet kwotą nawet 10 mld zł.

Nowy rząd?

Najbardziej po kieszeni dostaną banki – musiałyby wpłacać do budżetu rocznie ok. 6 mld zł. Wszystko dlatego, że notują krociowe zyski, w ubiegłym roku zarobiły bowiem w sumie 16,2 mld zł. Bijąc tym samym kolejny rekord zysków. Aktywa w polskim systemie bankowym stanowią ponad 1,5 bln zł, stąd jak czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej", nic dziwnego że mają być jednym z głównych źródeł finansowania programu Prawa i Sprawiedliwości.

Ponadto, kolejnym założeniem jest opodatkowanie aktywów zakładów ubezpieczeń i funduszy inwestycyjnych to kolejne 1,4 mld zł.

Szanse na realizację założeń programowych partii są duże, bowiem jak wskazują najnowsze sondaże, PiS wraz z ugrupowaniem Pawła Kukiza mogłoby po jesiennych wyborach utworzyć rząd.

Apetyt na sieci handlowe

Oba, jak przypominają autorzy artykułu, mają na sztandarach podatek od aktywów. Ich apetyty wykraczają jednak poza sektor finansowy. Dodatkowym źródłem dochodów miałyby być również duże sieci handlowe.

Według wyliczeń Konfederacji Lewiatan, wartość sprzedaży w zagranicznych sieciach handlowych wynosiła między 220 a 230 mld zł, co w konsekwencji przyniesie 1-1,5 mld zł podatku. Jednak to tylko połowa handlu wielkopowierzchniowego.

Opodatkowanie obrotu dużych sieci handlowych zagranicznych oraz polskich przyniosłoby zatem ok. 3 mld zł rocznie.

Co proponuje PiS?

Jak czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej", konstrukcja tzw. podatku bankowego jest bardzo prosta. Fiskus miałby ściągać z banków, zakładów ubezpieczeń i funduszy inwestycyjnych 0,39 proc. ich aktywów. Projekt nic nie mówi o SKOK-ach, nie opodatkowuje też aktywów powszechnych towarzystw emerytalnych - punktuje dziennik.

Zwolniony z podatku byłby majątek wart mniej niż 10 mln zł.

– Firmy handlowe zaczną wycofywać się z Polski i szukać możliwości inwestowania na lepszych rynkach – prognozuje w rozmowie z gazetą Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Ponadto, Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną", stwierdza, że przeforsowanie takiego podatku mogłoby mieć niekorzystny wpływ na ceny usług bankowych. Zwraca również uwagę na inną sytuację polskiego sektora bankowego, od tej, w której były banki krajów wprowadzających takie opodatkowanie.

Wzrost cen?

Podobnie, jak bankowcy nieprzychylnie patrzą na propozycję podatku bankowego, handlowcy również straszą wizją wychodzenia z rynku całych sieci handlowych po wejściu w życie podatku od obrotów supermarketów.

Gazeta tłumaczy, że w tym przypadku propozycja jest bardziej skomplikowana niż w przypadku banków. Tutaj, mamy bowiem do czynienia z podatkiem progresywnym, którego stawka rośnie wraz z przekroczeniem kolejnych progów wartości obrotów.

Nieopodatkowane miałyby być obroty na poziomie 2 mln zł w ciągu kwartału. Sprzedaż powyżej tej kwoty – oprocentowana stawką 0,5 proc. Przy obrotach większych niż 4 mln zł w ciągu kwartału podatek wynosiłby już 1,5 proc., a powyżej 10 mln zł – 2 proc.

Wpływy z podatku od handlu detalicznego w równym stopniu miałby dzielić budżet i gminy, na terenie, których funkcjonują opodatkowane sklepy.

Jak informuje "Dziennik Gazeta Prawna", część ekspertów straszy przed zmianami, które miałyby spowodować wzrost cen żywności oraz opłat w bankach.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (28)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
lumpernikiel
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
steadygoing
Jeżeli zmiana władzy na jesieni przyniesie nam powszechne ODCHAMIENIE sukces Polski w Europie jest pewny. Obecnie z tego Porsche Cayenne UE słoma wychodzi i buraki się sypią.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
PIO1969
Banki i bardzo dobrze :)
Spadły odsetki a oni co zrobili strzyżą nas podnieśli opłaty.....
  • 2
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
OC67
Niska inflacja ,a jak im podniosą opłaty to ty je zapłacisz w jeszcze wyższych opłatach za prowadzenie konta.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
steadygoing
Państwo winno być dla obywateli, rodzin a nie dla kapitału. Dla kultury, nauki, ochrony środowiska a nie dla idiotów chcących się dorobić - wśród biednych, bo to wtedy większy sukces. Polska od transformacji społecznie zgłupiała i to trzeba mądrze odwrócić. Rozwój tak, prymitywne dorabianie się nie.
  • 2
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
gosia_m
jakos tym ze polski przedsiebiorca dawno sie zwina z powodu podatkow nikt sie nie przejmuja a martwia sie o markety ktore traktuja pracownikow jak niewolnikow
  • 1
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lumpernikiel
Problem w tym, że polscy przedsiębiorcy ZAWSZE traktowali polskich pracowników znacznie gorzej niż nawet najgorsze markety. To się nie zmieniło. Polacy mają bandycki fach w genach i wychodzi to u przedsiębiorców.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
gangrena_polityczna
Wreszcie czas strzyżenia banków i marketów nadchodzi !
  • 2
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lumpernikiel
Strzyżony będziesz ty, a nie banki czy markety. Chyba nie jesteś tak nierozgarnięty by sądzić, że one, a nie ty za tą fanaberię zapłacą.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Trist
  • 1
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lumpernikiel
A to te sklepiki nie oferowały byle jakich produktów? Oferowały i oferują o wiele gorsze, droższe i częściej nie nadające się do konsumpcji produkty oraz znacznie częściej oszukują klientów.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
OC67
A ludzie tam pracujący pójdą na bruk, bo żaden kapitalista nie dołoży z własnej kieszeni.Polski producent nie sprzeda towaru bo mu jeszcze obniżą stawkę do zapłacenia.A dlaczego mały sklepikarz ma brać po 100% marży a market ma dopłacać.Poza tym wszystkie markety płacą podatki dochodowe od dawna.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Reth
Przedsiębiorco! Konsumencie! Niech wam ręka zadrży, zanim wrzucicie do urny głos na Pis!
  • 1
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
lumpernikiel
Policzyłem i wyszło, że PiS mi w rok więcej ukradnie niż PO ukradło w 8 lat (łącznie z dwoma latami emerytury) więc na pewno nie zagłosuję na nich.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane