• rozwiń

Bieńkowska po aferze Volkswagena: będzie ostrzejsza kontrola

Bieńkowska po aferze Volkswagena: będzie ostrzejsza kontrola
Foto: EC - Audiovisual Service/Boulougouris Georges Foto: Komisarz UE ds. rynku wewnętrznego zapowiedziała w czwartek na łamach niemieckiego dziennika "Sueddeutsche Zeitung" ostrzejszą kontrolę

Komisarz UE ds. rynku wewnętrznego Elżbieta Bieńkowska zapowiedziała w czwartek na łamach niemieckiego dziennika "Sueddeutsche Zeitung" ostrzejszą kontrolę ze strony Komisji Europejskiej systemów dopuszczania samochodów do ruchu w poszczególnych państwach.

- Systemy wydawania pozwoleń w krajach członkowskich zawiodły - powiedziała Bieńkowska. - Chcemy w przyszłości kontrolować i sprawdzać, czy narodowe urzędy pracują zgodnie z przepisami - wyjaśniła unijna komisarz.

Wymiana informacji wewnątrz UE

Zapowiedziała też, że kraje UE będą wymieniały między sobą wyniki testów, jakim podlegają pojazdy.

Bieńkowska składa w czwartek i piątek wizytę w Niemczech, gdzie spotka się m. in. z ministrem gospodarki Sigmarem Gabrielem, ministrem transportu Alexandrem Dobrindtem oraz przedstawicielami największego niemieckiego koncernu motoryzacyjnego Volkswagen.

Władze USA ujawniły 18 września, że Volkswagen jest podejrzewany przez amerykańską federalną Agencję Ochrony Środowiska (EPA) o manipulowanie pomiarem spalin z silników dieslowskich. Wkrótce potem Volkswagen przyznał się do instalowania oprogramowania umożliwiającego manipulowanie pomiarem spalin w czterocylindrowych silnikach dieslowskich o mniejszej pojemności. Dotyczy to do 11 milionów samochodów tego koncernu na całym świecie.

"To było oszustwo"

Afera zatacza coraz szersze kręgi. Na początku tego tygodnia wyszło na jaw, że Volkswagen zaniżał też w swoich samochodach wartość emisji CO2, a manipulacja może dotyczyć 800 tys. pojazdów - nie tylko z silnikami dieslowskimi, lecz także benzynowymi.

Koncernowi z Wolfsburga grożą kary w wysokości wielu miliardów euro. W wywiadzie dla "SZ" Bieńkowska zaznaczyła, że kary finansowe nie są decydujące.

- Nie chodzi o to, by zapłacić i uznać sprawę za załatwioną. Musimy mieć pewność. Chodzi o to, by zmienić cały system - wyjaśniła. - To było oszustwo - nie przestanę używać tego słowa - wtrąciła Bieńkowska w rozmowie z "SZ".

Bieńkowska zaznaczyła, że Volkswagen musi wywiązać się z zobowiązania, że do końca listopada przedstawi wyczerpujący raport dotyczący skutków skandalu dla Europy. "Ten termin musi być dotrzymany. Koniec listopada to koniec listopada. Nie zgodzę się na to, by (raport) nadszedł na przykład 7 grudnia - powiedziała komisarz.

Afera spalinowa Volkswagena ma swoją kontynuację na poziomie europejskim:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane