Szok kulturowy w Indonezji. Polka zamieszkała w "bardzo muzułmańskiej dzielnicy"

Drozd o życiu w Indonezji: o 4.30 codziennie była pobudka Odtwórz: Drozd o życiu w Indonezji: o 4.30 codziennie była pobudka
Foto: Oliwia Drozd, żyła i pracowała w Indonezji | Video: Drozd o życiu w Indonezji: o 4.30 codziennie była pobudka

Jako pamiątkę przywiozła ze sobą figurki wayang, które występują w indonezyjskim teatrze cieni. Olivia Drost w Dżakarcie pracowała, mieszkając - jak mówi - "w bardzo muzułmańskiej dzielnicy". Między innymi stąd szok kulturowy po przeprowadzce do tego egzotycznego kraju. - O 4.30 codziennie była pobudka - opowiada, z powodu nawoływań do modlitwy w meczecie. Indonezyjczycy nie dzielą roku na cztery pory, dlatego "czy zrobisz coś dziś, czy jutro nie ma znaczenia". Jak się okazuje, określenie "jutro" oznacza "w przeciągu tygodnia". Więcej o muzułmańskich zwyczajach i pojęciu czasu oraz o gigantycznych korkach mówiła w rozmowie z Jakubem Poradą w programie "Pokaż nam świat".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.