• rozwiń
    • WIG20 2173.75 +0.82%
    • WIG30 2463.94 +0.89%
    • WIG 57297.12 +0.70%
    • sWIG80 11452.13 -0.32%
    • mWIG40 3670.47 +0.71%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Klienci banków bez dostępu do pieniędzy. "To nie jest dobry pomysł"

Wzrost sprzedaży samochodów i mieszkań. "Ludzie nie chcą trzymać pieniędzy w bankach" Odtwórz: Wzrost sprzedaży samochodów i mieszkań. "Ludzie nie chcą trzymać pieniędzy w bankach"
Wzrost sprzedaży samochodów i mieszkań. "Ludzie nie chcą trzymać pieniędzy w bankach" "Źródło: Fakty TVN"

Rozważany w Unii Europejskiej pomysł na zamrażanie depozytów klientów przez banki w sytuacji kryzysowej nie jest dobry, bo może podważyć zaufanie do banków - mówi przedstawiciel Związku Banków Polskich.

Z kolei Bankowy Fundusz Gwarancyjny zapewnia, że obecne przepisy zapewniają w razie kłopotów banku szybki dostęp do środków gwarantowanych.

Niedawno agencja Reuters oraz "Gazeta Wyborcza" poinformowały o rozważanym w strukturach unijnych pomyśle, by banki w szczególnych sytuacjach mogły odmówić klientom wypłat ich depozytów.

Wstrzymane wypłaty

Według tego pomysłu możliwość wstrzymywania wypłat klientom ich oszczędności dotyczyłaby banków znajdujących się w trudnej sytuacji finansowej. Miałaby to chronić je przed bankructwem.

Pomysł miał zakładać, że o blokowaniu depozytów w poszczególnych krajach decydowałyby nadzory poszczególnych krajów, a pieniądze klientów mogłyby być zablokowane przez pięć dni, z możliwością wydłużenia do 20 dni. W tym okresie klienci mogliby wyjmować tylko niewielkie kwoty na bieżące potrzeby.

Pomysł na pogłębienie kryzysu

- To nie jest dobry pomysł - ocenia te propozycje Mariusz Zygierewicz ze Związku Banków Polskich. Podkreśla, że bezpieczeństwo depozytów klientów i możliwość pełnego dysponowania nimi jest podstawą systemu bankowego - bez tego nie ma zaufania klientów do banków.

- Poza tym, po tych pięciu dniach zamrożenia wypłat klienci wyjmą z tego banku wszystkie swoje pieniądze - zaznacza. - Będzie to więc raczej pogłębiać kryzys, a nie go likwidować - dodaje w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Ponadto, dodaje, nie ma potrzeby wprowadzania tak daleko idących instrumentów. Jest bowiem szereg instytucji, które dbają o bezpieczeństwo systemu bankowego i depozytów klientów, takie jak NBP, KNF czy BFG. Ten ostatni dysponuje środkami, które uruchamia w razie kłopotów poszczególnych banków - gwarantuje wypłaty do 100 tys. euro.

Według przedstawiciela ZBP, po to banki są zobowiązane do posiadania określonej wysokości kapitałów własnych, by "były one tarczą obronną w sytuacjach kryzysowych". - Natomiast depozyty klientów powinny być tak gwarantowane, by zawsze były do ich dyspozycji - podkreśla.

Zygierewicz zwraca też uwagę na przykład Cypru, gdzie w 2013 roku wprowadzono czasowe zamrożenie depozytów w odpowiedzi na kłopoty sektora bankowego. Efektem było m.in. to, że problemy z wypłatami trwały jeszcze jakiś czas potem.

Komisja Nadzoru Finansowego nie chciała się wypowiadać w tej sprawie.

Jak jest obecnie?

Z kolei Bankowy Fundusz Gwarancyjny przekazał stanowisko, wyrażone przez członka zarządu Tomasza Obala.

Przyznaje on, że "w ostatnim czasie pojawiły się medialne informacje dotyczące dyskusji w Unii Europejskiej odnoszącej się do narzędzi ograniczających ryzyko utraty płynności przez banki znajdujące się w sytuacji kryzysowej". "Należy podkreślić, że wszelkie analizowane na tym etapie propozycje mają charakter głosu w dyskusji. BFG monitoruje rozwój regulacji na szczeblu UE - nie dostrzegamy tych propozycji w formalnym procesie legislacyjnym" - zaznacza w stanowisku przesłanym PAP.

"Obecnie prawo europejskie zawiera jednoznaczne zasady gwarantowania depozytów obowiązujące na terenie całej Unii Europejskiej. Źródłem prawa jest Dyrektywa w sprawie systemów gwarancji depozytów (Dyrektywa DGS). Regulacja ta zapewnia m.in.: ochronę deponentów do poziomu 100 tys. euro dla każdego deponenta oraz krótki okres (7 dni roboczych) na rozpoczęcie wypłaty środków gwarantowanych" - przypomina Obala.

Dodaje, że dotychczasowe zmiany w regulacjach europejskich dążyły do skrócenia okresu niedostępności środków. Pierwsza dyrektywa z 1994 r. zakładała 3-miesięczny okres wypłaty z możliwością wielokrotnego jego przedłużania, w roku 2009 skrócono okres dyrektywowy do 20 dni roboczych a w roku 2014 do 7 dni roboczych. W Polsce okres 7 dni roboczych obowiązuje na podstawie ustawy o BFG z 2016 roku.

"W praktyce BFG już od 2014 r. (a więc jeszcze przed wejściem w życie normy prawnej) spełniał wymóg wypłaty w ciągu 7 dni roboczych. W przypadku wszystkich wypłat realizowanych od tego czasu deponenci uzyskiwali dostęp do środków gwarantowanych nie późnej niż siódmego dnia roboczego od spełnienia warunku gwarancji. Należy stwierdzić, że system gwarantowania depozytów w Polsce zapewnia deponentom szybki dostęp do środków gwarantowanych. Wynika to z obowiązujących norm prawnych oraz zostało wielokrotnie potwierdzone w praktyce (wszystkie 12 przypadków wypłat środków gwarantowanych dla deponentów kas i banków od 2014 r.)" - oświadcza członek zarządu BFG.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane