• rozwiń
    • WIG20 2186.37 -0.24%
    • WIG30 2484.55 -0.28%
    • WIG 57879.31 -0.30%
    • sWIG80 11610.97 -0.09%
    • mWIG40 3789.88 -0.89%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:41

Dostosuj

Banki kuszą tanimi kredytami na koniec roku. Pięć rzeczy, o których musisz wiedzieć

Banki kuszą tanimi kredytami na koniec roku. Pięć rzeczy, o których musisz wiedzieć
Foto: Shutterstock Foto: Przed końcem roku banki uatrakcyjniają ofertę swoich produktów

Przed końcem roku banki uatrakcyjniają ofertę swoich produktów. Właśnie dlatego w ostatnich latach to długi zaciągnięte w grudniu były najtańsze przeciętnie o prawie 1 pkt. proc. - wynika z szacunków Open Finance opartych o dane NBP.

Dane NBP z lat 2005-2015 pokazują, że pod koniec roku banki faktycznie oferują tańsze kredyty gotówkowe - średnio prawie o 1 pkt. proc. Wskazuje na to RRSO (rzeczywista roczna stopa oprocentowania), która zdaniem ekspertów jest miarą wiarygodną, bo uwzględnia oprócz podstawowego oprocentowania prowizje i dodatkowe koszty.

Podczas gdy w ostatniej dekadzie kredyty udzielone w grudniu miały przeciętne RRSO na poziomie 20,2 proc., to w średnia z pozostałych miesięcy wynosi 21 proc. - czytamy.

Bartosz Turek zaznacza jednak, że nie zmienia to faktu, że kredyty gotówkowe to dość drogi sposób na podreperowanie domowego budżetu. Dziś średnio kosztuje on około 15-16 proc. w skali roku. Dla porównania kredyty samochodowe są mniej więcej o połowę tańsze, a kredyty hipoteczne kosztują około 4,7 proc. We wszystkich przypadkach mowa o RRSO.

Tańsze świąteczne pożyczki

Czemu kredyty gotówkowe są pod koniec roku tańsze? Jak czytamy w raporcie Open Finance, może to wynikać z naturalnego cyklu sprzedaży, zgodnie z którym koniec miesiąca, kwartału, a już szczególnie roku jest okresem śrubowania wyników.

Dotyczy to na przykład firm sprzedających samochody, deweloperów, ale też banki. Stąd może wynikać skłonność do ustępstw cenowych pod koniec roku. Banki kuszą promocjami tańszych pożyczek mając nadzieję, że w szale przedświątecznych zakupów i przygotowań do powitania Nowego Roku, łatwiej będzie im znaleźć klientów.

Open Finance sprawdził jak wygląda rynkowa oferta. Przyjęto, że potrzebujemy 10 tys. zł na 3 lata. Interesuje nas równa rata miesięczna, a za modelowego kredytobiorcę wybrano rodzinę "2+1" pochodzącą z dużego miasta. Oboje dorośli pracują od 3 lat na pełen etat osiągając dochód na poziomie 5 tys. zł netto miesięcznie. Rodzina jest skłonna w banku skorzystać też z rachunku bieżącego, zadeklarować nań przelewy wynagrodzenia i kupić kartę płatniczą lub kredytową.

Propozycje przedstawione przez banki były bardzo zróżnicowane. A rata kredytu - o podanych powyżej parametrach - waha się od 331 do 355 zł miesięcznie.

Za punkt odniesienia do porównań przyjęliśmy wcześniej wspomnianą miarę RRSO. Wynika z niej, że rodzina najtaniej mogłaby pożyczyć pieniądze w BOŚ Banku, Alior Banku i Pekao. Łączny koszt kredytu przez 3 lata spłacania w tych instytucjach wynosiłby od 1409 zł do 1497 zł przy średniej dla 13 przebadanych instytucji na poziomie 2210 zł.

Jak zaznacza jednak Bartosz Turek, w praktyce wybór kredytu jest niestety bardziej skomplikowany. W grę wchodzi polityka banku odnośnie klientów o gorszej historii kredytowej, czy zatrudnienia, długość procesu przyznawania długu czy negocjacje, które potrafią uatrakcyjnić standardową ofertę banku.

Z zebranych danych wynika jednak, że w danej instytucji oferty świąteczne są zazwyczaj tańsze od standardowych. Często skorzystanie z nich wymaga spełnienia dodatkowych warunków, a więc oferty te trzeba rzetelnie porównać. Ponadto fakt, że dany bank promocją nie kusi, nie musi wcale oznaczać, że ma gorszą ofertę. Oferta promocyjna w banku A może być gorszą niż standardowy kredyt gotówkowy w banku B - czytamy w raporcie.

Kredyt gotówkowy

Jednocześnie Bartosz Turek wskazuje na pięć rzeczy o których warto pamiętać zaciągając kredyt gotówkowy. Jak podkreśla, jeśli już musimy zadłużyć się na świąteczne i sylwestrowe wydatki, róbmy to z głową. Porównujmy koszt, negocjujmy i poważnie zastanówmy się nad tym jak szybko jesteśmy w stanie spłacić dług. Wszystko to pozwoli ograniczyć koszt kredytu.

O jakich rzeczach warto pamiętać zaciągając kredyt gotówkowy?

1. Sprawdź rzeczywiste oprocentowanie

Jeśli już uznasz, że bez pożyczonych pieniędzy grudniowego budżetu nie jesteś w stanie spiąć, postępuj rozważnie. Przede wszystkim sprawdź oferty w przynajmniej kilku bankach.

W tym celu można posłużyć się dwiema miarami: RRSO, czyli rzeczywistą stopą procentową oraz całkowitym kosztem kredytu. Ich przewagą jest fakt, że uwzględniają nie tylko oprocentowanie kredytu, ale też wszystkie dodatkowe koszty. Warto o tym pamiętać, bo banki potrafią żonglować oprocentowaniem i dodatkowymi opłatami w taki sposób, że porównanie ofert staje się nie lada sztuką.

Z danych Open Finance wynika, że dziś chcąc pożyczyć 5 tys. zł na rok trzeba się liczyć z miesięczną ratą na poziomie od 450 do 590 zł.

2. Raty malejące są tańsze

Wybierając kredyt, trzeba mieć świadomość, że dług możemy zaciągnąć z ratą stałą przez cały okres umowy lub malejącą. Ta druga opcja jest tańsza, ale wymaga na początku wyższych spłat. Efekt? Przy długu na 2 lata i 5 tys. zł koszt kredytu jest o 5 proc. niższy w systemie rat malejących.

3. Krótszy kredyt to tańszy kredyt

Jak wskazuje ekspert, truizmem jest też fakt, że im krócej będziemy korzystać z bankowych pieniędzy tym zapłacimy mniej. Jeśli pożyczymy 5 tys. zł na rok kosztować to nas będzie przeciętnie 440 zł, a przy długu na 2 lata koszt rośnie prawie dwukrotnie (do 860 zł).

4. Negocjuj

Często kredytobiorcy zapominają, że w odróżnieniu od zakupów w supermarkecie, korzystanie z usług bankowych pozostawia pole do negocjacji.

W ich trakcie można obniżyć marżę banku, prowizję czy wynegocjować lepsze warunki wcześniejszej spłaty długu. Krótka rozmowa może skutkować obniżeniem łącznego kosztu kredytu o kilkadziesiąt lub kilkaset złotych - czytamy.

5. Taniej oszczędzić niż pożyczyć

Na koniec pozostaje rada trywialna. Jak wskazuje bowiem Bartosz Turek, przed następnymi świętami najlepiej zacząć odkładać. Pomóc w tym może założenie specjalnego konta oszczędnościowego, na które pieniądze przelewane będą automatycznie od razu po otrzymaniu wynagrodzenia.

Jeśli taka motywacja to za mało, podpisz umowę na regularny produkt oszczędnościowy, który tym bardziej zmotywuje cię do oszczędzania - radzi ekspert.

 

Jak ustrzec się irytujących opłat bankowych? Zobacz rozmowę z Jarosławem Sadowskim, który był gościem programu "Biznes dla Ludzi" w TVN24 BiS (21.09.2016):

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane