• rozwiń
    • WIG20 2342.51 -0.06%
    • WIG30 2679.16 -0.08%
    • WIG 60929.94 +0.05%
    • sWIG80 11959.82 +0.27%
    • mWIG40 4051.25 +0.39%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Płacąc kartą, trzeba uważać. Ta usługa może być ciosem dla portfela

Uwaga na podwójne przewalutowanie Odtwórz: Uwaga na podwójne przewalutowanie
Uwaga na podwójne przewalutowanie "Źródło: TVN24 BiS"

Europejska Organizacja Konsumentów (BEUC) chciałaby zakazać usługi zwanej DCC. Jest to przewalutowanie kwoty płatności dokonywanej kartą, która często odbywa się na warunkach znacznie gorszych niż w banku. Ofiarą DCC możemy paść na przykład przy zakupach w zagranicznym sklepie internetowym, podczas wypłaty za granicą pieniędzy z bankomatu lub płacenia kartą.

W teorii DCC (Dynamic Currency Conversion) powinno ułatwić nam życie. Jeśli pojedziemy za granicę i będziemy chcieli zapłacić za coś polską kartą, to terminal - w którym działa DCC - rozpozna z jakiego kraju pochodzi karta i da nam wybór, czy chcemy zapłacić w lokalnej walucie np. euro, czy w walucie swojej karty, czyli w złotych.

Ta druga opcja teoretycznie ma być dla nas lepsza, gdyż pozwala nam lepiej zrozumieć, ile zapłacimy - podpowiada Jarosław Sadowski z Expandera. Na terminalu zobaczymy bowiem kwotę w złotych, która później zostanie pobrana z naszego konta. Podobnie może wyglądać sytuacja, gdy będziemy chcieli wypłacić pieniądze z zagranicznego bankomatu czy zapłacić w zagranicznym sklepie internetowym.

Uwaga na opłaty

Jak ocenia Expander, w praktyce za tę wygodę zwykle trzeba słono zapłacić. Koszt takiego przewalutowania może przekroczyć nawet 10 proc. To więcej niż w bankach, w których łączny koszt przewalutowania to 5-9 proc. Problem polega na tym, że gdy stoimy przy kasie w zagranicznym sklepie, to zwykle nie mamy czasu na liczenie, co nam się bardziej opłaca. Często wybieramy więc zapłatę w złotych, gdyż to jest nam bliższe niż kwota w obcej walucie.

Nie zawsze jednak mamy wybór. Często sprzedawca sam wybiera na terminalu kwotę w złotych. Robi tak, ponieważ część wysokiej prowizji za przewalutowanie trafia do jego kieszeni. Zdarzają się również sytuacje, gdy podczas korzystania z bankomatu za granicą pojawiają się komunikaty zachęcające do przewalutowania wypłacanej kwoty, nawet jeżeli proponowany kurs jest dla nas niekorzystny. Podobne sztuczki można spotkać również podczas kupowania w internecie. Zagraniczne sklepy internetowe, wypożyczalnie aut czy linie lotnicze nierzadko proponują obciążenie w naszej walucie i ukrywają opcję zapłaty w euro czy innej lokalnej walucie.

Co robić?

Jarosław Sadowski z Expandera radzi, aby w przypadku niewielkich wydatków płacić gotówką kupioną w kantorze. Tam nie zapłacimy prowizji za przewalutowanie, a kursy są zwykle korzystniejsze niż w bankach. Jeśli zapłata gotówką nie jest możliwa np. dlatego, że kupujemy coś przez internet, to można po prostu zapłacić kartą do zwykłego konta. Jeśli jest to stosunkowo niedrogi i jednorazowy zakup, to i tak niewiele stracimy na przewalutowaniu. Nawet jeśli koszty zmiany waluty wyniosą 10 proc., to przy kwocie będącej równowartością np. 50 zł, zapłacimy dodatkowo 5 zł.

W przypadku większych zakupów najlepiej wyposażyć się w rachunek walutowy z przypiętą do niego kartą. Walutę, którą zasilimy to konto, najtaniej kupimy w kantorze internetowym. Płacąc taką kartą, trzeba jednak bardzo uważać, gdyż DCC rozpozna ją jako polską i zaproponuje nam zapłatę w złotych. Jeśli nieopatrznie się na to zgodzimy, to straty mogą być jeszcze większe, gdyż DCC naliczy swoje koszty przewalutowania, później swoje doliczy bank, który dodatkowo jeszcze będzie przeliczał kwotę w złotych na walutę naszego konta.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane