• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Szymański: brak zgody na zmiany w unijnym budżecie kosztem regionu

Premier: Polska za podniesieniem składek do budżetu UE i zniesieniem rabatów Odtwórz: Premier: Polska za podniesieniem składek do budżetu UE i zniesieniem rabatów
Premier: Polska za podniesieniem składek do budżetu UE i zniesieniem rabatów "Źródło: TVN24 BiS"

Jesteśmy otwarci na reformę budżetu Unii Europejskiej, rozumiejąc nowe potrzeby polityczne. Nie zgodzimy się jednak na dyskryminacyjne zmiany, kosztem interesów rozwojowych naszego regionu - powiedział w poniedziałek wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych do spraw europejskich Konrad Szymański. Według nieoficjalnych informacji mediów część środków unijnych zamiast do Europy Środkowej i Wschodniej ma trafiać do krajów unijnego Południa.

- Razem z szeroką koalicją państw od ponad dwóch lat przedstawiamy dobrze uzasadnione postulaty we wszystkich obszarach budżetu UE. Premier (Mateusz) Morawiecki należy do kluczowych graczy przy stole negocjacji budżetowych. Wszyscy w Europie, także KE, mają świadomość, że bez porozumienia z Polską nie można przyjąć budżetu wieloletniego - powiedział wiceszef MSZ Konrad Szymański.

- Z jednej strony jesteśmy otwarci na reformę budżetu, rozumiejąc nowe potrzeby polityczne. Polska się bardzo dobrze rozwija, a więc budżet UE będzie dla nas odgrywał coraz mniejszą rolę. Z drugiej strony nie zgodzimy się na dyskryminacyjne zmiany, kosztem interesów rozwojowych naszego regionu. To konstruktywne stanowisko - podkreślił.

Szymański zauważył, że wstępne propozycje KE - w sprawie budżetu - będą zaledwie możliwym początkiem procesu negocjacyjnego. - Tylko od realizmu tych propozycji zależy, czy będziemy mogli pokonywać kolejne fazy tych negocjacji - zaznaczył wiceszef MSZ.

Propozycje finansowe

W środę KE ma zaprezentować projekt wieloletnich ram finansowych na lata 2021-2027. Na razie nie ujawniła żadnych liczb, ale z nieoficjalnych informacji mediów wynika, że Polska może dostać od kilku do kilkunastu miliardów euro mniej niż w obecnym budżecie.

Wg "Financial Times" i "Frankfurter Allgemeine Zeitung" środki z polityki spójności mają być w mniejszym stopniu zależne od PKB, a w większym od czynników takich, jak bezrobocie. W efekcie większa pula zamiast do Europy Środkowej i Wschodniej trafiłaby do krajów unijnego Południa.

Reakcje ministrów

W odpowiedzi na te doniesienia medialne minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz powiedział w piątek, że niektóre zgłaszane propozycje, o których piszą dziennikarze - znaczące cięcia czy przekierowanie funduszy unijnych - byłyby trudne do zaakceptowania. - Polska będzie korzystać ze swoich praw - oświadczył.

Natomiast, zdaniem ministra inwestycji i rozwoju Jerzego Kwiecińskiego, "propozycja przekierowania dziesiątków miliardów euro z państw Europy Środkowo-Wschodniej do dotkniętych kryzysem finansowym krajów Europy Południowej mogłaby spowolnić prace nad unijnym budżetem i spowodować, że nie zostałby uchwalony przed planowanymi na wiosnę 2019 roku wyborami do Parlamentu Europejskiego".

- Wiadomo, że propozycja budżetu na pewno nie zadowoli wszystkich. Gdyby jednak była bliska propozycji, która była przedmiotem przecieku do mediów i która została opublikowana przez "Financial Times" i "Frankfurter Allgemeine Zeitung", to wydaje mi się, że mogłaby spowodować rozdźwięk wśród krajów UE - powiedział minister.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane