• rozwiń

Wzrost wynagrodzeń "poniżej nawet najniższej prognozy"

Kubisiak: mniej Polaków myśli o emigracji zarobkowej Odtwórz: Kubisiak: mniej Polaków myśli o emigracji zarobkowej
Kubisiak: mniej Polaków myśli o emigracji zarobkowej "Źródło: TVN24 BiS"

5104,46 złotych - tyle wyniosło przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w czerwcu tego roku. To o 5,3 procent więcej niż rok temu - wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Dane obejmują średnie i większe podmioty, w których liczba pracujących przekracza dziewięć osób.

Komentarze analityków

"Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 5,3 proc. r/r, poniżej nawet najniższej prognozy. Główny winowajca? Ogromne wahnięcie w dniach roboczych (było +1 r/r w maju, w czerwcu -2 r/r). To nie zdarza się często i efekty tego zobaczymy też w produkcji" - napisali na Twitterze analitycy z mBank Research.

"Szczątkowy komentarz GUS na temat struktury sektorowej nie dostarcza tutaj żadnych istotnych rewelacji - w naszej opinii spowolnienie (z uwagi na kalendarz) dotknęło praktycznie wszystkie sekcje PKD, ze szczególnym uwzględnieniem przetwórstwa przemysłowego i budownictwa. Wkład tradycyjnie wahliwego górnictwa nie był znaczący – wg naszych prognoz spadek dynamiki tamże odjął od dynamiki przeciętnego wynagrodzenia ok. 0,3-0,4 pkt. proc. w ujęciu rocznym" - czytamy w komentarzu analityków.



"Dynamikę o prawie 1 pp obniżyły efekty statystyczne, tj. wysoka baza z połowy 2018 roku. Wówczas płace mocno rosły, szczególnie w sektorze budowlanym i handlu" - napisano natomiast w komentarzu ekonomistów Biura Analiz Makroekonomicznych ING Banku Śląskiego Jakuba Rybackiego i Rafała Beneckiego. Ocenili oni, że właśnie w tych branżach płace rosną znacznie wolniej niż rok temu. Dodali, że podobny wpływ mógł mieć wolniejszy wzrost płac w sektorze motoryzacyjnym i transportu, które odczuwają wpływ spowolnienia gospodarczego za granicą.

Według ekonomistów dużo słabszy wynik w czerwcu może mieć charakter przejściowy. "Wyniki badania Szybki Monitoring NBP w trzecim kwartale wskazują, że odsetek firm deklarujących podwyżki jest wyższy o 10 pp w porównaniu do ubiegłego roku. Dlatego szacujemy, że tempo wynagrodzeń powróci do około 7-8 proc." - czytamy.

W opinii Rybackiego i Beneckiego taki scenariusz wspierają dane o zatrudnieniu, którego dynamika wzrosła w czerwcu z 2,7 proc. do 2,8 proc. r/r. Przypomnieli, że rynkowe prognozy sugerowały spadek do 2,6 proc. "Badanie NBP wskazuje na niewielkie zmiany prognoz względem poprzednich kwartałów. Również dane GUS wskazują stabilny popyt na pracę np. odsetek firm raportujących problem z pozyskaniem pracownika zmienił się nieznacznie od początku roku – barierę raportuje prawe 50 proc. firm przemysłowych" - czytamy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Raven49
Kpina, większość ludzi żyje za 2000 zł co jest żałosne..najlepsze co można zrobić to emigracja. Tutaj nic dobrego ludzi i tak nie czeka.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane