• rozwiń

SKOK upadł, syndyk domaga się pieniędzy od członków. Zgodnie z ustawą

SKOK upadł, syndyk domaga się pieniędzy od członków. Zgodnie z ustawą
Foto: tomasz przechlewski CC BY SA Flickr Foto: W SKOK są członkowie, a nie klienci

W przypadku upadku Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej oszczędności, które w niej trzymamy, są chronione przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Nie oznacza to jednak, że nie poniesiemy żadnych kosztów tej sytuacji. Na członkach kas spoczywa bowiem odpowiedzialność, opisana w ustawie o SKOK-ach. Te zapisy znalazły zastosowanie w przypadku członków upadłego SKOK-u Wołomin, którzy są teraz wzywani przez syndyka do dokonywania wpłat, by zmniejszyć gigantyczne straty.

Osoby, które powierzają swoje oszczędności SKOK-om muszą przede wszystkim pamiętać, że nie są tylko klientami kasy, ale przede wszystkim jej członkami. A ten fakt nakłada na nich pewne obowiązki, także w przypadku ewentualnej upadłości kasy.

O odpowiedzialności członków kas za powstałe straty wyraźnie mówi art. 26 ustawy o SKOK. "Odpowiedzialność członków kas za straty powstałe w kasie może zostać podwyższona w statucie kasy do podwójnej wysokości wpłaconych udziałów" - czytamy w ustawie.

ZOBACZ PEŁNĄ TREŚĆ USTAWY O SKOK

Ten artykuł znalazł właśnie zastosowanie w przypadku SKOK-u Wołomin, który upadł dwa lata temu. Jego członkowie wzywani są do dokonania wpłat, by zmniejszyć gigantyczne straty wygenerowane przez kasę. Wezwania syndyk rozesłał do ok. siedmiu tysięcy osób. Z sygnałów, które do nas dotarły wynika, że chodzi o kwoty sięgające nawet tysiąca kilkuset złotych.

Zwracają pieniądze, ale nie wszystkie

Od grudnia 2013 roku wszystkie depozyty w SKOK–ach objęte są państwowymi gwarancjami Bankowego Funduszu Gwarancyjnego (BFG) do wysokości 100 tys. euro. Gwarantują one wypłatę środków do tej kwoty na wypadek, gdyby oszczędności zgromadzone w danej instytucji, nie mogły zostać przez tę instytucję wypłacone, np. w wyniku upadłości lub likwidacji.

Gwarancje nie obejmują jednak opłat, jakie trzeba ponieść, aby zostać członkiem kasy. Żeby otworzyć konto, założyć lokatę czy zaciągnąć pożyczkę, trzeba przede wszystkim zapisać się do kasy i wpłacić wpisowe (od 1 do 30 zł), wykupić udział (od 1 do 120 zł) i wnieść wkład członkowski (od 1 do 25 zł).

Każdy członek kasy obowiązany jest posiadać co najmniej jeden zadeklarowany i wpłacony udział. Minimalną wysokość udziału członkowskiego określa statut danej kasy. Niektóre SKOK-i stosują jednak zachęty. Jeżeli członek wykupił więcej udziałów, to mógł liczyć na bardziej korzystne warunki, np. przy oprocentowaniu lokat lub pożyczek.

Zgodnie z ustawą kasy są zobowiązane do posiadania funduszy własnych. Są to przede wszystkim fundusz udziałowy (powstający z wpłat udziałów członkowskich) oraz fundusz zasobowy (powstający z wpłat wpisowego wnoszonego przez członków oraz nadwyżki bilansowej).

I to właśnie te środki mają pokryć straty kas. SKOK-i, stosując się do zapisów ustawy, mają zapisane w statutach, że straty bilansowe pokrywane są z funduszu zasobowego, a w części przekraczającej fundusz zasobowy z funduszu udziałowego. W przypadku gdyby fundusze własne kasy nie wystarczyły na pokrycie strat, kasa może podjąć uchwałę zobowiązującą członków do wcześniejszego wpłacenia udziałów, niż to przewiduje statut.

Problemy części SKOK-ów

Dotąd w blisko 19 Kasach KNF wprowadziła zarząd komisaryczny. W kilku z nich zarząd taki wciąż działa, w kilku SKOK-ach ogłoszono upadłość, kilka innych zostało przejętych przez banki.

Według niedawnego raportu KNF na koniec czerwca 2016 r. sytuacja sektora SKOK była nadal trudna. Fundusze własne SKOK-ów na ten moment wynosiły 429,2 mln zł i w stosunku do końca 2015 r. ich wartość obniżyła się o 94,8 mln zł, a 33 kasy, włącznie z Kasą Krajową, były objęte postępowaniami naprawczymi.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (5)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
wist
Zagorzali rydzykowcy i lud smoleński gremialnie wybierali skoki z powodów ideologicznych. Teraz po skoku senatora bireckiego na ich kasę maja okazję potwierdzić swoje zaangażowanie polityczne i pokryć straty.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kevin_ny
Skok to wajcha lepsza od cwaniaka z amber . Tutaj jednak cichutko . Pis blokował nadzór przez KNF dobrze że jakoś udało się to zmienić . Jak by 3 mld stracili tzw Kowalscy to dopiero była by jazda . A tak jełopy czekają aż padną wszystkie i dopłacą sobie jako CZŁONEK kasy .
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane