• rozwiń
    • WIG20 2344.03 +0.97%
    • WIG30 2681.21 +0.94%
    • WIG 60902.04 +1.18%
    • sWIG80 11928.15 +0.52%
    • mWIG40 4035.38 +0.48%

Ostatnia aktualizacja: 2019-07-19 17:15

Dostosuj

Temat: Frank szwajcarski

"Odsiecz dla frankowiczów". Masz takie zapisy w umowie? Możesz liczyć na pomoc

Gościem programu "Bilans" była Aleksandra Wiktorow Odtwórz: Gościem programu "Bilans" była Aleksandra Wiktorow
Foto: tvn24 | Video: TVN24 BiS Foto: Raport Rzecznika Finansowego | Video: Gościem programu "Bilans" była Aleksandra Wiktorow

- Nie tylko klienci powinni ponosić skutki, ale również w jakiejś części banki, jeżeli są winne złych umów - mówi w rozmowie z TVN24 BiS Rzecznik Finansowy Aleksandra Wiktorow. Dziś biuro RF opublikowało specjalny raport dotyczący kredytów "walutowych". Wyjaśnia w nim, na co kredytobiorca powinien zwrócić uwagę, by stwierdzić, że jego umowa z bankiem zawiera niedozwolone klauzule i może domagać się jej zmiany w sądzie.

W poniedziałek poznaliśmy raport Rzecznika Finansowego pt. "Analiza prawna wybranych postanowień umownych stosowanych przez banki w umowach kredytów indeksowanych do waluty obcej lub denominowanych w walucie obcej zawieranych z konsumentami". (ZOBACZ CAŁY RAPORT)

RF uznał, że kredyty "walutowe" są niezgodne z przepisami i banki powinny zwrócić część rat. W ocenie Aleksandry Wiktorow waloryzowanie kredytu kursem walut jest niezgodne z przepisami prawa bankowego i kodeksu cywilnego. Ponadto interesy konsumentów naruszają też zapisy pozwalające na uznaniowe ustalanie przez banki kursów walut czy też oprocentowania kredytów.

Problem dotyczy w dużej mierze frankowiczów.

"Chcemy pomóc"

- Chcemy pomóc w niektórych sprawach - mówi Rzecznik Finansowy w programie "Bilans" na antenie TVN24 BiS jednocześnie zastrzegając, że "nie każdy, kto chce skarżyć swoją umowę z bankiem, może wziąć tą opinię i powiedzieć: proszę bardzo, sąd ma czytać sobie raport. Tak to nie działa". Podkreśla, że opinia wydana dziś przez nią nie dotyczy wszystkich kredytobiorców, bo umowy były konstruowane w różny sposób.

- Kredytobiorca musi się do nas zwrócić z opisem swojej sprawy i my wtedy dla każdego indywidualnie przygotujemy tak zwany istotny pogląd sprawy. Również sąd może do nas wystąpić o taką opinię. Wówczas opinia jest ważna do konkretnej sprawy - wyjaśnia Wiktorow.

Ważne wsparcie

Rzecznik Finansowy przypomina, że z podobnej pomocy skorzystała już grupa 1200 kredytobiorców "nabitych w mBank".

- Złożyli do sądu wniosek grupowy i my przedstawiliśmy swoją opinię ws. waloryzacji kredytów - mówi Aleksandra Wiktorow. Postępowanie sądowe dotyczy zapisów umowy, które umożliwiają bankowi jednostronną zmianę wysokości oprocentowania.

Zdaniem Rzecznika Finansowego, warunki tej zmiany były tak nieprecyzyjnie i niejednoznacznie, że w istocie zapewniały bankowi dowolność w zakresie zmiany oprocentowania, a w konsekwencji w ustalaniu wysokości należnych odsetek.

W ocenie Rzecznika Finansowego oznacza to, że taki zapis można uznać za tzw. klauzulę abuzywną.

Cel raportu

Z poniedziałkowego raportu Rzecznika Finansowego wynika, że 75 proc. skarg na kredyty "walutowe" dotyczy działalności sześciu banków: mBanku, Getin Noble Banku, PKO BP, Millenium, BPH i Raiffeisen. Są to te banki, które mają największy portfel takich kredytów.

Po co zatem powstał raport? - Każdy może tam zajrzeć i powiedzieć: "w mojej umowie to jest". Wtedy może zacząć działać, albo zwrócić się do nas i my mu wtedy pomożemy - zapewnia gość programu "Bilans".

- Sprawdzimy jak wygląda jego umowa. Jeżeli nie jest w niej w ogóle napisane, w jaki sposób ustala się odsetki, waloryzuje, w jaki sposób można zmieniać opłaty, tylko są ogólne zapisy, to wtedy nasza opinia działa na jego korzyść - wyjaśnia.

Jak przyznaje Wiktorow, idzie ze swoistą odsieczą dla tych, którzy mają problem nieuwzględnienia przez bank ujemnego oprocentowania i problem wysokiego zadłużenia.

Jaki zarzuty?

Rzecznik Finansowy poinformował w swoim raporcie, że widzi szansę na zakwestionowanie nawet fundamentalnego dla części kredytów "walutowych" (tzw. kredytów waloryzowanych/indeksowanych do walut obcych) zapisu o waloryzacji kwoty kredytu do waluty obcej.

- Swoboda umów określona w kodeksie cywilnym jest ograniczona zapisami prawa bankowego. Art. 69 ust. 1 ustawy - Prawo bankowe, w zakresie w jakim określa spoczywający na kredytobiorcy obowiązek zwrotu otrzymanej kwoty kredytu, stanowi normę bezwzględnie wiążącą (ius cogens). To wyklucza możliwość waloryzowania (indeksowania) tej kwoty kapitału w odniesieniu do innych mierników wartości np. waluty obcej. Ta sama uwaga dotyczy również odsetek od takich kredytów - tłumaczy Agnieszka Wachnicka, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego.

Jak jednak podkreśla, że "żadne punkty nie przewidują tego, że bank może nam kazać dużo więcej oddać. Tym bardziej, że nigdzie, w żadnej umowie nie jest powiedziane w jaki sposób ustala się wartość tej waluty".

- To jest największy zarzut bo klient musi wiedzieć, w jaki sposób ustala się terminy ustalania kursów, kiedy je się zmienia, od czego to zależy. A jeżeli to jest powiedziane, że będziemy zmieniać kiedy chcemy i nikt nie może do tego dotrzeć oprócz zarządu banku, to oczywiście jest to klauzula niedozwolona - podkreśla Aleksandra Wiktorow.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (8)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
katarzyna_calka
witam
do kogo konkretnie moge sie zwrócić o pomoc w odszyfrowaniu zapisów z mojej umowy. prosze podać namiary, adres do korespondencji, adres mailowy lub telefon....
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
graffiti50
panie Bajer gdzie to jest napisane że nieruchomość ma mieć wartość kredytu, bo ja zostałem wręcz okradziony kredyt 50tys. w 2000r w złotówkach oddałem x2, a wartość samochodu dzisiaj 2tys.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
graffiti50
panie Bajer gdzie to jest napisane że nieruchomość ma mieć wartość kredytu, bo ja zostałem wręcz okradziony kredyt 50tys. w 2000r w złotówkach oddałem x2, a wartość samochodu dzisiaj 2tys.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
WILGRAF
BANKI to złodzieje i mogą padać na ich miejsce są inne - PROKURATURA TERAZ WINNA Z RZĘDU ściągać banki
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
fojtek
Jak bank pada to w d.. dostają ci którzy w nich trzymają pieniądze.
Żaden bank nie wytrzyma gdy klienci zaczną masowo wypłacać gotówkę.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
fojtek
Doskonale!
Mam konta w mBanku i PKO. Na logikę pieniądze powinienem przenieść do trzeciego banku albo trzymać w skarpecie. Trzeba POWAŻNIE się zastanowić bo po takich zagrywkach banki mogą padać jeden po drugim.
Ciekaw jestem co na to giełda?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Carollo
A rzeczywistość wygląda tak ... Prawo mówi swoje...banki robią swoje. Generalnie nawet wyroki sądów nie są dla nich straszne. Interpretują je zawsze po swojemu.
Wygląda to tak jak by banki były ponad prawem.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane