• rozwiń
    • WIG20 2110.11 +0.37%
    • WIG30 2415.33 +0.38%
    • WIG 56204.55 +0.30%
    • sWIG80 11590.84 -0.22%
    • mWIG40 3787.27 +0.23%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

PiS obiecywało odsiecz dla frankowiczów. Będzie "racjonalne stanowisko i koniec szaleństwa"

Projekt pomocowy PiS dla zadłużonych frankowiczów Odtwórz: Projekt pomocowy PiS dla zadłużonych frankowiczów
Foto: Projekt PiS dotyczący frankowiczów racjonalizuje się | Video: Projekt pomocowy PiS dla zadłużonych frankowiczów

PiS w wyborczych obietnicach zapowiadało pomoc zadłużonym w walutach, w tym we frankach. Poprzedni projekt ustawy, dotyczący przewalutowania takiego zadłużenia, po wprowadzeniu poprawek przez Senat utknął w komisji i ostatecznie został utrącony. Dlatego wszelkie decyzje w sprawie pomocy dla frankowiczów, co do kształtu ustawy i wysokości pomocy, podejmować będzie nowy Sejm. A większość w nim ma PiS. Jaki będzie kształt nowych rozwiązań i kiedy pojawi się odpowiednia ustawa? Rozmawiali o tym goście TVN24 Biznes i Świat.

Wygrana PiS niosła nadzieje dla zadłużonych frankowiczów, którzy wciąż nie doczekali się ustawy, dzięki której mogliby przewalutować swoje zadłużenie bez ponoszenia nadmiernych kosztów. Partia Jarosława Kaczyńskiego obiecywała w kampanii wiele.

Ale profesor Piotr Gliński we wtorek w rozmowie z RMF FM łagodził stanowisko partii, przypominając, że dochody bankowców zostaną uszczuplone m.in. przez wprowadzenie podatku bankowego.

- My nie możemy za bardzo wydoić sektora bankowego, ponieważ będzie on obciążony podatkiem bankowym. Natomiast propozycja PO dotycząca franka szwajcarskiego nie była rozsądna, była tylko jednostronna - mówił ekspert PiS.

Należy zatem spodziewać się, że PiS wycofa się z części pomysłów.

Racjonalizacja obietnic PiS była spodziewana

Wiesław Thor z mBanku w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat entuzjastycznie wypowiadał się na temat zmiany stanowiska PiS-u, ale też zaznaczał, że spodziewał się tego. - To, co zaczynamy słyszeć, brzmi rozsądnie. Z chwilą kiedy jest się już u władzy, a nie się o nią zabiega, racjonalność zaczyna się pojawiać, ponieważ przyjdzie nam rządzącym odpowiadać za to, co robimy przed całym społeczeństwem, a nie tylko przed tymi, którzy nas wybrali - mówił. - Niewątpliwie jest to bardzo dobry sygnał, że nastąpi racjonalizacja rozwiązań. To jest korzystne i spodziewane. Chyba nikt się nie spodziewał, żeby obietnice były realizowane "saute", tak jak były one przedstawiane - mówił.

W podobnym tonie oceniła wypowiedź prof. Glińskiego również wiceminister finansów Izabela Leszczyna. - Lepiej, że jest racjonalnie niż szaleńczo. Jako politykowi trudno mi się pogodzić z tym, że wygrywa się wybory, okłamując wyborców - mówiła w TVN24 Biznes i Świat.

Leszczyna broniła projektu PO, którym ostatecznie Sejm się nie zajął - po wprowadzeniu poprawek Senatu. Jej zdaniem propozycja ta była "racjonalna, symetrycznie dzieląca koszty przewalutowania kredytów indeksowanych czy denominowanych we franku szwajcarskim na banki kredytobiorcę".

- Kosztów ryzykownych kredytów nie może ponosić podatnik, czyli państwo polskie. To była propozycja rozłożona na bank i kredytobiorcę. Myślę, że lepszej nie ma, czyli 50 na 50 - tłumaczyła  wiceminister.

Zdaniem prof. Andrzeja Bienia z SGH projekt PO był jednak bardzo skomplikowany i niezrozumiały dla ludzi, a podział 50 na 50 wcale nie był taki oczywisty. - Jak się bierze kredyty, trzeba je spłacać - zaznaczył prof. Bień. - Oczywiście nikt nie kazał zaciągać tych kredytów, ale z drugiej strony to banki przygotowały pewien produkt, banki organizowały całe ekipy doradców - tłumaczył. W jego ocenie odpowiedzialne za sytuację wokół kredytów w walutach obcych ponoszą w dużym stopniu banki, które tworzyły i promowały skomplikowane produkty. Dobrego imienia sektora bankowego bronił Wiesław Thor, który mówił, że "banki nie naskrobały sobie z kredytami frankowymi". - Nie można w sposób zbyt prosty ferować wyroków - mówił przedstawiciel mBanku.

Podatek bankowy to zły pomysł

Jednym z pomysłów Prawa i Sprawiedliwości, o czym partia mówiła w trakcie kampanii, jest wprowadzenie tzw. podatku bankowego. Politycy chcą zebrać dzięki temu podatkowi od 2 do 4 mld zł.

Sektor ten pomysł otwarcie krytykuje, twierdząc, że koszty tego podatku poniosą klienci.

Wiceminister Leszczyna przypomniała, że w ostatnim roku banki wniosły do budżetu państwa 4 mld zł. Dodatkowy podatek bankowy niekoniecznie mógłby przynieść wielowymiarowe korzyści. - Nie można się sugerować czystym efektem fiskalnym. Trzeba się zastanowić, jak ten podatek wpłynie nie tylko na same banki, ale na klientów, deponentów, na nasze oszczędności - alarmuje  Leszczyna.

Podobnego zdania jest prof. Bień, który sprzeciwia się nakładaniu dodatkowych podatków.

 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (26)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Robert_R_
2 dni po wyborach, nowego rządu jeszcze nie ma a ja już straciłem rachubę z ilu obietnic już się wycofali .... !!!
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Blibliblasio
  • 0
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
luna80
  • 4
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
HugoBruno
wyborcy, którzy głosowali na pis do roku 2019 nie powinni już sięgać po jakikolwiek alkohol, ponieważ powinni od poniedziałku mieć Kaca Gigant.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
fenixal
Niech PIS nic nie robi tylko kontynuuje założenia poprzedników na dzisiejszy dzień -narobią w ten sposób mniej szkody jak logika i gospodarka wykazuje
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Lybra 64
Niech pis tylko obiecuje i skończy na obiecankach,bo jak zaczną spełniać swoje obiecanki i szukać na nie pieniędzy to Nasz Kochany Kraj naprawdę będzie w ruinie.
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
arkadiusz_kozyra2w83
Jak Kuba Bogu-tak Bóg Kubie. Frankowicze z okolic Dw. Południowego na Mokotowie zagłosowali tak, że w komisji 145 petrukopaczka w sumie ma 47% a PiS-17%. Z czym do gości? Idźta teraz sobie do swoich wybrańców. Frekwencja 75.5% w tej POrąbanej, niereformowalnej okolicy.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Lapigrosz9012
Namawiano na akcje PKO kupiłem i straciłem 60 % wartości. Czy osoby namawiające z PKO pokryją straty ? Zapewniali, że to pewna inwestycja .
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
knic76
  • 6
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Blibliblasio
Więcej pieniędzy wpłynęło do banków, które w Polsce mają przychody większe niż w innych europeiskich krajach, mówiąc wprost, nigdzie tak nie "doją" zwykłych klientów. Nie jestem za jakimś specjalnym uprzywilejowaniem SKOKów, ale zawsze to nie zagraniczne.
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane