• rozwiń

Temat: Gospodarka wg PiS

Budżetowa górka rozłożona na części. Zysk banku, podatki i "niezdrowe oszczędności"

Profesor Jan Czekaj o "niezdrowych oszczędnościach" Odtwórz: Profesor Jan Czekaj o "niezdrowych oszczędnościach"
Profesor Jan Czekaj o "niezdrowych oszczędnościach" "Źródło: TVN24 BiS"

Sytuacja budżetu jest dobra - stwierdził w programie "Bilans" w TVN24 BiS profesor Jan Czekaj z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie odnosząc się do liczb przedstawionych przez resort finansów. Jak wskazuje, wyższe dochody budżetu zawdzięczamy zyskowi Narodowego Banku Polskiego oraz wpływom z podatków. Profesor Czekaj jednocześnie zwraca uwagę na oszczędności w budżecie, które "nie są zdrowe".

Według szacunkowych danych na koniec czerwca nadwyżka budżetowa wyniosła 5,9 mld zł. Do budżetu wpłynęło 176,7 mld zł, czyli 54,3 procent założonych w ustawie budżetowej dochodów na ten rok. Największa część pochodziła z podatków. Ministerstwo podaje, że od stycznia do czerwca do państwowej kasy wpłynęło z tego tytułu 155,6 mld zł.

Z kolei wydatki wyniosły mniej, bo 170,8 mld zł, co stanowi 44,4 proc. tegorocznego planu.  - Z liczb, które podaje nam Ministerstwo Finansów, wynika, że sytuacja budżetu jest dobra - komentuje w programie "Biznes dla Ludzi" w TVN24 BiS profesor Jan Czekaj z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Skąd zyski

W rozmowie z Robertem Stanilewiczem tłumaczy, że "główną pozycją, która spowodowała, że dochody są wyższe niż były planowane, jest wpłata z zysku Narodowego Banku Polskiego". - To jest około 9 miliardów złotych. To pozycja, która wchodzi do budżetu, ale nie jest planowana i nie była ujęta w planie dochodów - wskazuje.

Jak dodaje, kolejne 5 miliardów stanowią wyższe wpływy podatkowe.

Jednocześnie zwraca uwagę, że "rzeczywiste oszczędności mamy po stronie wydatkowej". Jak podaje, przyczyną mniejszych wydatków jest spowodowany między innymi niższym kosztem obsługi długu publicznego.

Zauważa jednak, że "mamy też oszczędności z tytułu niewykonania planowanych wydatków majątkowych Skarbu Państwa". - Mimo upływu pół roku na kilkanaście miliardów planowanych wydatków na przykład na zakup uzbrojenia, wydaliśmy dotąd niecałe 10 procent - podkreśla gość TVN24 BiS.

- To nie są zdrowe oszczędności - dodaje, tłumacząc, że to pieniądze, które powinny być przeznaczane na inwestycje.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane